Home

Advertisement

BUSHIDO – definicja/definition

  • Nov. 23rd, 2009 at 8:41 PM




Moi Drodzy,

Kulturotwórczy mit „Bushido” odgrywający kluczową role w kształtowaniu się społecznego systemu wartości Japończyków, nie jest łatwy do jednoznacznego, a przy tym lapidarnego zdefiniowania.
Ewidentnie sztuka ta udała się redaktorom amerykańskiego wortalu „pacific.edu”.

Zapraszam Szanownych Czytelników do lektury ….

DOMO !

Dariusz Wyspiański





BUSHIDO – a way of warrior
(pacific.edu)

„INTRODUCTION
Bushido, literally translated "Way of the Warrior," developed in Japan between the Heian and Tokugawa Ages (9th-12th century). It was a code and way of life for Samurai, a class of warriors similar to the medieval knights of Europe. It was influenced by Zen and Confucianism, two different schools of thought of those periods. Bushido is not unlike the chivalry and codes of the European knights.

"It puts emphasis on loyalty, self sacrifice, justice, sense of shame, refined manners, purity, modesty, frugality, martial spirit, honor and affection" (Nippon Steel Human Resources Development Co., Ltd. 329).

ORIGINS AND INFLUENCES
Bushido comes out of Buddhism, Zen, Confucianism, and Shintoism. The combination of these schools of thought and religions has formed the code of warrior values known as Bushido.
From Buddhism, Bushido gets its relationship to danger and death. The samurai do not fear death because they believe as Buddhism teaches, after death one will be reincarnated and may live another life here on earth. The samurai are warriors from the time they become samurai until their death; they have no fear of danger. Through Zen, a school of Buddhism one can reach the ultimate "Absolute." Zen meditation teaches one to focus and reach a level of thought words cannot describe. Zen teaches one to "know thyself" and do not to limit yourself. Samurai used this as a tool to drive out fear, unsteadiness and ultimately mistakes. These things could get him killed.
Shintoism, another Japanese doctrine, gives Bushido its loyalty and patriotism. Shintoism includes ancestor-worship which makes the Imperial family the fountain-head of the whole nation. It awards the emperor a god-like reverence. He is the embodiment of Heaven on earth. With such loyalty, the samurai pledge themselves to the emperor and their daimyo or feudal landlords, higher ranking samurai. Shintoism also provides the backbone for patriotism to their country, Japan. They believe the land is not merely there for their needs,

"it is the sacred abode to the gods, the spirits of their forefathers . . ." (Nitobe, 14).

The land is cared for, protected and nurtured through an intense patriotism.
Confucianism gives Bushido its beliefs in relationships with the human world, their environment and family. Confucianism's stress on the five moral relations between master and servant, father and son, husband and wife, older and younger brother, and friend and friend, are what the samurai follow. However, the samurai disagreed strongly with many of the writings of Confucius. They believed that man should not sit and read books all day, nor shall he write poems all day, for an intellectual specialist was considered to be a machine. Instead, Bushido believes man and the universe were made to be alike in both the spirit and ethics.
Along with these virtues, Bushido also holds justice, benevolence, love, sincerity, honesty, and self-control in utmost respect. Justice is one of the main factors in the code of the samurai. Crooked ways and unjust actions are thought to be lowly and inhumane. Love and benevolence were supreme virtues and princely acts. Samurai followed a specific etiquette in every day life as well as in war. Sincerity and honesty were as valued as their lives. Bushi no ichi-gon, or "the word of a samurai," transcends a pact of complete faithfulness and trust. With such pacts there was no need for a written pledge; it was thought beneath one's dignity. The samurai also needed self-control and stoicism to be fully honored. He showed no sign of pain or joy. He endured all within--no groans, no crying. He held a calmness of behavior and composure of the mind neither of which should be bothered by passion of any kind. He was a true and complete warrior.
These factors which make up Bushido were few and simple. Though simple, Bushido created a way of life that was to nourish a nation through its most troubling times, through civil wars, despair and uncertainty.

"The wholesome unsophisticated nature of our warrior ancestors derived ample food for their spirit from a sheaf of commonplace and fragmentary teachings, gleaned as it were on the highways and byways of ancient thought, and, stimulated by the demands of the age formed from these gleanings a new and unique way of life" (Nitobe, 20)…”


FOTOGRAFIA:

Samurai’s battle equipment….

KENJUTSU....

  • Nov. 8th, 2009 at 7:31 PM



 


KENJUTSU to błysk miecza, to precyzja i koncentracja,
KENJUTSU to nieustanny wysiłek by stawać się lepszym,
KENJUTSU to przyjaźń i obowiązek,
KENJUTSU to radość i śmiertelna powaga zarazem,
KENJUTSU to droga dawnych WOJOWNIKÓW,
to szlak honoru, pamięci dokonań dawnych Mistrzów i radosnego entuzjazmu uczniów wchodzących na DROGĘ MIECZA.
DROGĘ, która nigdy się nie kończy .....


DOMO ARIGATO GOZAIMASU TAKEUCHI_SAMA !

BARTEK & JASIU HAAAJIIMEE !


 

DOMO !

Dariusz Wyspiański





                                 Shogun Tokugawa Ieyasu and His armor (Yoroi)



„Potrzebuję prawdziwych Przywódców, fanatyków bowiem, mam na pęczki ….”

                                                                                                                                  Tokugawa Ieyasu – Szogun

DOMO !

Dariusz Wyspianski

 


Short Biography:


Tokugawa Ieyasu (徳川 家康? January 31, 1543 – June 1, 1616) was the founder and first shogun of the Tokugawa Shogunate of Japan. This shogunate ruled from 1603 until the Meiji Restoration in 1868. Ieyasu seized power in 1600 and received appointment as shogun in 1603. In 1605 he abdicated from office, but he had the power until his death in 1616.
He is known as a first ruler of Japan, who successfully integrated all country.

FOTOGRAFIE:

A Sword (replica) of Tokugawa Ieyasu


Biography of TOKUGAWA IEYASU

1 listopad 2009 - DZIEŃ ZMARŁYCH

  • Oct. 31st, 2009 at 4:48 PM






listopad, odchodzący ciepły oddech życiodajnego tchnienia lata ...
zbliżająca się nieuchronnie biała bezwzględność mroźnej zimy ...
stan zawieszenia pomiędzy życiem a śmiercią ...
smutny,a jednak napawający otuchą nadziei na odrodzenie ...
pamięć, oczekiwanie, nadzieja i wiara .....


Dedykuję bliskim, którzy odeszli - w tym MEMU MISTRZOWI Czcigodnemu SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI

Z Szacunkiem

dariusz wyspianski






                       BUSHIDO – the base of Samurai’s mentality



WIARYGODNE ŻRÓDŁA WIEDZY O SAMURAJSKIEJ KULTURZE


Moi Drodzy,


Zostałem ostatnio poproszony przez jednego ze znajomych o polecenie kilku (i tylko kilku !) pozycji książkowych (w języku polskim), które mogłyby aspirować do miana wiarygodnych źródeł informacji o samurajskiej kulturze, fenomenie Bushido, i które oddawałyby w sposób możliwie najbardziej trafny istotę „japońskiego Ducha”…

Z pozoru wydawało się to prostym zadaniem, w końcu ilość publikacji (artykułów, albumów i książek) jakie posiadam w swoich zbiorach, liczę już w setkach…..

Jednak, już po chwili uświadomiłem sobie, iż wybór wcale nie jest tak bardzo oczywisty :

Po pierwsze :

- Kwestia języka - nie zapominajmy, iż większość publikacji dot. Japonii tłumaczona jest wyłącznie na język angielski …

Po drugie :

- Zakres merytoryczny - „Japoński Duch” to przecież nie tylko historia Kraju Kwitnącej Wiśni, to nie tylko epicki rozmach samurajskich powieści, to przede wszystkim – japońska myśl – twórczość japońskich filozofów i myślicieli.


Dlatego, po całkiem długich przemyśleniach, zaproponowałem następujące publikacje, w pełni zdając sobie sprawę, iż stanowią jedynie margines całokształtu wartościowej literatury przybliżającej kulturę Kraju Wschodzącego Słońca.

Mój wybór jest więc całkowicie subiektywny i tendencyjny :), a więc :

 


Pozycja nr 1– Steven Turnbull – „SAMURAJE”

Autorem tej znakomitej publikacji jest brytyjski historyk, ekspert w dziedzinie historii Japonii i Orientu, a przy tym entuzjasta kultury Kraju Kwitnącej Wiśni.
Książka wydana jest w postaci albumu, o niezwykle okazałej szacie graficznej. Znakomite fotografie, reprodukcje historycznych obrazów, czytelne plansze i schematy. Ogromna ilość faktów, obejmujących okres od zarania państwowości Japończyków, aż po rok 1868, rok końca Ery Samurajów.
Oprócz bogatej faktografii, na uwagę zasługuje znakomity język tej publikacji, przesycony dystansem i typowo brytyjskim poczuciem humoru.
Pozycja Turnbulla to fundament wiedzy o historii Japonii, na nim wznosić będziemy „gmach” naszego mini-kompedium wiedzy o kulturze Samurajów.


Pozycja nr 2 – Inazo Nitobe – „BUSHIDO”

Ksiązka profesora NITOBE to kwintesencja wiedzy historycznej o japońskim rycerstwie, samurajskim systemie wartości i kulturowym fenomenie BUSHIDO. Ksiązka wydana w 1899 roku, powstała jako owoc przemyśleń profesora Nitobe po serii wizyt w akademickich centrach Europy. Jest to pozycja adresowana do Europejczyków. Profesor Nitobe odwołując się do europejskich tradycji rycerskich próbuje przybliżyć czytelnikom z zachodniego kręgu kulturowego specyfikę japońskiej mentalności, uwypuklając przy tym analogie oraz różnice pomiędzy standardami Bushido, a zachodnim Kodeksem Rycerskim. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż pierwsze polskie wydanie datuje się na rok 1904, a więc niespełna 5 lat po opublikowaniu angielskiego oryginału (książka ukazała się po angielsku !). Profesor Nitobe podróżując po Europie, spotykał polskich studentów (zwłaszcza w niemieckich ośrodkach akademickich), poznał tragiczne dzieje Polski i mentalność Polaków. To dlatego właśnie opatrzył polskie wydanie autorskim komentarzem, podkreślając wspólne cechy dumnych narodów Polski i Japoni….
Dzieło profesora Nitobe to absolutna klasyka wiedzy o „Duchu” Japonii.



Pozycja nr 3 – Yamamoto Tsunetomo –„HAGAKURE”

Każdy z fanów twórczości wybitnego reżysera Jima Jarmuscha poznał „HAGAKURE”, przy okazji zapoznania się z obrazem „GHOST DOG – Droga Samuraja”. Cytaty z „HAGAKURE” przedstawione są w tym filmie niemal jako „Biblia” BUSHIDO, stanowiąc wykładnię postępo
wania tytułowego bohatera.
Czym więc jest „HAGAKURE” ? „Zapiski ukryte pod liśćmi”, bo tak należy przetłumaczyć tytuł tej pracy, to traktat filozoficzny, ukazujący drogę do właściwego rozumienia samurajskiej etyki i zasad postępowania. Warto zaznaczyć, iż jakkolwiek „HAGAKURE” w swej treści często odwołuje się do chwały samurajskiego oręża, zostało napisane ok. roku 1710, a więc niemal 100 lat od czasu rozegrania większej bitwy na ziemiach Japonii. Mimo niewątpliwie propagandowego charakteru, „HAGAKURE” jest ciekawą pozycją, pełną opisów sytuacji ilustrujących rozumienie etycznych standardów klasy Samurajów, bogatą w cytaty i moralizatorskie podsumowania.
Warto zaznaczyć, iż „Zapiski ukryte pod liśćmi”, nie ukazały się oficjalnie w żadnym z polskich wydawnictw. Jest to jednak pozycja niewielka objętościowo i łatwo dostępna w „necie”, w języku polskim, w postaci pliku PDF.




Pozycja nr 4 – Munenroi Yagyu – „HEIHO KADENSHO – Sztuka Wojny Rodu Yagyu”

„HEIHO KADENSHO” to filozoficzny traktat wybitnego Samuraja - MUNENORI YAGYU (1571 - 1646), Mistrza Miecza, Doradcy i Szefa tajnych służb trzech kolejnych SZOGUNÓW z dynastii TOKUGAWA.
W swoim dziele Munenori przeciwstawia założenia Buddyzmu Zen, taoistycznej doktrynie posłuszeństwa i podporządkowania. Koncepcja Munenoriego jakkolwiek odnosi sie do strategii kenjutsu, stanowi szersze przesłanie - w mojej ocenie - bardzo ciekawe i twórcze.
Traktat Munenoriego zawiera założenia koncepcji „KAT
SUJIN-KEN” – miecza dającego życie, bardzo ciekawego konstruktu filozoficznego zakładającego, iż jeśli miecz zabija w imię sprawiedliwego celu (dobra), w gruncie rzeczy niesie życie….

"Bywa często , że jeden człowiek je
st sprawcą cierpień wielu ludzi. W takim przypadku jego śmierć, przynosi im wybawienie ......."

Inne cytaty pochodzące z „Heiho Kadensho” :


„Zdolność postrzegania i trzeźwej oceny sytuacji to właśnie jest sztuką wojny ....."

"Niekiedy dla poz
nania prawdy musisz przywdziać maskę fałszu, fałsz podporządkowany zbożnym celom staje się prawdą, gdyż służy dobru ......"

"Miecz może przejąć funkcję umysłu. Jeśli poddasz się rytmowi walki, to rytm zawladnie twoja jaźnią, jeśli służysz dobru pozwól mieczowi zawładnąć sobą....
."

"Miecz odbierając życie złoczyńcy, daje życie wielu niesprawiedliwie ciemiężonym ..."
"Jedynym prawdziwym mieczem jaki ma znaczenie, jest miecz Twego umysłu ...."

Ostatni cytat stanowi credo strategii walki MUNENORI YAGYU jednego z najlepszych szermierzy w hi
storii Japonii, twórcy szkoły Kenjutsu - YAGYU SHINKAGE RYU
Dzieło Munenoriego stanowi niezwykle interesujący przykład buddyjskiej myśli filozoficznej dedykowanej nie tylko sztuce wojennej, ale i etyce.



.

Pozycja nr 5 – Miyamoto .Musashi – „KSIĘGA PIĘCIU KRĘGÓW – Go Rin No Sho”

„Księga Pięciu Kręgów” autorstwa legendarnego, niepokonanego Mistrza Miecza –
Musashiego Miyamoty, przedstawia credo Mistrza i Jego poglądy nie tylko na sztuki walki. „GO RIN NO SHO” powstała u schyłku życia Mistrza i śmiało można powiedzieć, iż jest dziełem życia Musashiego. „GO RIN NO SHO” to buddyjska rozprawa o standardach moralnych, o etyce ale przede wszystkim to przypowieść o budowaniu efektywności, skuteczności w swoim działaniu.
Mistrz Musashi używając jeżyka porównań, przekazuje potomnym w
iedzę o tym jak dążyć do doskonałości w tym co się robi i jak tę doskonałość osiągać. I w tym aspekcie dzieło Miyamoty jest wyjątkowe, nieśmiertelne i uniwersalne. Zapewne dlatego to dziś znajduje się w kanonie lektur polecanych biznesmenom nie tylko z Kraju Kwitnącej Wiśni.
W moim przekonaniu, właściwego „ducha” tej publikacji oddaje recenzja ja
ka pojawiła się przy okazji pierwszego, amerykańskiego wydania – „Kiedy mówi Musashi, lud słucha w milczeniu …”




Pozycja nr 6 – Yasushi Inoue – „SAMURAJSKIE
CHORAGWIE”


Książka autorstwa Yasushi I
noue stanowi reprezentację japońskej beletrystyki historycznej.
„Samurajskie Chorągwie” to znakomicie napisana powieść osnuta na rzeczywistych wydarzeniach mających miejsce w XVI. Rywalizacja dwóch wielkich Liderów – TAKEDY SHINGENA i UESUGI KENSHINA, opisana w niezwykle barwny, przesycony epickim rozmachem sposób. „Samurajskie Chorągwie” to w japońskiej prozie historycznej odpowiednik sienkiewiczowskiej trylogii. Trudno więc dziwić się, iż pozycja ta znalazła się na naszej „elitarnej” liście.



Tytułem podsumowania
chciałbym raz jeszcze podkreslic, iż zaprezentowanych powyżej sześć pozycji z przebogatego dziedzictwa kulturowego Japonii to absolutnie subiektywnie dobrany zestaw zapewniający poznanie niezbędnego „minimum” z zakresu historii, filozofii czy sposoby myślenia mieszkańców Nipponu.
Mam pełną świadomość pomini
ęcia takich autorów jak H.Takeshi, Takuan Soho, Yamaoka Tesshu, Yamaga Soko i wielu innych wybitnych myślicieli i pisarzy.
Musimy wszakże pamiętać, iż kryterium podstawowym była tu kwestia dostępności pozycji w języku polskim, dlatego tytułem chęci uzupełnienia „kanonu” pozwolę sobie zaproponować w charakterze „lektury nadobowiązkowej” - SHOGUNAJamesa Clavella – pozycję wydaną w liczbie ponad 30 milionów egzemplarzy na całym świecie.


Epicki rozmach tej książki, w połączeniu z niezwykłym darem narracji autora ora
z głęboką znajomością specyfiki kultur Orientu, warty jest bliższego poznania.



Z Wyrazami Szacunku


Dariusz Wyspiański
 




              Yamaoka Tesshu - Swordmaster &  Zen Philospher



"Podstawą prawdziwego treningu kenjutsu, jest hartowanie ducha .
.."


                                                                                                                                         Yamaoka Tesshu


"The basis of true training in swordmanship is to forge the spirit..”

                                                                                                                                       Yamaoka Tesshu



an example of Yamaoka's caligraphy



BIOGRAPHY :

Yamaoka Tesshū (山岡鉄舟 June 10, 1836 - July 19, 1888) also known as Ono Tetsutaro, was a famous Samurai living during the period known as the Meiji Restoration and the founder of the Itto Shoden Muto-ryu school of swordsmanship.
Yamaoka studied the art of Kendo thoroughly until the morning of March 30, 1880, at the age of 45, when he became enlightened while in meditation. From this point on, Yamaoka worked to maintain a dojo for his style of combat known as "no-sword" the point in which a samurai realizes that there is no-enemy and that the purity of the style is all that is needed.
He is famous for his amazing range of Zen Art works, of which during his lifetime is estimated that he produced over 1 million works.
(taken from Wikipedia)


PODSUMOWANIE:

Pozwolę sobie dodać, iż Mistrz YAMAOKA TESSHU jest jednym z najbardziej znaczących myślicieli definiujących filozoficzne podstawy KENJUTSU. Jest postacią ze wszech miar wartą bliższego poznania, do czego serdecznie zachęcam

Na zakończenie pozwolę sobie przedstawić anegdotę opisującą styl funkcjonowania Mistrza TESSHU i Jego rozumienie „ZEN”:

Pewnego dnia, odwiedził Mistrza, pewien praktyk Zen, który oznajmił, iż chętnie praktykowałby pod okiem Mistrza Tesshu.Mistrz, poprosił przybysza, by ten przybliżył mu, na czym polegała jego dotychczasowa praktyka.
Gość zaczął opowiadać o swoich praktykach medytacyjnych, pozycjach w których prowadzi medytację, swoich doznaniach itp.
W pewnym momencie Mistrz Tesshu, przerwał, energicznie wstał i rzekł :

 - Dziękuję, a zatem zapraszam Cię do wspólnego praktykowania …

Zdumiony przybysz natychmiast wstał i podążył za Mistrzem.
Mistrz Tesshu zaprosił przybysza do swego niewielkiego Dojo, zdjął wiszące na ścianie dwa bokkeny, jeden wręczył gościowi i zaprosił do wspólnego treningu.
Zdezorientowany uczeń zadał pytanie :

- Mistrzu, ale o co chodzi ?

- Mistrz Tesshu odpowiedział spokojnie – Chciałeś wspólnie ze mną praktykować Zen, KENJUTSU - to jest właśnie moja droga Zen …..


DOMO !

Dariusz Wyspiański




FOTOGRAFIE :

Swordmastesr & Zen Master YAMAOKA
TESSHU


a book concerned Yamaoka's biohgraphy and His intellectual activity







                                           CHOI KWANG DO-patch



Filozofia samoobrony CHOI KWANG DO / Self Defence Philosophy of CKD


Moi Drodzy,

Chciałbym – w kilku zdaniach – przedstawić założenia systemu samoobrony CHOI KWANG DO, systemu, który miałem okazję poznać w 2004 roku, który niezmiennie fascynuje mnie do dziś, i który ciągle praktykuję w swoim Dojo.
Znaczny odsetek współcześnie praktykowanych sztuk walk ma albo ezoteryczną formułę nawiązującą do starych tradycji (japońskie Koryu – np., Iaijutsu, Karate Shotokan), albo nosi charakter typowo sportowej rywalizacji (Judo, Taekwondo, Kendo, Karate Kyokushin).
Tymczasem dla wielu ludzi znaczącą wartość ma „sztuka samoobrony”, nie koniecznie wymagająca osiągania „wyczynowego” poziomu wytrenowania, nie koniecznie odwołująca się do standardów sportowej rywalizacji.
Ostatnie dwadzieścia lat to okres rozwoju licznych systemów combatowych, z których większość ma militarne korzenie. Systemy te bazują na ogół na technikach obrony w bliskim dystansie („close combat”). Większość systemów combatowych pozbawiona jest jakiejkolwiek filozofii, etycznego przysłania czy etykiety. Jest to zestaw mniej lub bardziej praktycznych technik możliwych do zastosowania w sytuacji zagrożenia.
CHOI KWANG DO nie jest klasycznym systemem combatowym, to raczej współczesna „sztuka walki” odwołująca się do staro-koreańskiej filozofii i tradycji oraz intelektualnej bazy, która inspirowała twórców także innych, współczesnych sztuk walk (np. TAEKWONDO)
CHOI KWANG DO podobnie jak inne systemy samoobrony stwarza możliwość fizycznego i mentalnego przygotowania się do ewentualnej konfrontacji.
Warto zaznaczyć, iż oprócz czysto technicznego treningu, sporo uwagi poświęca się budowie odpowiedniego zachowania w sytuacji zagrożenia. Bardzo ważną rolę odgrywa kształtowania „ducha gotowości” (analogicznie jak w przypadku japońskiego „Zanshin”). Podstawą zachowania w sytuacji zagrożenia jest nie poddawanie się konfrontacji. Niemal intuicyjne wyczucie sytuacji potencjalnego zagrożenia, pozostawanie w gotowości, to „filary” mentalnego treningu. Jeśli konfrontacja jest nieunikniona CHOI KWANG DO oferuje zestawy technik pogrupowane w tzw. „DEFENCE DRILLS” co należy rozumieć nie tylko jako „sumę technik” ale i jako taktykę zachowania w pokreślonej sytuacji zagrożenia. Bardzo ważną cechą CKD jest to iż oferuje on nie tylko techniki „Close combat” ale przede wszystkim zestawy technik walki dystansowej pozwalające na utrzymanie „na dystans” potencjalnego przeciwnika.
„DEFENSE DRILLS” zawierają także scenariusze walki z kilkoma przeciwnikami jednocześnie.
CHOI KWANG DO nie wymaga sprawności, siły i odporności zawodników K1. Techniki samoobrony jakie Adept wykorzysta, są najlepiej dopasowane do jego siły, ogólnej sprawności i cech psychomotorycznych. Na tym polega nowoczesność i otwarta formuła systemu. Każdy z praktykujących praktykując „DEFENCE DRILLS” nabywa umiejętności wykorzystania określonych technik, z których najefektywniej wykorzystuje te, które najlepiej dopasowane są do jego poziomu wytrenowania i parametrów psycho-fizjologicznych.

Adepci CHOI KWANG DO nie dążą do konfrontacji, ich filozofią jest unikanie konfrontacji poprzez trafne rozpoznawanie sytuacji i potencjalnych zagrożeń. Jeśli jednak konfrontacja okaże się nieunikniona CKD dobrze przygotowuje swoich Adeptów do takiej ewentualności ……

PIL SUNG !

Dariusz Wyspiański
(2 GUP-solid red belt)



Short English-Brief:


Many coeval martial arts practice tournament or sparring. While limited segments of the
population may enjoy this, many people do not like it and more importantly - it is not conducive to learning effective self-defense skills. Choi Kwang Do maximizes the student's ability to defend his/her self through a series of specialized defense drills. Students learn to deal with oncoming attacks and react with explosive counter attacks. Reaction and movement skills are further refined through these street proven defense drills. Furthermore, adult students learn how to deal with close range attacks - opponents grabbing or locking them in hold - and respond with a "never give up" means to recover and counter attack. CHOI KWAND is not “simple” system of close combat. It is a real martial art based on Korean tradition. CKD is strong from prospective of morality, philosophy of martial art. Choi Kwang Do students are taught that the first goal for any street confrontation is to avoid the situation and how to be aware of surroundings to stay safe! This includes understanding different levels of awareness and training intuition - paying attention to how you are feeling in a particular area or about someone nearby. Additional topics include awareness and avoidance outside of the dojang such as at home, work, school, when driving, walking, or shopping - all geared towards improving a student’s self-confidence.
We have to remark : CHOI KWANG DO philosophy are basing on
non-confrontation manner, -however - sometimes You aren’t able to
avoid confrontation. In that case every Adept of CKD is well
prepared…..


Pil Sung !

Dariusz Wyspiański
(2 GUP-solid red belt)



FOTOGRAFIA :

CKD Dojong in USA




               HANSHI Norikazu IWATA - one of the most respected contemporary BUDO MASTERS.



HANSHI NORIKAZU IWATA – współczesny FILOZOF BUDO / contemporary BUDO PHILOSOPHER




Moi Drodzy,

Mam zaszczyt i ogromną przyjemność, przybliżyć postać jednego z najwybitniejszych żyjących BUDOKÓW, Czcigodnego Sensei NORIKAZU IWATĘ.
Hanshi IWATA urodził się w roku 1913, do dziś dnia aktywnie praktykuje IAIDO, jest najwybitniejszym żyjącym Mistrzem Muso Jikiden Eishin Ryu.
Shihan IWATA znany jest nie tylko ze swego Mistrzostwa w IAIDO i wyjątkowo owocnej aktywności w obszarze szkolenia nowych pokoleń Adeptów MJER. Znany jest także, a może nawet przede wszystkim, ze swoich prac badawczych, wydobywających z „mroku dziejów” historyczne „korzenie” IAIDO. Jego zasługi w tym względzie przyczyniły się wydatnie do rozwoju światowego IAIDO w perspektywie ostatnich 40 lat.
Dla mnie osobiście, Sensei IWATA jest przede wszystkich WYBITNYM FILOZOFEM BUDO.
Człowiekiem, którego przemyślenia (nie tylko dot. Budo) zasługują na najwyższy Szacunek i szersze rozpowszechnienie.
Jest to MĄDROŚĆ wypływająca z MISTRZOSTWA osiągniętego na życiowej drodze, która została obrana wiele dziesiątków lat temu.

Z tych to właśnie względów, Shihan IWATA – w mojej ocenie – jawi się jako postać niezwykła na firmamencie nawet takich osobowości jak Ueshiba Morihei, Yoshio Sugino, czy Yamamoto Takuji.

Dlatego, myśli czcigodnego Shihana IWATY gościć będą na moim blogu dość często.

Prezentację intelektualnego dorobku Sensei Norikazu Iwaty rozpocznę od przedstawienia jego poglądów na następujące kwestie :


„SHISEI”

Wg. Sensei D.Brunnera (wybitnego europejskiego Aikidoki) SHISEI to : SHI - forma. SEI - siła, żywotność.

Shisei wyraża solidność postawy. Nie należy traktować tego aspektu powierzchownie. W rzeczywistości jest to manifestacja zdrowego, sprawnego ciała. Twarz jest spokojna, ramiona naturalnie rozluźnione, biodra i nogi w odpowiedniej pozycji. Stopy w solidnym kontakcie z ziemią. Shisei oznacza także duchowe nastawienie. Ta wewnętrzna postawa odzwierciedla godność, szacunek i prostotę.
Trzeba tez wspomnieć aspekt Shisei dotyczący prawidłowego ubioru.
Gi nie wisi na ciele odsłaniając klatkę piersiową, hakama jest starannie zawiązana. Wszystkie te elementy są ważne i nieodłączne.

(D.Brunner – „Zanshin”)


HANSHI IWATA w następujący sposób komentuje* znaczenie SHISEI:
*(cytaty są moim, wolnym tłumaczeniem z jęz. angielskiego, wypowiedzi pochodzących z publikacji autorstwa Mistrza Iwaty).

„SHISEI we współczesnym IAIDO odgrywa niezwykle istotną rolę. Jest on synonimem pewności siebie, właściwej postawy, szacunku i elegancji.
Jeśli jednak popatrzycie na filmy prezentujące KATA w wykonaniu starych Mistrzów, nie dostrzeżecie aż tak wielkiej wagi przywiązywanej do Shisei.
Nie wynika to wcale z braku dbałości o szczegóły. Wręcz przeciwnie, wynika to raczej z doświadczeń Mistrzów, którzy techniki posługiwania się mieczem traktowali jako naukę umiejętności stoczenia realnej walki. Jeśli ich ruchy nie były aż tak zamaszyste, czy pełne, wynikało to z faktu, iż wykonując daną technikę spodziewali się natychmiastowej kontrakcji przeciwnika, realnego przeciwnika, i na to musieli być przygotowani. Stąd tez „czujna” oszczędność ich perfekcyjnych ruchów….”

Cytat ten chciałbym serdecznie zadedykować purystom IAIDO, którzy niekiedy zdają się zwracać większą uwagę na elegancję ruchów, niż skuteczność technik aplikowanych w KATA.


• RELACJA MISTRZ & UCZEŃ

W opinii Sensei Iwaty, fundamentem BUDO jest relacja MISTRZ & UCZEŃ. Nic nie zastąpi wyjątkowości tej relacji. Istotą przekazu („JIKIDEN”), pomiędzy Mistrzem a Jego Uczniem jest bezgraniczne zaufanie. Wyobraźmy sobie sytuację, iż Uczeń dokonuje publicznej prezentacji swoich umiejętności („Embu”), w obecności osób o stopniach - w danej sztuce walki - wyższych, niż stopień Mistrza.
Nawet wówczas, dla Ucznia najważniejszą powinna być opinia Jego Mistrza.
W sytuacji gdyby osoby z wysokimi stopniami wyrażały odmienne od Mistrza zdanie, dla Ucznia najważniejsza jest i tak opinia Jego Mistrza !

Takie jest przesłanie „JIKIDEN” Mistrza IWATY….


DOMO ARIGATO GOZAIMASU_IWATA SENSEI !

Dariusz Wyspiański
Yudansha, Takeuchi Ryu Kenjutsu


PS. Na koniec pragnę dodać od siebie, iż wymienione powyżej opinie jednego z najwybitniejszych Budoków współczesności, podzielał także i mój MISTRZ – Czcigodny
SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI.


Short English-Brief :


Hanshi Norikazu Iwata (born 1913) is the most highly respected teacher of Muso Jikiden Eishin Ryu alive. He is one of only a handful of living holders of the Tora No Maki, the highest certificate in the Eishin Ryu system. Hanshi IWATA is probably the oldest living MASTER of IAIDO.
From my perspective, venerable HANSHI IWATA is not only “living legend” of Japanese Martial Art but also He is one of the most advanced researcher of Japanese SWORD ART.
He is also very sophisticated PHILOSOPHER and from My side, His views concerned not only Martial Arts are worthy of the deepest respect….
I am proud to have an unique opportunity for reading His books and articles. I am really inspired by His Works.

DOMO ARIGATO GOZAIMASU_IWATA SENSEI !

Dariusz Wyspianski
Yudansha, Takeuchi Ryu Kenjutsu



PS. Finally, I would like to say, My MASTER – Venerable SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI, presented very similar opinion concerned understanding of “Jikiden” notion.


FOTOGRAFIA:

The book of Sensei Norikazu Iwata




                                                                  Hanshi YOSHIO SUGINO - 10 DAN





UCZENIE POPRZEZ OBSERWACJĘ JAKO METODA WYKORZYSTYWANA W BUDO



Moi Drodzy,

Chciałbym poruszyć bardzo ważną i ciekawą kwestię dotyczącą metodyki nauczania w Budo, a mianowicie uczenie się poprzez obserwację.
Wbrew niemal powszechnym obiegowym opiniom, uczenie się poprzez obserwację, studiowanie ruchu osób o Mistrzowskich kompetencjach w realnych sytuacjach praktyki w DOJO, ma głęboki sens i wynika z tradycji nauczania BUDO praktykowanej przez największych Mistrzów.

Przykładem wybitnego Budoki przywiązującego wagę do tej metody nauczania jest YOSHIO SUGINO (10 DAN, Tenshin Shoden Katori Shinto Ryu). Mistrz Sugino chętnie zabierał swoich najbliższych „Deshi” na pokazy, w których uczestniczył zarówno On sam jak i wielu innych wybitnych Mistrzów Budo. Rolą uczniów była uważna obserwacja zachowań Mistrzów w toku prezentacji.
Postawa (Soshin), Etykieta, Technika, płynność i natężęnie ruchu podczas wykonywania technik, a nawet wygląd zewnętrzny i sposób koncentracji przed prezentacją.
Bardzo podobne praktyki stosuje również Shihan NORIKAZU IWATA – On także zaleca swoim uczniom by oglądali filmy ukazujące pokazy w wykonaniu największych Mistrzów i wyciągali wnioski na temat istoty Ich Mistrzostwa.

Serdecznie polecam te metody wszystkim Praktykom Budo ….

DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański



Na koniec pozwolę sobie zaprezentować krótki życiorys SHIHANA YOSHIO SUGINO, którego Mistrzostwo w sztuce miecza możemy podziwiać w filmach AKIRY KUROSOWY. Hanshi SUGINO był bowiem głównym konsultantem w zakresie choreografii walk. Słynny aktor TOSHIRO MIFUNE był także uczniem Mistrza Sugino, i to nie tylko na planie filmowym.


Yoshio Sugino (1904-1998), Master of Tenshin Shoden Katori Shinto-ryu, was respected worldwide as one of the most sophisticated statesmen in the world of Japanese kobujutsu (classical martial arts). His life paralleled much of the development of modern Japan, and during that time he was fortunate enough to know and study under many of this century’s legendary martial artists. He also provided martial arts instruction for many of Japan’s most popular historical movies, including Akira Kurosawa’s The Seven Samurai, adding dynamism and reality to what had been staid and poorly stylized fight-scene choreography.
Besides his 10th Dan Hanshi ranking in Tenshin Shoden Katori Shinto Ryu, during his 75 years of training Sugino Sensei also attained rankings in Judo, Kendo (under Master Shingai Saneatsu, one of the initiators of the kendo reform), Daito Ryu Aikijujutsu, and Yoshinki Ryu Jujutsu.




Short English_Brief:

There are a lot of highly sophisticated Japanese Martial Art Masters (like Hanshi Yoshio SUGINO), who accepted “learning by observation” as an credible way of development individual skills of practitioners.
Hanshi Norikazu IWATA (MJER MASTER) also has accepted that way of learning.
The opinion of cited above the Great Masters of BUDO is almost the same. Observation of “embu” (show) performed by the best practitioners could be useful for less experienced people.
This is kind of pattern, which could be very useful in our own practice. Having an unique opportunity to see real Master’s “EMBU” , We are able to learn a lot about real meaning of KATA, TECHNIQUE, ETIQUETTE et cet. This is “lessons learnt” given by the Masters to Apprentices….
Due to me, that’s a crucial point of “EMBU” importance.

Your sincerely,

Dariusz Wyspianski



FOTOGRAFIE:

Hanshi Y.Sugino



Hanshi N.Iwata





                         The oficial crest (MON) of "AKADEMIA KENJUTSU" - Ume blossom



MON – AKADEMII KENJUTSU – Znaczenie symboliki



Moi Drodzy,

Pozwolę sobie przedstawić pokrótce symbolikę i jej znaczenie herbu (Mon) AKADEMII KENJUTSU.
MON przedstawia „UME” – kwiat Moreli Japońskiej.
Jest to znany herb wielu samurajskich rodów (w tym wielu odnóg Rodu Takeuchi).
Poniżej pozwalam sobie przybliżyć nieco tę nieznaną w naszym kręgu kulturowym roślinę i symbolikę jej znaczenia w kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni i innych kultur Azji.

(źródło: Wikipedia)


Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański


Morela japońska, śliwa japońska, Mume, Ume (Prunus mume)– gatunek drzewa należący do rodziny różowatych. Pochodzi ze środkowych i północno-wschodnich Chin, gdzie nazywane jest méi (梅). W Japonii i Korei gatunek jest już dobrze znany i uprawiany od czasów starożytnych. Łacińska nazwa gatunkowa pochodzi od nazwy japońskiej, która jest jednak podobna zarówno do chińskiego oryginału, jak i do nazwy używanej w Korei. Przynależność do rodzaju Prunus i synonim nazwy zwyczajowej (śliwa japońska) stosowany w wielu językach, sugeruje bliskie pokrewieństwo ze śliwą domową. W istocie gatunek ten należy do sekcji Armeniaca i jest bliskim krewnym moreli zwyczajnej. Dlatego poprawną nazwą w języku polskim jest "morela japońska", podczas gdy określenie śliwa japońska zarezerwowana jest dla gatunku Prunus salicina.

Zastosowanie

Jest rośliną uprawną głównie w krajach dalekowschodniej Azji. Jako roślina ozdobna spotykana sporadycznie w cieplejszych rejonach innych kontynentów.
Roślina lecznicza
Owoc wykorzystuje się w chińskiej medycynie tradycyjnej pod nazwa 'wu mei'. Stosowany jako środek przeciwko pasożytom i wrzodom, dla poprawy funkcjonowania systemu trawiennego oraz jako środek na serce. W Korei sok moreli japońskiej jest sprzedawany jako środek wzmacniający o dużych walorach zdrowotnych.

Sztuka kulinarna

W Japonii produkuje się napój alkoholowy umeshu (梅酒) otrzymywany poprzez zalanie zielonych owoców klarownym winiakiem Shōchū – zwany także winem śliwkowym. Ma słodki i łagodny smak. Smak umeshu mogą polubić osoby, którym zwykle nie smakują napoje alkoholowe. Produkty podobne do umeshu produkuje się także w Korei.
Umeboshi (梅干) – są to zaprawiane owoce. Są solone oraz przyprawiane liśćmi 'Shiso'. Mają kolor czerwony, o intensywnym słono–kwaśnym smaku. Z powodu intensywnego smaku spożywa się je w małych ilościach. Umeboshi podaje się często jako przystawkę do ryżu.

Znaczenie kulturowe

Japan/Japonia

Ume blossoms are often mentioned in Japanese poetry as a symbol of spring. When used in haiku or renga, they are a kigo or season word for early spring. The blossoms are associated with the Japanese Bush Warbler, and they are depicted together as one of the twelve suits on hanafuda (Japanese playing cards). During the Nara period (8th century), the blossom of the ume tree was preferred over the sakura (cherry) blossom, which became popular after the Heian period (794-1185).
Japanese tradition holds that the Ume functions as a protective charm against evil For this reason, the Ume is traditionally planted in the north-east of the garden, the direction from which evil is believed to come.

Azja

Drzewo moreli japońskiej jest bardzo wysoko cenione w kulturze chińskiej. Dotyczy to w szczególności jego kwiatów. Mume kwitnie w najzimniejszej porze roku i z tego względu uznawane jest jako symbol witalności i umiejętności przeciwstawiania się niesprzyjającym warunkom. Morela japońska, sosna oraz bambus zwane są trzema przyjaciółmi wiatru. Dodatkowo mume wraz z orchideą, bambusem i chryzantemą zwane są czterema rycerzami.
21 lipca 1964 roku parlament Tajwanu nadał mume status kwiatu państwowego. Z tego względu na samolotach linii China Airlines widnieje symbol tego kwiatu. Ponieważ namalowanie kwiatu ze względu na jego wygląd wymaga dużo pracy – a pracę tę wykonuje się ręcznie – wizerunki kwiatu na samolotach różnią się między sobą. Symboliczny wizerunek kwiatu moreli znajduje się także na dolarach tajwańskich

W Wietnamie ze względu na piękno drzewa i jego kwiatów słowo 'mai' – oznaczające morelę japońską – jest imieniem nadawanym dziewczętom. Największy szpital w Hanoi nazywa się Bach mai co oznacza 'biały kwiat moreli', a ponadto wiele innych miejsc w tym mieście ma w nazwach nawiązanie do tej rośliny. Bardzo wiele wierszy poświęconych jest tej roślinie.

Buddyjski mnich z nurtu Zen : – Thiền sư Mãn Giác napisał wiersz "Cáo tật thị chúng" ('Historia mojej choroby').

Xuân khứ bách hoa lạc → Wiosna przemija, opadają setki płatków,
Xuân đáo bách hoa khai → Wiosna nadchodzi, kwitną setki kwiatów.
Sự trục nhãn tiền qúa → Przed oczyma, wszystko nieustannie przemija,
Lão tùng đầu thượng lai → W głowach, wkrótce przemkną obrazy lat.
Mạc vị xuân tàn hoa lạc tận → Kto może powiedzieć czy z końcem wiosny wszystkie płatki opadną?
Đình tiền tạc dạ nhất chi mai → Ostatniej nocy, w ogródku, kwitła gałąź moreli. (tłum. z angielskiego)
W tym wierszu, określenie nhất chi mai jest metaforą dla nadziei.

Symbolika UME w „AKADEMII KENJUTSU”

MON - AKADEMII KENJUTSU oraz mego DOJO („YAMA AKAAKA HOSHI”) nawiązuje do następującego kontekstu znaczeniowego symboliki „UME”:
  • Symbol odradzającej się wiosny
  • Symbol wiecznej Nadziei
  • Symbol nieustępliwości i woli walki (wszechobecny w Samurajskiej kulturze)
  • Moc ochrony przed wpływem zła*
*Moc ochrony przed zejściem z wytyczonej drogi, moc ochrony przed uleganiem pokusom zła.


DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspianski



Short English-Brief

The Symbolism of MON - „UME”

“UME” (Japanese apricot) is an official crest (“Mon”) of “AKADEMIA KENJUTSU – Kenjutsu_ryu” and my own, private DOJO (“YAMA AKAAKA HOSHI”)
The symbolism of MON is :

• symbol of harbinger of spring.
• a metaphor for hope
• function as a protective charm against evil.

Prunus mume, commonly known as ume (梅:うめ?) or Japanese apricot, or Chinese plum is a species of Asian plum in the family Rosaceae. The flower, long a beloved subject in the traditional painting of East Asia and Vietnam, is usually translated as plum blossom.


DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspianski




FOTOGRAFIE :

“UME” - Prunus mume in reality







Recenzja : NAKA SAIJO – „Konparuya Gomez powrót do Edo”



Moi Drodzy,

Niniejszym pozwalam sobie na przedstawienie własnej recenzji książki autorstwa NAKI SAIJO „Konparuya Gomez – powrót do Edo”, pozycji nagrodzonej prestiżowym wyróżnieniem, budzącej jednak skrajne opinie wśród czytelników.

Swoją recenzję rozpocznę od zacytowania tekstu promocyjnego, przybliżającego treść tej pozycji :


„W niedalekiej przyszłości w Japonii dochodzi do przewrotu, który powoduje wydzielenie się państwa Edo. Nie uznawany przez społeczność międzynarodową twór państwowy rządzony jest przez władcę absolutnego. Świat odcięty od cywilizacji, pozbawiony wszelkich udogodnień. Świat w którym nie ma telefonów komórkowych, komputerów, kart kredytowych czy filmów. Mimo tych niedogodności o jedną wizę do tej krainy stara się ponad 300 osób. Szczęście uśmiecha się do Sato Shinjiro. Czy to zrządzenie losu sprawiło, że to właśnie on dostał przepustkę do Edo, a może komuś zależało, aby mężczyzna wrócił do miejsca, w którym się urodził?

Konparuya Gomez powrót do Edo jest odzwierciedleniem japońskiej tęsknoty za tradycją. Książka zdobyła główną nagrodę Japan Fantasy Novel Award w 2005 roku….”


Jeśli mam być szczery, to kompletnie nie pojmuję na czym polegać ma szczególna wartość tej książki. Jak dla mnie, jest to w miarę sprawnie opowiedziana historia sensacyjna, rozgrywana w fikcyjnym świecie, którego koncepcja ewidentnie bazuje na znanych już od dziesięcioleci pomysłach Philipa K. Dicka .
Pierwsze akapity książki brzmią w miarę zachęcająco, jednak im dalej tym gorzej……
EDO jako fantasmagoryczne Państwo PRZESZŁOŚCI, usytuowane w TERAŹNIEJSZOŚCI, zaludnione jest bohaterami rodem z komiksów, postaciami jednowymiarowymi, sztampowymi, rzekłbym papierowymi.
Miast psychologicznej pełni opisywanych postaci, Czytelnik otrzymuje komiksowy rys osób, miast mądrej refleksji o …”japońskiej tęsknocie za tradycją …”, otrzymujemy momentami naiwną historyjkę sensacyjną, osadzoną w realiach quasi-feudalnej, quasi-Japonii.
Subiektywnie, - historia KONPRAURYI GOMEZ - to dla mnie wielkie rozczarowanie. Powieść jest powierzchowna, rys postaci schematyczny, puenta przewidywalna. Sam konstrukt narracyjny ostatnich sekwencji książki (pojmanie złoczyńców) jawi się groteskowo i nienaturalnie.
Tytułowa postać na wpół-demonicznej KONPARUYI (dwumetrowej tyranki, a przy tym wybitnej przywódczyni, naukowca i medyka), nijak się ma do jakiejkolwiek tradycji i nie wiem czy to ta właśnie postać, czy płaczliwy wątek relacji Shinjiro ze swoim ojcem jest owym poszukiwaniem drogi do swych korzeni ….
Podobnie, skopiowanie pomysłu P.K.Dicka i kompletnie wyrwany z jakiegokolwiek kontekstu wątek dotyczący kolonizacji Księżyca, to trochę za mało by powieść uznać za pełnowartościowy przejaw twórczości z gatunku nurtu literackiego fantastyki
Generalnie, „KONPARUYA” – jest w mojej ocenie - prostym kryminałem z elementami wtórnej (bo skopiowanej z twórczości Dicka) fantastyki i łopatologicznie przedstawioną wizją nostalgii za tradycjami.
Zupełnie nie pojmuję czym kierowało się szacowne Jury, przyznając tej pozycji Japan Fantasy Novel Award w 2005 roku.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



Poniżej przedstawiam interesującą dyskusje na temat tej pozycji, zaczerpniętą z gildii literatury :

http://www.literatura.gildia.pl


„Recenzja książki "Konparuya Gomez"
Autor: Jimmy

Japońska fantastyka nieczęsto gości w Polsce. Dawno, dawno temu stara „Fantastyka” prezentowała czasem jakiś smakowity, krótki kawałek, przykładowo „Miasto jak pastwisko” Shin'ichi Hoshi, powieści jednak było jak na lekarstwo. Trochę łatwiej o przedstawicieli głównego nurtu, jak Haruki Murakami. Niedawno jednak weszło na scenę wydawnictwo Hanami, które ma ambicje prezentować polskiemu czytelnikowi kulturę japońską w szerokim kontekście: komiks, prace popularnonaukowe poświęcone tradycji japońskiej (np.: „Zwierzęta zodiaku w kulturze Japonii”, a także literaturę, w tym powieści fantastyczne. Niestety, rzucona na pierwszy ogień „Konparuya Gomez – powrót do Edo” Naka Saijo, mimo że to rzecz nagrodzona Japan Fantasy Novel Award, nie dość, że z fantastyką ma mało wspólnego, to nijak nie można jej nazwać książką wartą przeczytania, ani tym bardziej reprezentantem literatury japońskiej lub zachętą do niej.

Tytułowe Edo to zamknięte, samodzielne państwo utworzone na obszarze XXI-wiecznej Japonii – spłachetek kraju, w którym ludzie żyją niczym w XVIII wieku, nie używając elektryczności, biegając z mieczami itp. Do tej, zdawałoby się, sielskiej krainy zjeżdżają przeróżni ludzie, mniej lub bardziej świadomi swego wyboru i w różnych stopniu obeznani w tamtejszych realiach. Nieco wbrew swojej woli trafia tam główny bohater, przyzwyczajony do wygód współczesnego świata młodzieniec, w dzieciństwie wywieziony z Edo. Szybko przyjdzie mu zmierzyć się z mitem szczęśliwego i przyjaznego państwa, ponieważ tajemnicza choroba i seria zgonów, które doprowadziły do jego wyjazdu przed kilkunastu laty, powracają...

Fantastyczność „Konparuyi Gomez” zawiera się w dwóch motywach: fikcyjnym retro-państwie Edo i wspomnianej gdzieś mimochodem, zupełnie nieistotnej dla fabuły, kolonizacji Księżyca. To tyle z SF, a fantasy, wbrew nazwie przyznanej nagrody, w ogóle tam nie występuje. Nie jest też książka, jak można by sądzić po okładkowym opisie i zawiązaniu akcji, (anty)utopią traktującą o poszukiwaniu sielskości, powrocie do natury, ucieczce od pędzącej coraz szybciej współczesności. Powieść Saijo to arcynudna i rozwlekła proza obyczajowa, udająca historię sensacyjną. Trudno, miała być fantastyka, miało być utopijne społeczeństwo – nie ma, więc może choć wątek sensacyjno-kryminalny wzbudzi emocje? Niestety nie, zwrotów akcji jest w książce jak na lekarstwo, tajemnice rozwiązywane są na zasadzie deus ex machina (zresztą wielkimi zagadkami i niespodziankami nie są), a pomysły na intrygę i zagrożenia w ogóle nie wzbudzają zainteresowania ani zaangażowania czytelnika. Dołożywszy do tego sztuczne dialogi, przegadaną narrację, niewyraźne postacie, bezcelowe opisy podróży od jednej wioski do drugiej, otrzymujemy pełny obraz tej powieści.

Co gorsza, książka nie tylko nie daje ani grama przyjemności i nie zmusza do choćby chwilowej refleksji, lecz nie pozwala też w żaden sposób poczuć klimatu Japonii z czasów panowania rodu Tokugawa (choć jeden z drugoplanowych bohaterów co chwilę zachwyca się, że Edo jest spełnieniem jego marzeń o przenosinach w czasy samurajów): autorka zafundowała dawkę minimalną opisów strojów, zwyczajów, techniki, architektury, stosunków społecznych etc., a jeśli już pojawia się jakaś wzmianka, to jest prawie nieczytelna (przynajmniej dla Europejczyka) bez szerszego kontekstu. I nawet słowniczek wymowy japońskiej jest tylko dekoracją, bo 90% z używanych z rzadka słów japońskich dziwnym trafem nie wpisuje się w zaprezentowane tam reguły.

„Konparuya Gomez” to niestety najgorsza z możliwych reklam dla prozy japońskiej. Przyznanie jej prestiżowej nagrody to, mam nadzieję, wypadek przy pracy a nie pochodna kondycji japońskiej literatury fantastycznej. Słusznej idei Hanami trzeba kibicować i mieć nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. A tymczasem książkę Saijo radzę omijać z daleka.

P.S.
Na odtrutkę: „Fantastyka” nr 1/86, wspomniane na początku recenzji opowiadanie „Miasto jak pastwisko”, prawdziwa perełka.

Komentarz od wydawcy :

Z pewnym zdziwieniem przeczytałem recenzję „Konparuya Gomez – powrót do Edo” autorstwa Jimmy’ego. Nie chodzi tu bynajmniej o to, że mu się nie podobało, gdyż każdy ma prawo wyrażać swoją opinię, ale o merytoryczną stronę tej recenzji.

Autor recenzji zarzuca, iż książka nie jest „[…] tym bardziej reprezentantem literatury japońskiej […]”. Ze słowami tymi trudno mi jest się zgodzić, jako japoniście z wykształcenia. Większość pozycji obecnych na naszym rynku została wybrana, nie z powodu na bycie reprezentatywne, lecz dlatego, że ktoś zdecydował, że to właśnie ta książka może przypaść do gustu polskim odbiorcom. Natomiast formuła „Konparuya Gomez” wpasowuje się doskonale w japońskie kanony literackie, bliższe standardom klasycznym, niż współczesnym.

„Fantastyczność „Konparuyi Gomez” zawiera się w dwóch motywach: fikcyjnym retro-państwie Edo i wspomnianej gdzieś mimochodem, zupełnie nieistotnej dla fabuły, kolonizacji Księżyca.” Po pierwsze ta „nieistotna” informacja, to dyskretny sposób poinformowania czytelnika o czasie akcji. Zaś fikcyjność miejsca akcji jest kluczowym i niezbędnym elementem całej książki. Należałoby spojrzeć na definicję fantastyki Lema, która postuluje, iż utwór jest wtedy fantastyką, gdy elementy fantastyczne są niezbędne. I właśnie na tym polega siła „Konparuya Gomez”. Obywateli Edo, nie można porównywać do mieszkańców filmowej „Osady”, gdyż ci pierwsi odzwierciedli realne warunki. Spowodowane jest to tym, że możliwe jest przeniesienie zamkniętej enklawy do czegoś co przypomina średniowieczną Japonię, ale już nie np. Polskę. Kraj Kwitnącej Wiśni był, podobnie jak książkowe Edo, przez wiele lat odizolowany od świata. Wpływy zewnętrzne były bliskie zeru. Dlatego też pomysł jest tak unikatowy. Do tego wiele elementów, bez których fabuła by w ogóle nie mogła zostać zawiązana, polega na zazębianiu się świata wewnętrznego i zewnętrznego. Nikt nie zarzuci, iż fantastyką nie może być opowieść o alternatywnej wersji historii, gdzie Niemcy wygrały drugą wojnę światową. Nie widzę więc powodów, dla których wizja przyszłości nie uznawana jest jako fantastyka.

(zgoda, ale trzeba w tym kontekście przyznać, iż konstrukt omawianej książki, to kopia pomysłu PHILIPA K.DICKA, mówiąc złośliwie, pachnie to „intelektualnym plagiatem” - uwaga D.Wyspianski)


Autor recenzji czytając „Konparuya Gomez” nie poczuł klimatu średniowiecznej Japonii. Do tego również ma prawo. Jednak zarzuty, co do minimalnej ilości opisów realiów okresu Tokugawa, są bezpodstawne, gdyż książka w swoim założeniu nie jest historyczną. Dlatego autorka postawiła sobie za zadanie wykreowanie Edo, jako średniowiecznej Japonii w pigułce, ale bez ostentacyjnego eksponowania motywów faktograficznych. Wszystko to zostało umiejscowione na drugim planie , dlatego stwierdzenie recenzenta, iż wiadomości te „bez szerszego kontekstu” są nieczytelne wydają się być nie na miejscu. Mam świadomość, iż nie każdy musi posiadać minimalną wiedzę na temat historii Japonii, jednakże w przypadku pozycji typu historical czy political fiction, wiedza taka jest niezbędna do pełnego odczytania utworu.

Jednym z najbardziej niedorzecznych zarzutów wobec książki zawiera się we fragmencie recenzji „I nawet słowniczek wymowy japońskiej jest tylko dekoracją, bo 90% z używanych z rzadka słów japońskich dziwnym trafem nie wpisuje się w zaprezentowane tam reguły”. Po pierwsze w książce nie ma żadnego „słowniczka”, tylko „Zasady wymowy japońskiej”. Nie jest to, żadna dekoracja, gdyż zamieszczenie tych reguł jest dobrym zwyczajem w przypadku pozycji pochodzących z kręgów kulturowych, gdzie stosuje się języki nie tak popularne, jak chociażby angielski czy francuski. Co więcej, zasady te są niezbędne do prawidłowego odczytania tekstu znajdującego się niemal na każdej ze stron! Wymowa jest stosowana nie tylko w wyrazach pochodzących z języka japońskiego, ale również imionach oraz nazwach.

Książka ta już wielokrotnie budziła skrajne opinie. Były recenzje bardzo krytyczne, neutralne jak i bardzo pozytywne. Zdarzało się, iż ich autorzy popełniali pomniejsze błędy merytoryczne. Jednak dopiero to, co zaprezentował Jimmy spowodowało, że zareagowałem. Podkreślam jeszcze raz, iż każdy recenzent ma prawo do krytyki, jednak nie można wprowadza potencjalnego czytelnika w błąd.

Radosław Bolałek..”

KOMENTARZ PODSUMOWUJĄCY :

Przyznam, iż nie do końca pojmuję sens zarzutów postawionych przez p.R.Bolałka.
Wyrażanie opinii, ma ze swych założeń – subiektywny charakter, - a opis treści ksiązki przedstawiony przez Jimmy’ego, zgodny jest z prawdą, o czym jako osoba mająca wątpliwą przyjemność jej przeczytania, szczerze zapewniam.
Rozumiem, że Pan R.Bolałek jako Wydawca ksiązki ma prawo jej bronić, ale dobierając argumentację powinien zachować choć pozory bezstronności ….

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA :

NAKA SAIJO - „KONPARUYA GOMEZ – back to Edo”
To tell U a truth – waste of time……





                       

Japanese firms are ready to cope with the crisis on global market


Moi Drodzy,

Nie tak dawno zastanawialiśmy się nad kwestią : – Jak szybko Japonia poradzi sobie z niespotykanym od ponad dwudziestu lat kryzysem finansowym ?
Pozwoliłem sobie wyrazić wówczas pogląd, że Japonia, szybciej niż inne kraje poradzi sobie z gospodarczą zapaścią.
Nie minęło pół roku a doniesienia ze sfery ekonomicznej są następujące :

Kolejna wielka światowa gospodarka wydobywa się z głębokiej zapaści. W II kw. japoński PKB urósł 0,9 proc. po pięciu z rzędu kwartałach spadku
W zeszły czwartek o wzroście PKB kwartał do kwartału poinformowały nieoczekiwanie Niemcy i Francja - dwie czołowe gospodarki Eurolandu. Wcześniej Fed ocenił, że recesja ustępuje także w Ameryce.

Ekonomiści oczekiwali, że Japonia również wyjdzie na plus i się nie przeliczyli. PKB drgnęło w górę, bo zadziałały ogromne rządowe programy pomocowe i wzrósł popyt na specjalistyczne maszyny oraz samochody eksportowane z Japonii. Wynik 0,9 proc. na plusie jest minimalnie poniżej oczekiwanego 1 proc., ale analitycy się tym nie przejmują. Przewidują, że PKB będzie umiarkowanie rósł do końca roku, choć obawiają się, że gdy wyczerpią się setki miliardów dolarów rządowego wsparcia, to znowu zaczną się kłopoty.
Na razie japońscy konsumenci są w kiepskich nastrojach, a ich wydatki odpowiadają za mniej więcej 60 proc. PKB. Rośnie bezrobocie, co zwiększa ostrożność konsumentów w wydawaniu pieniędzy. To sprawia, że firmy nadal zmniejszają wydatki na inwestycje, bo boją się, że nie będzie popytu na ich towary i usługi.

- Warunki są nadal bardzo ciężkie, ale wydaje się, że japońska gospodarka odbiła - powiedział japoński minister gospodarki Yoshimasa Hayashi.
…”

Źródło: Gazeta Wyborcza

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



Short English-Brief :

Japanese economic branch is growing up quite quickly.
After eight months of implementation special economic program, which was established by Japanese government, the level of economic increase is about 0,9%.
This is significant information concerned a real condition of Japanese economic branch.
Some months ago I supposed, Japan would be able to cope with financial crisis quite quickly.
It proof, I was right…..

Your sincerely,

Dariusz Wyspianski



FOTOGRAFIA :

Japanese stock market is much more optimistic …




  The Official MON of AKADEMIA KENJUTSU (Ume blossom) (kwiat moreli japońskiej)



Moi Drodzy,

Każda szanująca się instytucja propagująca sztuki walki w Japonii, posiada swój historyczny MON (herb), nawiązujący do samurajskich tradycji Mistrzów danej Szkoły.

Nie inaczej jest w przypadku "AKADEMII KENJUTSU".

MON Akademii, to rodowy herb związany z nazwiskiem Takeuchi…..

PS. „MON” Akademii zostanie dodany do oficjalnego logo mego DOJO – „YAMA AKAAKA HOSHI” (którego patronem jest mój Mistrz, Czcigodny SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI)

DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański




Dear All,

I’am so glad to present an official “MON” (crest) of “AKADEMIA KENJUTSU
The “MON” is connected with Takeuchi family tradition ….

PS. Official “MON” will become a part of official LOGO of my own Dojo YAMA AKAAKA HOSHI (dedicated to My Master, Venerable SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI)

DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA :

The official LOGO of “AKADEMIA KENJUTSU” and my own DOJO – “YAMA AKAAKA HOSHI” – the newest version with the “MON” (Ume blossom)
The new logo has been obtained since the 1-st of September 2009





                 Chris Bradford - "YOUNG SAMURAI - The Way of The Warrior" - polish edition



Recenzja : Chris BRADFORD – „MŁODY SAMURAJ – Droga Wojownika”

Moi Drodzy,

Poniżej pozwalam sobie na zaprezentowanie krótkiej recenzji, ksiązki Chrisa Bradforda„MŁODY SAMURAJ – Droga Wojownika”, książki reklamowanej jako absolutny „bestseller”, literatury młodzieżowej.
Jako wyznawca „samurajskiego kultu”, „Budoka” ze znaczącym stażem, psycholog z wykształcenia oraz – przede wszystkim - ojciec młodego adepta Kenjutsu, postanowiłem bliżej ”przyjrzeć się sprawie” i empirycznie doświadczyć zarówno literackich jak i pedagogicznych walorów tej książki ….
Pierwsza rzecz, która wzbudziła moją ciekawość, to interesująca forma promocji polskiej edycji „Młodego Samuraja”….
Interesująca strona internetowa (www.mlodysamuraj.pl), z html-ową, mini prezentacją, budzi ciekawość potencjalnego czytelnika.
Mój, niespełna jedenastoletni syn zachęcony przeze mnie do obejrzenia tej strony, uznał ją - za inspirującą zapowiedź pojawienia się ksiązki Chrisa Bradforda na księgarskich półkach.

Byłem podobnego zdania …

Nietrudno więc zgadnąć, iż „Młody Samuraj” dość szybko zagościł na półce mojej biblioteczki poświęconej „Krajowi Wschodzącego Słońca” …..

Po przystąpieniu do lektury, nasunęły mi się następujące refleksje:

Ta książka jest kompletnie WTÓRNA. Aż roi się od zapożyczeń, współczesnych dzieł pop-kultury. Mamy więc plagiaty pomysłów z „SZOGUNA” Jamesa Clavella, mamy wątki żywcem przeniesione z obrazu „OSTATNI SAMURAJ” Edwarda Zwicka, mamy konstrukcje postaci rodem z „HARRY POTTERA”, a czcigodny Mistrz Zen Yamada to nikt inny, jak samurajskie wcielenie Mistrza YODY z „GWIEZDNYCH WOJEN”….

A mimo wszystko……. Ta książka wciąga !

Wciąga dynamiczną akcją, świetnym, oszczędnym darem narracji dostosowanym do cierpliwości nastoletniego czytelnika.
Oprócz zapożyczeń i w sumie przewidywalności przesłania (zło zostanie ukarane, choć nie od razu…), dynamiczna fabuła, wyważone opisy i największy atut – skondensowana wiedza o Kulturze Japonii i czasach Samurajów to NAJWIĘKSZE WARTOŚCI ksiązki Chrisa Bradforda.

W mojej ocenie, największą wartością „Młodego Samuraja” jest AUTENTYCZNA WIEDZA dotycząca Kraju Kwitnącej Wiśni, Jego Kultury i Historii, podana w „pigułce” łatwej do przyswojenia przez Młodego Czytelnika.

Zacznijmy więc po kolei :

Autor nakreśla nam obraz historycznej Japonii, czasów Samurajów w sposób – dla młodego czytelnika – atrakcyjny i – co ważne -, zgodny z historycznym realizmem. Młody czytelnik ma szansę poznać japoński sposób ubierania się, podstawowe obyczaje, specyfikę relacji tamtych czasów i ogólne informacje o strukturze społecznej feudalnej Japonii oraz sposobie myślenia i wrażliwości Japończyków.
Mocną stroną książki są oryginalne cytaty w języku japońskim. Ambitniejszy młody czytelnik może potraktować je, jako całkiem przydatne mini-rozmówki polsko-japońskie.
Oryginalne brzmienie japońskich słów, dodaje także, wiarygodności i dodatkowo wzbogaca tok opowieści.

Drugim ważnym atutem – z perspektywy wartości edukacyjnej – są oryginalne cytaty (z podaniem źródeł). Warto na to zwrócić uwagę, bo jest to niekłamany WALOR książki. Cytaty Mistrzów Miecza, Filozofów itp., zgrabnie wplątane w treść narracji, niosą znaczny walor edukacyjny– jednak bez nachalności i taniej dydaktyki.

Kolejnym elementem zasługującym na wyróżnienie jest próba przybliżenia podstaw filozofii ZEN oraz fenomenu BUSHIDO, moim zdaniem udana (pod warunkiem zwrócenia uwagi na „grupę docelową” czytelników). Po lekturze „Młodego Samuraja”, nastoletni Czytelnik potrafi z grubsza „zaszufladkować” pojęciowo terminy „Zen” i „Bushido” oraz ich kulturowe konotacje dla dawnych wojowników „Nipponu”.

Równie interesującym walorem ksiązki jest sposób (forma i treść) przedstawienia zagadnień związanych z SAMURAJSKIMI SZTUKAMI WALK . Nie zapominajmy, iż autor jest BUDOKĄ, dlatego też (poza kilkoma dramatyzującymi akcję przerysowaniami - zwłaszcza dotyczącymi  fantasmagorycznych NINJA), otrzymujemy sporo rzetelnych informacji na temat KENJUTSU, TAIJUTSU czy KYUJUTSU. Fachowe określenia, trafnie pasują do opisywanych treści (tym właśnie „Młody Samuraj”, różni się zdecydowanie na korzyść od sagi o Rodzie Otori, autorstwa LIAN HEARN dość niepewnie czującej się w tematyce technicznych aspektów sztuk walk.).
Jest to ważne nie tylko dla młodych adeptów Budo, którzy – z pewnością – najchętniej sięgną po pozycję autorstwa Chrisa Bradforda.

Interesującym zabiegiem jest słowniczek pojęć dotyczących SZTUK WALK (umieszczony na końcu książki), przedstawiający charakterystykę technik walki, wykorzystywanych przez bohaterów książki. Sympatycznym i godnym podkreślenia jest także pomysł na krótki wywiad z autorem ksiązki, nazywanym po prostu Chrisem. Chris jawi się w nim nie jako „nudny pisarz”, ale raczej jako starszy kolega, dzielący się z młodszą generacją swoimi pasjami i wiedzą.

Reasumując, „MŁODY SAMURAJ”, nie jest ani odkrywczy, ani oryginalny, ani szczególnie wartościowy literacko. Ma jednak w sobie „coś”, - żywą akcję, dynamiczną narrację oraz dość dyskretną, a przez to wiarygodną - dydaktykę – co czyni zeń ciekawą lekturę rozrywkową (z nutką wiarygodnej edukacji), dla szerokiego kręgu młodego Czytelnika w przekroju wiekowym od 13 do 100 lat ….

Serdecznie pozdrawiam

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA

Chris Bradford's book wallpaper




Venerable SOKE TOSHIMICHI TAKEUCHI - 10 DAN Takeuchi Ryu Kenjutsu
                                                  (portret pochodzi ze strony www.digart.pl)


"KENJUTSU JEST PO TO, BY NIEŚĆ LUDZIOM RADOŚĆ ..."


                                                                              Toshimichi Takeuchi - Mistrz Miecza


DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

Shihan T.Takeuchi (1945-2007)
The most renowned japanese Swordmaster who opened His regular Dojo in Poland





                                        Polish edition of D.Richie's book

Moi Drodzy,

„KUMAGAI - Droga Wojownika” – to kolejny komercyjny „hit” wydawnictwa „Red Horse”.
Widząc tę książkę po raz pierwszy zastanawiałem się co kryje się pod nieco pretensjonalną okładką ?
Pamiętałem jednak, iż wcześniej, to samo Wydawnictwo wyedytowało „Opowieść o 47 Roninach”, powieść zapewne nie wybitną, ale mającą znamiona ciekawej, „wakacyjnej” lektury.
Tak więc zdecydowałem się na zakup…..
Po przeczytaniu pierwszych, kilkunastu stron ogarnęło mnie zwątpienie….
Z pozoru wszystko jest w porządku, Książkę napisał profesjonalista, z kart opowiadania wprost wylewa się historyczna wiarygodność. Nie ma cienia amatorszczyzny, nieścisłości, ani braku dbałości o szczegóły. W tekście pojawiają się świetnie zarysowane, historyczne postaci, konkretne daty i wydarzenia……
Z pozoru nie ma powodów do „czepiania się”, wartka akcja, wyraziste postaci, historyczny realizm.
A jednak jest „coś” co powoduje, iż odczuwam „zgrzyt”. Po chwili refleksji konstatuję, iż język narracji kompletnie nie pasuje do postaci i historycznego realizmu !
Narrację w pierwszej osobie prowadzi bohater opowieści, tytułowy Samuraj -Kumagai.
Dysonans wywołuje fakt, iż wczesnośredniowieczny Samuraj posługuje się całkowicie współczesnym językiem …
Przyznam, iż minęło sporo czasu, mierzonego liczbą przeczytanych stron, nim skonstatowałem, iż całkowicie współczesny język historycznej postaci, nie tylko nie jest efektem braku literackiego warsztatu autora, ale ma charakter głęboko przemyślanego zabiegu narracyjnego.
Otóż, wczesnośredniowieczny samuraj, przemawia do nas całkowicie współczesnym językiem weterana walk w Afganistanie czy Iraku.
Procesy historyczne, kulisy władzy, ludzkie dążenia i motywacje, cienka granica pomiędzy życiem i śmiercią, pomiędzy patosem, a śmiesznością , których Kumagai, jest mniej lub bardziej mimowolnym świadkiem do dziś zachowują swą aktualność i brzmią wielce przekonywująco.

W moim przekonaniu, to jest najważniejsze przesłanie książki Donalda Richie.

Kumagai uwikłany w burzliwą historię swego czasu, przekazuje nam informacje o naturze mechanizmów historii, których aktualność nie zmienia się przez wieki.
Wczesnośredniowieczny bohater książki, widzi więc wzloty i upadki wielkich wodzów i cesarzy, widzi miałkość i nikczemność z pozoru szlachetnych idei.
Pisząc swój - „do bólu” szczery - pamiętnik, zdaje się przekazywać nam prawdę, która w istocie nie zmienia się przez stulecia…
Ta prawda, to ponura refleksja o naturze władzy, motywach rządzących, manipulacji i podporządkowaniu.
Kumagai na swym niepokornym przykładzie, pokazuje, iż można zostać bohaterem mimo woli, w świecie w którym patos, przesłania brutalną prawdę o naturze władzy i ludzkich dążeniach, a propaganda etykę.
W gruncie rzeczy nie zmienia to jednak niczego…..

Japoński Samuraj ery Heian ukazuje nam, miałkość świata zbudowanego na chorobliwym dążeniu do władzy, świata, którego złoty przepych przykrywa pustkę i upodlenie …..


- Czy odległy, miniony świat Kumagaia, różni się aż tak bardzo od współczesności ?


Szanownym Czytelnikom pozostawiam udzielenie odpowiedzi na to pytanie …..


Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański


Na koniec pozwolę sobie zacytować tekst promujący książkę opracowany przez wydawnictwo „RED HORSE” (tekst jest umieszczony na rewersie okładki):

„Byliśmy żołnierzami...

Z uniesionym nad głową mieczem doświadczałem bitewnej chwały. To, co odczuwałem w tamtych chwilach, było rodzajem szczęścia.

Wojownik nie myśli o tym, że się kiedyś zestarzeje. I zawsze widzi siebie takiego, jakim jest: grzywa czarnych włosów, mocne ramiona, wiecznie młody. Teraz mam godne szacunku sześćdziesiąt pięć lat. I zdziwiony własnym zaskoczeniem poruszam się po ścieżce mizernego światła.

Jestem jak kwiat wiśni, który rozkwitł tylko po to, żeby opaść na ziemię...


Kumagai Naozane był japońskim wojownikiem sławnym z tego, że ściął głowę młodemu samurajowi Atsumori. Wydarzenie to stało się osnową jednej z najbardziej znanych historycznych sag dawnej Japonii, Opowieści Heike.

Stary wojownik Kumagai wspomina swoją przeszłość i porównuje ją z Opowieściami Heike. Wspomina życie na cesarskim dworze, przywołuje w pamięci cuda miasta Kioto oraz wojnę, w której prowadził klan Heike do władzy, a później był świadkiem jego upadku.
Wśród wielu zalet tej barwnej kroniki głęboką satysfakcję daje czytelnikowi odkrycie sposobu, w jaki natura tego prostolinijnego człowieka przemawia do nas z głębin czasu i jego otoczenia….”


Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



Short English-Brief

Donald Richie’s „KUMAGAI” is an excellent example of historical novel, which is talking about not only of passed times. A main character – Samurai Kumagai is a medieval warrior, but his story is universal.
His remembrances, findings, opinions are universal, concerning every culture and every time.
Donald Richie intentionally creates narration which is basing on coeval language. Thanks to this, the story which is telling by Kumagai, could be telling by coeval soldier Who is fighting in Iraq or Afghanistan.
Thanks to this narration, the reality of medieval Japan has became universal. Kumagai would like to say : “The time is passing, but Human nature not”, “People are ready to fight, kill and die for a power, social position and wealth….”

This is a darksome true ….

Your sincerely,

Dariusz Wyspianski


FOTOGRAFIE :

Donald RICHIE



D.Richie : “Kumagai - Memoirs of the Warrior” (English edition)






                               "Samurai's Reincarnation" /Sonny Chiba/


Moi Drodzy,

Niniejszym pozwolę sobie na zaprezentowanie garści osobistych refleksji :


"Współczesny Buke.."

"Współczesny Wojownik nie musi toczyć walk mieczem, nie musi używać
łuku, ani broni palnej.
Aby przebyć godnie ocean życia potrzebuje siły ducha, zdecydowania,
ale i pokory, skromności i spokoju ...."

"Unikaj świata krzyku, pośpiechu i złotego cielca, a żyć będziesz
pełniejszym i szczęśliwszym życiem....

"Rywalizacja prowadzi do frustracji, frustracja do agresji, a agresja
do entropii. Walcz sam ze sobą a z każdym krokiem zbliżać siê
będziesz do uszlachetniającej doskonałości, której wszak nigdy nie osiągniesz..."



Serdecznie dziękuję

Dariusz Wyspiański


DOMO !

Myśl Dnia : Yagyu Tajima No Kami Munenori

  • Aug. 17th, 2009 at 8:55 PM




                                                   Bushido Warrior



"Nie wiem w jaki sposób pokonuje się innnych,
Wiem tylko jak pokonać samego siebie..."


                                                    -Yagyu Tajima No Kami Munenori


"I know nothing about how to win over others,
I only know the way to win over myself..."


                                                   -Yagyu Tajima No Kami Munenori




MUNENORI YAGYU  is my Samurai's pattern....

DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA :

Buke

CHANBARA – KIHON - podstawy / basic rules

  • Aug. 10th, 2009 at 8:03 PM



                                                                    Chanbara in reality ...


CHANBARA – KIHON - podstawy / basic rules

Moi Drodzy,

Mam zaszczyt i przyjemność zacytować fragment artykułu Shihana, Dr. Nauk Medycznych Ivicy Zdravkovica – wybitnego eksperta w zakresie Kenjutsu i Chanbara .
Shihan Zdravković przybliża fundamenty techniczne Sport Chanbara (Kihon Dosa).
Jako praktyk zarówno Kenjutsu, jak i Chanbara, w pełni podzielam opinie Dr Ivicy w kwestii pełnoprawnego traktowania Chanbara jako japońskiej sztuki walki.
Na koniec pozwalam sobie powtórzyć za Dr Zdravkovicem cytat wybitnego Budoki Shihana Dany Abbotta (zapraszam na stronę Shihana : http://www.samuraisports.com/about/danaabbott.html), - dotyczący Chanbara:

„To sztuka walki, której podstaw uczysz się w 10 minut, ale doskonalisz przez 10 lat …”
 
DOMO !

Dariusz Wyspiański
(Yudansha)


Dear All,

It is a great honor and pleasure for me, to present a part of interesting article elaborated by outstanding Serbian expert in Budo – PhD IVICA ZDRAVKOVIC (former Chairman of “KIAI” Association).
This article concerned main rules of SPORT CHANBARA. In opinion of Shihan I.ZDRAVKOVIC, Sport Chanbara is a very interesting Japanese martial art, which is basing on BUDO philosophy and principles. I sympathise with that opinion.
As a conclusion, I would like to cited words of Shihan Dana Abbott - ( look at His website: http://www.samuraisports.com/about/danaabbott.html ) - concerned Chanbara :

"You learn it in 10 minutes and practice it for 10 years".

Best regards,

Dariusz Wyspianski
(Yudansha)




“Meaning of Kihon Dosa

Shihan Dr IVICA ZDRAVKOVIC (Serbia)

“Kihon Dosa (basic exercise) is a core drill in Sport Chanbara. This simple and yet ingenious kata is frequently neglected, misunderstood and even overseen by those who carelessly criticize Sport Chanbara movement. It is not my intention to try to persuade anyone to change any opinion - after all, most of "opinions" are just a matter of taste (and as Latin proverb says "De gustibus non disputandum!"). Still, I will try to list those aspects of Japanese swordsmanship presented within this short "five moves" kata.
Kihon Dosa begins with "Kiotsuke" command. Instantly, practitioner must assume up-straight position, with proper position of his feet, arms, shoulders, chin, sword... After Kiotsuke comes "Rei!". Proper bow is performed, with straight back and correct angle of inclination. These two commands and actions demonstrate understanding of Reiho (etiquette) and Nihongo (Japanese terminology).
After reiho, sensei or a referee will command "Kamaeto!". Swordsman draws his short or long sword and assumes proper stance and guard. A well-trained practitioner and a knowledgeable observer will notice:

1. Shizei (ai hanmi) - proper stance
2. Te no uchi / nigiri no kata - proper grip on the sword
3. Kamae (chudan no kamae) - guard
4. Metsuke - eyes, gaze


There are many things that can be done incorrectly in this short "pulling the sword to guard" action. It is amazing that quality of a swordsman can be tested and evaluated in a single move.
After "Kamaeto", the next command is "Men Ate!". A strike to the head is properly performed in two phases: first, swordsman raises his swords into a high guard "Jodan no kamae", with swinging technique also known as "Suburi". There are no steps or feet movements during this action. It is expected from swordsman to inhale quickly during "Suburi". It is a part of "Kokyu suru" - breathing technique that is adhered to all Japanese martial arts.
After Suburi/Jodan no kamae, swordsman performs a strike to the imaginary opponent's head (Men), making simultaneously a small step forward (Okuri ashi, or "Sabaki") and shouting "Men!" - which is a form of Kime (focused energy/strength) and Kiai (fighting shout). This simultaneous step, strike and shout illustrate proper understanding of "Ki Ken Tai ichi" principle (strength/energy, sword and body - all moving as one). In addition, this whole action is equal to traditional kenjutsu cut named "Kiri Oroshi".
After a brief moment of strike and Kiai, swordsman reassumes his Chudan no kamae, which demonstrates "Zanshin" or focused calm mind.
Immediately follows the command: "Kote Ate". Again, swordsman first elevates his sword to "Jodan no kamae" and then performs step, strike and shout, this time striking horizontally to imaginary opponent's hand. Same principles and skills like in "Men ate" are demonstrated.
Right after "Kote" comes "Do Ate" (strike to opponent's ribs, same as diagonal cut, or "Kesa Giri"). After that comes "Ashi Ate" - a strike to opponent's leg. This technique is performed with deep Zenkustu dachi stance, unlike previous three strikes.
At the end, swordsman is ordered to perform "Tsuki" ("pronounced as "ski!") - stabbing technique to imaginary opponent's chest.
After all five techniques, swordsman is commanded to move back ("Motonoichi!") in five small steps ("Okuri ashi", also known as "Tsugi ashi" and "Suri ashi"). It is interesting to see fluctuation between hard stances and strong strikes and smooth movements across the dojo. This illustrates another very important principle of kenjutsu: "Dai Kyo Soku Kei" - meaning "Big, strong, fast, smooth".
At the end sensei or a referee commands "Osameto" (put the sword back) and "Rei!"
One cannot overemphasize all the educational values of Kihon Dosa. It is a densely packed essence of Japanese swordsmanship, a distilled spirit of Nihon Tojutsu. Kihon Dosa is used in Shinbukan Kenjutsu as an introductory drill for all beginners. As D. Abbott sensei likes to say: "You learn it in 10 minutes and practice it for 10 years".

Ivica Zdravkovic, MD
Kenjutsu shihan, senior Sport Chanbara instructor
Serbia”

Taken from : “KIAI website”


FOTOGRAFIE :

KIHON DOSA – a base of Sport Chanbara (prepared by PhD. I.Zdravkovic)


Chanbara - Kumitachi

 
              My Son (and best UCHI DESHI) with KODACHI, Chanbara sword


Moi Drodzy,

CHANBARA jako forma aktywnej rekreacji święci absolutne triumfy we współczesnej Japonii i innych krajach Azji. Z jednej strony traktowana jest jako rekreacyjna forma ruchu, z drugiej strony rozgrywane są całkiem poważne (międzynarodowe) zawody w tej, nowej dyscyplinie. Przychylnym okiem spoglądają także na „piankowe miecze” adepci KENJUTSU, którzy formy otwartych, „full contactowych” konfrontacji traktują jako uzupełnien
ie standardowego treningu. Te formę konfrontacji nazywa się niekiedy „Combat Kenjutsu”, choć „orężem” w takich potyczkach częściej bywa „Fukuro-shinai” (a więc „skórzany miecz”). Osobiście bardzo życzliwie patrzę na rozwój CHANBARY, traktując ją z pełnym szacunkiem jako uzupełnienie treningu kenjutsu o element realnej, dynamicznej walki. Nie ukrywam, iż „Chanbara” traktowana bardziej jako forma „Combat Kenjutsu” jest bardzo atrakcyjna dla młodych adeptów samurajskiej szermierki, co z resztą widać na dołączonych fotografiach .

Tak więc, serdecznie zachęcam do bliższego zapoznania się z ta „Sztuką Walki”, traktowaną z cała powagą jaką „COMBAT KENJUTSU” – realną walkę, kształtującą refleks i wyczucie odległości („maai”)

Z Szacunkiem


Dariusz Wyspiański



CHANBARA – sport ?, zabawa ? czy sztuka walki ?

Chanbara – po japońsku oznacza bijatykę na patyki, w jaką bawili się młodzi Japończycy. Mistrz, Kaichoo Tetsundo Tanabe przekształcił to w nowy bezpieczny sport, a zarazem nadal wspaniałą zabawę, która przenosi nas w czasy japońskich samurajów.
Nie wymaga kosztownej zbroi, nie ma skomplikowanych, oderwanych od rzeczywistości reguł, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia walczących. Walczący ma za zadanie trafien
ie przeciwnika najszybciej i najlepiej jak potrafi miękką bronią, która jest substytutem miecza japońskiego, włóczni, naginaty, noża itp. Możliwa jest konfrontacja różnych stylów walki, oręża europejskiego z azjatyckim.
Czy jest coś wspanialszego od możliwości walki z mieczem i przeciwko „samurajowi” uzbrojonemu w miecz japoński?
Czy nie jest porywająca możliwość bezpiecznej konfrontacji szkoły walki dwoma mieczami przeciwko yari – włóczni japońskiej?
Czy nie o tym marzyło wielu młodych i starych entuzjastów dawnych czasów i rycerskiego oręża?
Dla kogo przeznaczona jest chanbara?

Uprawiają ją dzieci, młodzież, dorośli, dziewczęta i chłopcy. Bardzo dynamiczny trening, walka podczas której nieustannie poruszamy się, zmieniając taktykę, szybkość, pole trafień. Wszechstronny, dynamiczny wysiłek kształtujący proporcjonaln
ie wszystkie cechy motoryczne, rozwijający osobowość, waleczność, kontrolę dystansu do przeciwnika, szybkość reakcji. A wszystko to z uśmiechem i poczuciem bezpieczeństwa własnego i partnera, z którym ćwiczymy. Ponieważ chanbara obejmuje kilka różnych broni, kategorii i konkurencji używa się obecnie nazwy spochan, która powstała z dwóch słów: "sports" i "chanbara". Można ją nazwać szermierką japońską, samurajską, nowoczesną formą kendo czy tez szermierką historyczną. Twórca sportu chanbara, mistrz szermierki japońskiej Tetsundo Tanabe nazwał chanbara wrotami do świata – świata przyjaźni, zabawy, poznania innych narodów i kultur.
/Źródło :www.chanbara.pl/


Sports Chanbara(スポーツチャンバラ)) is a Japanese Sport based on the values of goshindo (護身道) founded by Tetsundo Tanabe in 1969 and the first international championship was held in Japan in 1974. The word Chanbara(チャンバラ) in Japanese literature means sword fight.
Swords:
Kodachi(小太刀)(Under 60 cm) Kodachi (short sword technique), executed by Sensei Jorge Kishikawa The kodachi is such a popular division of sports chanbara they even say "you start sports chanbara from the kodachi", kodachi is about the size of a wooden stick or truncheon which can be practical, female players are particularly in favour of this division.
Choken(長剣)( Under 100 cm) The choken was at first played either with a single hand or with two hands. As players furthered their experience in competitions, however, many of them turned out to adopt the single-hand handling. In other words the two -hand handling, exemplified by kendo. Nito(二刀)
Nito Seiho (Two swords set of technique),  The nito is two-hand style, however, taken roots among the Japanese, and is irresistibly attractive to them. The Japanese kendo style falls short of defense capacity so that if he attacks straight towards his opponent, he may inevitably be struck as well.
CHANBARA – what does it mean ?
Chanbara or Combat Kenjutsu is a full-contact activity, applying traditional and sword and weaponry techniques and drills with modern padded equipment
to allow participant to enjoy the rigors of sparring at full speed without fear of pain or injury. Over thirty years ago Japanese martial artists and swordmasters came together and created a better training style. The founder, Tanabe Tetsundo and his group of some of the strongest swordsmen in Japan called this new school of thought Goshindo, later nicknamed Chanbara. These martial artists and masters were very traditional. They also knew that the times were changing and decided to educate today's public in the way of the modern Japanese Samurai. New materials made out of flexible plastics and the constant refining of swords for combat in the 21st century proved to be a stroke of genius.
Today Chanbara has a large following worldwide and has been adopted by the Japanese education system as a sports and physical development activity. Chanbara training is exciting, fun and an incredible workout!
Chanbara allows everyone to experience the excitement and fantasy of samurai warrior training in an environment so safe that it is being taught to elementary school students and moms are using it to get physical with each other to vent stress and get into shape. Chanbara training is triply safe. First, the specially designed and patented training swords are thickly padded; second, they are designed to be flexible to further soften even the fastest and most powerful strikes; and third, all participants wear gloves and light head gear specifically made to offer complete protection to the face so that even softened blows are totally absorbed.

Chanbara gives the entire community, from kids to moms and from blue to white collar working adults, a way to have fun together and to get into shape. The Development and Evolution of Chanbara Man has used tools and weaponry for eons. Originally created from wood and stone, these evolved into metal in the Bronze Age, when man experienced great advancements in bladed weaponry - especially the mighty sword.Ancient man was always on the lookout for danger.
The innate desire for self-preservation gave him this inborn vigilance and this is still in our blood today.The sword long represented power and wealth and was one of man's most prized possessions. Design and technique were created for the practicalities of war and defense. The only other usages were for ceremonies, social and cultural events or traditions. Japanese warlords trained their armies with various metal and wood practice weapons. This proved dangerous; one wrong move, one poorly executed technique and injury or death could result. Each warlord developed his own fighting techniques, which were passed on to his warriors and tested on the battlefield. Some techniques were retained while others were discarded, depending on how efficient they proved in battle. After centuries of civil unrest and war, Japan united into a single government. The warrior no longer fought wars but the samurai spirit remained. Tanabe Tetsundo and his group founded Goshindo, also called sports chanbara by the younger students. These traditional swordsmen, aware that times were
changing, began to educate the public in the way of the modern samurai while utilizing traditional ways and techniques. Swords made out of flexible plastics (called a 'choken') proved a stroke of genius, because wearing a light head mask for face and eye protection was all that was required for safety. Today, chanbara is the fastest-growing combative sport in the United States, boasting 200,000 combatants worldwide.
The word "chanbara" loosely translates to "sword fighter."



FOTOGRAFIE :

KEIKO 2009 – „Combat Kenjutsu” with my Son & my best Apprentice
(August 2009 – polish seaside)


 

UWAGA: Wszystkie zaprezentowane zdjęcia pochodzą z mojej prywatnej kolekcji. Wykorzystanie ich w jakiejkolwiek postaci bez mojej zgody pociągnie za sobą błyskawiczne skutki prawne, przed czy wyraźnie przestrzegam !

Profile

[info]kenjutsu_ryu
AKADEMIA KENJUTSU

Latest Month

November 2009
S M T W T F S
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

Tags

Syndicate

RSS Atom
Powered by LiveJournal.com
Designed by [info]chasethestars