You are viewing [info]kenjutsu_ryu's journal

Previous 50

May. 8th, 2012

"Techniki walki bez zasad" - filozofia japońskich mistrzów (SHODOKAN AIKIDO)




Budo - martial art with ethic, rules and philosophy


"Techniki walki bez żadnych reguł, są niczym innym jak zwykłą przemocą ...."

Prawdziwa sztuka walki lub forma Budo, jest filozofią z fizyczną ekspresją. Stanowi zintegrowanie ciała, umysłu i ducha, przekładające się na stan spokoju i wewnętrznej harmonii manifestowany w codziennym zyciu.

- Shihan Kenji Tomiki


"A martial art that has no rules is nothing but violence..."

A true martial art, or form of Budo, is a philosophy with a physical expression. The unification of body, mind and spirit creates a clarity and calmness which transfers to daily life.


- Shihan Kenji Tomiki


Short CV of Shihan Kenji Tomiki (source - Wikipedia):

Kenji Tomiki (富木 謙治, Tomiki Kenji, March 15, 1900 – December 25, 1979) was a Japanese aikido and judo teacher and the founder of aikido style Shodokan.

Tomiki was one of the early students of the founder of aikido Morihei Ueshiba, and also of Jigoro Kano, the founder of judo. In 1925, the year he joined Morihei Ueshiba, he obtained 5th dan in judo. In 1929 he represented Miyagi Prefecture in the first judo tournament held in front of the Emperor - this tournament became the All Japan Tournament the following year. From 1936 till the end of the second world war he lived in Manchukuo (Manchuria) where he taught aikibudo (an early name for aikido) to the Kanton army and the Imperial Household Agency. In 1938 he became an assistant professor at Kenkoku University in Manchukuo. He went on to be awarded the first 8th dan in aikido (1940) and an 8th dan in judo (1978). After returning from a three year internment by the Soviet Union, he taught both judo and aikido for many years at Waseda University. It was there that he formulated and expanded his theories concerning both kata based training methods and a particular form of free-style fighting which would put him at odds with much, but not all, of the aikido world.

In 1974, he founded the Japan Aikido Association (JAA) from an earlier organization of the same name to promote his theories. He called his style Shodokan Aikido and a honbu dojo, dedicated solely for the study of aikido and named Shodokan, had been built in 1967 in Osaka. The current head of the dojo and chief instructor of the JAA is Tetsuro Nariyama.

Tomiki is perhaps best known in the judo world for his influence in the developing of Kodokan Goshin Jutsu kata.....



Od siebie dodam, iż Shodokan Aikido lub Tomiki Aikido jest stylem Aikido utworzonym przez Mistrza Kenji Tomiki. Shodokan Aikido, jest w istocie „sportowym Aikido”, gdyż jako jedyny styl obejmuje regularne zawody. Centrum Shodokan Aikido znajduje się w ufundowanym przez Kenji Tomiki Shodokan Hombu Dojo. W porównaniu do innych stylów Aikido, zdecydowanie więcej nacisku kładzie się na sparring w formie randori. Trening bazuje na zachowaniu dynamicznej równowagi pomiędzy randori i kata.

FOTOGRAFIA:

Shihan Kenji Tomiki - Shodokan Aikido Founder

Apr. 25th, 2012

MOJA RECEPTA NA SUKCES.....





Kiedyś uważałem, że warunkiem sukcesu w sztukach walki (BUDO) są dwa kluczowe elementy - ZRĘCZNOŚĆ (będąca przejawem perfekcyjnej techniki) i SIŁA (bedąca gwarantem skuteczności).
Dziś, z perspektywy lat, twierdzę, że warunkami SUKCESU w BUDO (i nie tylko w BUDO), są:
KONSEKWENCJA i DETERMINACJA.....

English version :

Dear All,
Before, I thought, the most important factors of efficiency in a BUDO-way, are :
FORCE and DEXTERITY, now - after years - I am sure, the most important (not only in a Budo-way), are : CONSEQUENCE and DETERMINATION....




DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański
(Shidoin & Kancho, Kenjutsu-Ryu System, sandan)

FOTOGRAFIA:

The real force is not a power of muscles but Your warrior's mentality (Takemitsu Samurai)

Apr. 19th, 2012

Myśl dnia : "Sens treningu...." Masutatsu Oyama



Sosai Masutatsu Oyama



Tako rzecze Mistrz Masutatsu Oyama (twórca Karate Kyokushin) :

"Wszystkie egoistyczne żądze powinny być spalone w łagodzących płomieniach ciężkiego treningu..."



DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

Samurai Kyokushin

Apr. 7th, 2012

"The secret of KENDO..." - Sensei Masashi Shikai



Sensei Masashi Shikai - 7 DAN of KENDO


"No matter what we do in life, we need to try our best, never give up, and be honest. The etiquette, manners, patience, and discipline are principles and values that can be applied to our lives but that is something that pretty much all martial arts have. One thing that I see that maybe different is this: when we fight in Kendo , once we attack . . . we go through. We keep constant pressure and keep hitting even beyond the point of contact. This action teaches that no matter what, even if we get hit . . . we need to keep going after our goal. Focus on the target and don't let anything stop you...."

          Masashi Shikai - US National Team Head Coach of KENDO


Masashi Shikai head instructor of Chuo Kendo Dojo (7 Dan and one of the last students of the legendary Kendo master, Torao Mori Sensei). US National Team under a leading of Sensei Shikai, made history defeating the Japanese Team during the 13 World Championship in Taipei.

FOTOGRAFIA:

Sensei Masashi SHIKAI

Mar. 20th, 2012

Myśl dnia : "Zwyciężanie....."




The Legend of Miyamoto Musashi - classic japanese draw art




"Jeśli chcesz odnosić zwycięstwa, nie rób rzeczy zbędnych......."


                      Miyamoto Musashi - niepokonany Mistrz Miecza, Samuraj, Filozof



Tako rzecze Musashi ........


DOMO !

dariusz wyspiański



FOTOGRAFIA:

Miyamoto Musashi - Swordmaster & Strategist & Philosopher

Mar. 6th, 2012

Myśl dnia : "Zaufanie....."




Daimyo


"Nie można obdarzać zaufaniem kogoś, kto nigdy nie popełnił błędu...."

                                                        Anonimowy cytat samurajski - XVI w.


DOMO !

D.Wyspiański





FOTOGRAFIA:

The spirit of Samurai...

Feb. 21st, 2012

COMBAT KENJUTSU...





Combat Kenjutsu


Moi Drodzy,

COMBAT KENJUTSU a więc system realnej, sportowej walki staje się coraz bardziej popularną formą zarówno rekreacji, jak i wyczynowego sportu.
Istota różnych stylów „COMBAT KENJUTSU” sprowadza się do realnej walki z wykorzystaniem fundamentów technicznych i taktycznych Kenjutsu połączonych z praktycznym zastosowaniem treningowych mieczy piankowych lub tzw „fukuro shinai” .
Coraz bardziej popularne stają się zawody „COMBAT KENJUTSU” w bezpiecznej formule walk „full-contactowych” rozgrywanych za pomocą nie czyniących krzywdy mieczy piankowych.
W gronie stylów „COMBAT KENJUTSU” znalazł się stworzony w Polsce „KENJUTSU ZEMPO RYU” opracowany przez ekspertów ze Szkoły Japońskich Sztuk Walk „ZEMPOz Gdańska – szczegóły: http://www.zempo.pl/.
Od siebie dodam, iż w ramach „KENJUTSU-RYU SYSTEM”, Combat Kenjutsu (z użyciem piankowych mieczy zarówno kodachi, jak i nodachi), jest integralnym elementem praktyki miecza.

DOMO !


Dariusz Wyspiański
Shidoin & Kancho „Kenjutsu Ryu System”



FOTOGRAFIA:

Combat Kenjutsu is an important part of „Kenjutsu Ryu System” practice (KEIKO, September 2009)

Feb. 13th, 2012

BUDO - Filozofia centralna - Prof. dr hab W.J.Cynarski



BUDO (kanji)


Moi Drodzy,

Chciałbym zacytować fragment artykułu autorstwa Prof dr hab. Wojciecha J.Cynarskiego, wybitnego Budoki i intelektualisty.
Sensei-Profesor w swoim artykule zatytuowanym "Podglebie japońskich sztuk i sportów walki wg. von Salderna", prezentuje w zwięzły, ale głęboki zarazem sposób, centralne pojęcia określające sens współczesnego rozumienia terminu BUDO.


Wojciech J. Cynarski - "Podglebie japońskich sztuk i sportów walki wg. von Salderna"

"Karta BUDO-Preambuła
Budō, wywodzące się z rycerskiego ducha, stanowi aspekt swej tradycyjnej kultury. W ciągu trwającego setki lat historycznego i społecznego rozwoju sztuki wojennej przekształciło się z „jut-su” w „dō”.
Budō zostało rozwinięte i udoskonalone według podstawowej idei, że duch, technika i ciało pozostają w jedności, do której dąży się przez: traktowanie tradycji z dużą powagą, dyscyplinę, etykietę i trening siły cielesnej.
Nowoczesna Japonia odziedziczyła te wartości i odgrywają one istotną rolę w kształceniu japońskiego charakteru osobowości. We współczesnej Japonii duch budō jest źródłem potężnej energii i przynosi wielu jednostkom satysfakcję.
Budō jest dzisiaj rozpowszechnione na całym świecie i cieszy się międzynarodowym zaintere-sowaniem. Zadurzenie w technicznie zorientowane wykształcenie i chęć zwycięstwa „za wszelką cenę” są przykładami, że istota budō jest zagrożona.
Chcąc zapobiec wypaczeniu tej sztuki, zostaliśmy wezwani, aby ustawicznie sprawdzać i za-biegać o ochronę i dalsze doskonalenie tego narodowego dziedzictwa.

Karta Budō została zredagowana w nadziei, że przedłożone pryncypia tradycyjnego budō zostaną utrzymane.

Artykuł 1. Cel
Cel budō trwa w kultywowaniu charakteru, poszerzaniu zdolności oceniania i rozstrzygania, w fizycznym i duchowym wychowaniu przy udziale technik walki.

Artykuł 2. Keiko (ćwiczenie)
W dzisiejszym ćwiczeniu musi się stale podążać za regułami skromności, pozostawać wiernym podstawom i nie ulegać pokusom, aby uprawiać trening zorientowany na umiejętności techniczne, kosztem dążenia do jedności ducha i techniki.

Artykuł 3. Shiai (zawody)
W walce sportowej i wykonywaniu kata musi się objawiać duch budō. Wytężajcie się do ostateczności! Wygrywajcie ze skromnością, przyjmujcie chętnie przegraną i pomimo to pokazujcie odpowiednią postawę!

Artykuł 4. Dōjō
Dōjō jest uświęconym miejscem dla kształtowania naszego ducha i ciała. Tu muszą obowiązywać: dyscyplina, właściwa etykieta i ceremoniał. Miejsce ćwiczeń musi oferować spokojną, czystą, bezpieczną i poważną atmosferę.

Artykuł 5. Nauczanie
Aby w nauczaniu być efektywnym nauczycielem, mistrz budō musi stale dążyć do kultywowania charakterów i uzdolnień swoich uczniów i sprzyjania procesowi opanowania ducha i ciała. On (ona) nie powinien przez zwycięstwa lub przegrane stać się chwiejnym lub okazywać arogancji, lecz utrzymywać przykładną postawę.

Artykuł 6. Upowszechnianie
Przy upowszechnianiu budō, aby je badać i utrzymać jego zrozumienie w międzynarodowej recepcji, powinno się podążać za tradycyjnymi wartościami i istotą treningu, jak np. wnoszone pojęcie ostateczności.

Określone zostało wspólne stanowisko przedstawicieli różnych dziedzin budō, a główny cel został zdefiniowany jako „jedność ciała i ducha”. Nie ma tu żadnych wskazówek światopoglądowych ani religijnych. Karta Budō służyć ma międzynarodowemu ruchowi budō dla lepszej orientacji w teleologii i aksjologii japońskich sztuk walki oraz ułatwiać transfer budō (jako idei) do innych obszarów kulturowych. Sformułowana przez japońskie autorytety karta, stanowi esencjalny opis sensu budō, bazowy dla tego typu analiz. Przenosi do dzisiejszych czasów wiedzę, pomagającą w ewolucji – jak sformułował to prof. Horst Tiwald – „od nagiej kultury ruchu do humanistycznej natury ruchu”..."


Od siebie dodam, iż BUDO dla mnie jest nie tylko etyką i filozofią treningu, ale także bardzo istotnym elementem "transferu" japońskiej filozofii, kultury i SYSTEMU WARTOŚCI do odmiennej rzeczywistości kulturowej zachodniego świata (idea ta w języku japońskim nosi nazwę "WAKON YOZAI". Warto podkreślić, iż w pierwotnym znaczeniu określenie to opisywało japoński fenomem kulturowy okreslany mianem "japońskiego ducha i zachodniej technologii", dotyczący charakterystycznej dla Japonii konca XIX i całego niemal XX wieku zdolności do asymilowania zachodnich technologii przy zachowaniu rodzimych standardów działania i myślenia. Dziś, idea ta ulega rozszerzeniu, obejmując "eksport" japońskiej filozofii, praktyki BUDO, postaw, standardów i wzorców zachowania, które zachodni świat asymiluje do swojej realności kulturowej. Idea ta w erze społeczeństwa informacyjnego i globalizacji, rozwija się, zyskując coraz więcej zwolenników nie tylko pośród pratyków japońskich sportów i sztuk walk).
BUDO nie jest więc tylko sumą technicznych aspektów japońskich sztuk i sportów walki, jest raczej STANEM UMYSŁU nawiązującym do filozofii, etyki i standardów postępowania legendarnych Mistrzów i Samurajów...
Dodam także, iż ja osobiście wciąż hołduję rozróżnieniu na BUDO (sporty walki) i BUJUTSU (techniki walki, aktualnie przybierające postać niekonfrontacyjnych form zdrowego ruchu opartych na pryncypiach technik samurajskich systemów bojowych)

Z Szacunkiem


Dariusz Wyspiański
(Shidoin & Kancho, "Kenjutsu-ryu System")

FOTOGRAFIA:

BUDO - a state of mind ....

Feb. 2nd, 2012

Myśl Dnia : „Rola miecza w BUDO…” Shihan NISHIOKA TSUNEO



Shihan Nishioka Tsuneo


Wszystkie rodzaje japońskiego BUDO, powstały jako formy obrony przed atakiem miecza. Tak więc, wszystkie style wykorzystujące kij, włócznie, japońską halabardę itp., powstały na bazie miecza ….”

Shihan NISHIOKA TSUNEO (Shinto Muso-ryu Jodo)

“All kinds of Japanese Budo have been developed from the view of how to
compete against the sword. In other words, the technical styles of stick, spear,
Japanese halberd etc. have been developed from the base of sword….”


Shihan NISHIOKA TSUNEO (Shinto Muso-ryu Jodo)


DOMO !

Dariusz Wyspiański




Życiorys Shihana Tsuneo :

Nishioka Tsuneo (西岡常夫) (born 1924) - is a Japanese martial artist and the founder of the Shinto Muso-ryu Jōdō group Sei Ryu Kai (清隆会). As of 2002, Nishioka has been teaching at the Bunbukan in Tokyo, Japan.
Nishioka Tsuneo started his training in Shinto Muso Ryu (神道夢想流) under Shimizu Takaji (清水隆次) in 1938 at the age of 14. Nishioka studied constantly with Shimizu Takaji until Shimizu’s death in 1978. Nishioka received his first scroll of transmission (Oku-iri) in 1941, the second (Shomokuroku) in 1943 and (Gomokuroku) in 1966. In 1975 Nishioka received his Menkyo Kaiden or "license of full transmission" from Shimizu Takaji. During the above timeline Nishioka started teaching and training with the Zen Nihon Kendo Renmei (ZenKenRen) but has ceased to be involved with them and has only returned to teach occasionally
Nishioka created the Sei Ryu Kai in honor of Shimizu Takaji after his death by using the kanji found in his name to form Sei (or Shi) 清;Ryu 隆 –and Kai 会, which could be interpreted as “Shimizu Takaji’s” group. Nishioka actively teaches people in Japan and hosts several students from around the world. He heads several international groups and through them has traveled the globe several times through the years to teach Shinto Muso Ryu Jo and spread the art.


FOTOGRAFIA:


Shihan Nishioka Tsuneo - Sey Ryu Kai Founder

Jan. 18th, 2012

KENJUTSU i Filozofia KAIZEN





Moi Drodzy,

Na jednej z francuskojęzycznych stron dedykowanych KENJUTSU (http://sabrejaponaisbesac.free.fr/Bienvenue.html) odnalazłem bardzo ciekawy artykuł traktujący praktykę KENJUTSU w kontekście procesu ustawicznego doskonalenia – KAIZEN.
Oto kilka kluczowych konkluzji tego artykułu w moim tłumaczeniu :

- Trening, ciągła praktyka KENJUTSU stanowi proces ustawicznego samodoskonalenia (charakterystycznego dla filozofii KAIZEN).

- Praktyka KENJUTSU akcentuje znaczenie rozwoju wewnętrznego, nie zewnętrznej emanacji.

- Nie pozostawiając miejsca dla pustej agresywności, praktyka KENJUTSU stwarza szanse na wyrażenie siebie i swojej energii dla rozwoju wewnętrznego.

- Praktyka KENJUTSU bazuje na doskonaleniu emocjonalnej stabilności

- Trening z determinacją i zaangażowaniem gwarantuje nie tylko poznanie swoich ograniczeń, ale i przełamanie ich.

- Praktyka KENJUTSU zmienia Twoje zachowanie w kierunku większej samokontroli.



DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA

KENJUTSU practice – the way of self-development, The way of KAIZEN...

Jan. 4th, 2012

God Of War - Miyamoto Musashi's strategy of Fight / BÓG WOJNY – Strategia walki Musashiego





Miyamoto Musashi – Swordsman who broke all standards, master of psychological confrontation, his philosophy of fight based on „no rules” rule.


God Of War - Miyamoto Musashi's strategy of Fight / BÓG WOJNY – Strategia walki Musashiego


Moi Drodzy,

Składając życzenia Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku, pozwalam sobie na zaprezentowanie fragmentu omówienia pozycji autorstwa Eiji YOSHIKAWY, stanowiącej dość udaną próbę przedstawienia obiektywnej (nie hagiograficznej) biografii legendarnego Mistrza Miecza –
MIYAMOTO MUSASHIEGO.
Poniżej załączam fragment recenzji tej pozycji.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



“God Of War - Miyamoto Musashi's strategy of Fight
Source : http://www.hicow.com/japan/miyamoto-musashi/shishido-baiken-185692.html

Throughout the history of Japan, no warrior is as invincible as the man named Miyamoto Musashi who lived in the 16th Century. Until these days, he is still highly regarded as the greatest martial artist in the land and more than a hero, he is also a legend. Throughout the History of the samurai, there's never a warrior who have garnered a reputation equal to a one-man army. Miyamoto Musashi's invincibility have exceeded credible gauge that it is difficult to separate fact from fiction. Much of his exploits are taken from Eiji Yoshikawa's biographical novel.
The only thing that equals Miyamoto Musashi's peerless swordsmanship is his strategy, adaptability and randomness.
However, his first taste of war is wrought with defeat. For the first time, he felt the disgrace of being hunted like a common criminal by the ruthless forces of the Tokugawa army. Any man would have chosen the ritual suicide to avoid being captured and tortured to death. However, Miyamoto Musashi chose to survive and considered this almost impossible task of outwitting an entire army as part of his training. Miyamoto Musashi is simply the kind of man who would do anything to become invincible. It was believed that throughout his time hiding in the wilderness; Miyamoto Musashi, who was then known as young Shinmen Takezo, boosted his notoriety by slaying government swordsmen and mercenaries who picked up his trail. His reputation went from bad to worst; bad enough to change his identity.
It is easy to assume that his unkempt fashion is designed as part of his strategy. Because he looked more like an underfed half-beast with revolting body odor, no warrior would ever take him seriously. When he entered the Yoshioka Fencing School, it was said that he defeated and severely injured every single student in the dojo. Obviously, they let their guard down. Musashi has finally caught the attention of the Yoshioka brothers, grand masters of the fencing school. The honor of the school was already at stake and both of them are determined to crush this upstart in a duel.

The elder brother, Seijuro Yoshioka, was the first to challenge Musashi. Miyamoto Musashi came two hours late. The mental drain and irritation has upset Seijuro's concentration and his fight with Musashi ended in defeat. He gave up his position to his younger brother, Denshichiro Yoshioka. Being a hothead and a brash youth, he challenged Miyamoto Musashi in a duel for vengeance. It didn't take so much tactical effort to infuriate the younger Yoshioka master and after one hour of being late, Denshichiro charged at him in blind rage. Musashi has slain the frenzied opponent with ease, disarming him and impaling him with his own weapon. The entire school was so outraged to be beaten by one man that the loyal students themselves conspired and took matters in their own hands, issuing a rematch where each warrior would be given a chance to fight the champion just like the first time. However, they have prepared a detachment of musketeers and archers ready to ambush Musashi as he comes. But Miyamoto Musashi changed his tactics and came very early, where he massacred the assassins who were still about to assemble. One man has defeated an entire fencing school with his cunning and strategy.

Musashi later on fought a challenger named Shishido Baiken. The opponent was said to be a feared opponent because of the peculiar weapon he wielded- a chain and sickle. This weapon has several advantages over a standard sword or spear and being a master of this arsenal, Shishido Baiken was thought to be invincible. But Miyamoto Musashi won because he was able to adapt to the situation. When Shishido's chain tangled with Musashi's sword and tugging him relentlessly, the latter simply released his grip on his katana. Shishido tumbled and in the midst of struggling to gain balance, Musashi charged at him with a dagger, killing him

The same happened during his duel with his sixtieth opponent, Kojiro Sasaki. Kojiro's one flaw despite his seemingly unblemished repertoire as a samurai was his pride. Kojiro Sasaki is a very proud warrior who would not tolerate insult. It was with his duel with Sasaki that Miyamoto Musashi used every possible means to psyche this reputedly invincible opponent. Being late for nearly four hours has taken a little toll on Kojiro's patience but as a seasoned warrior, he was able to bare it until Musashi arrived. But when the tardy and untidy champion arrived carrying a long wooden boat oar and taunting the challenger in his arrival, Kojiro's patience have finally exhausted and he charged at Musashi in searing rage. As far as Kojiro was concerned, it was intolerable that any man would underestimate him with a wooden weapon. The makeshift pole was not only intended for psychological maneuver, but it proved to be a weapon with greater tactical advantage. The oar is twice longer in reach compared to Sasaki's sword and Musashi have effectively used it to clobber his opponent's head.

The greatest warrior of Japan has improved the concept of strategy in Martial arts. His tactics were simply as ruthless as it was flawless. In every battle, Musashi was already prepared with all the necessary skill he needed in combat. From all his sixty duels, much of his preparation is centered on destroying his enemy's focus, by finding a way in distracting the mind or catching opponent unwary in any single moment…”

FOTOGRAFIA:

Musashi vs Sasaki Kojiro


Grave of Miyamoto Musashi

Dec. 22nd, 2011

Droga ZEN / ZEN way - Mistrz /Master DOGEN





Mistrz DOGEN rzecze :

"Nie podążaj za ideami narzuconymi przez innych, naucz się słuchać twego wewnętrznego głosu ...."

a od siebie dodam - miej odwagę do życia swoim życiem ...

Z Szacunkiem i Życzeniami na Święta

Dariusz Wyspiański
(Shidoin & Kancho "Kenjutsu-Ryu System")



FOTOGRAFIA:

Dec. 20th, 2011

TAOISTYCZNA REWOLUCJA ......



TAO

Moi Drodzy,

Nie, nie, mój tekst nie będzie nawoływaniem do kolejnej rewolucji, obalania systemu i wprowadzania wymuszonych przemian. Taoizm filozficzny nie jest doktryną społeczną i jedyną forma rewolucji, którą akceptuje jest REWOLUCJA DUCHOWA, właściwa ewolucja poglądów, postaw i sposobu myślenia.
Doskonale tezę tę ilustruje fragment eseju autorstwa Pana Radka Pyffel'a (źródło-wortal: "Racjonalista")


"Istota REWOLUCJI DUCHOWEJ zakłada, że to my musimy się zmienić i zastanowić co wyprawiamy z naszym światem, że można by go lepiej urządzić, że nie musi być tak jak jest. Kiedy nie idzie po myśli taoisty staje się on błaznem i dzieckiem, bądź jak Lao Zi usuwa się dyskretnie w góry. Nie zakłada jednak ani bojówek, ani partyzantek. Nie ma własnej prymitywnej propagandy która na potrzeby rewolucji sprowadza świat do dwóch barw: biała - my i czarna - oni. Nie rzuca obelg i nie nienawidzi władzy. Wie bowiem że mieczami, szablami, muszkietami, karabinami, czołgami zdobędzie władzę, ale jeśli zrobi to w ten sposób nie zdobędzie ludzkich serc. Zdobędzie możliwość wpływu na rzeczywistość zewnętrzną, będzie mógł budować wieżowce i autostrady, być może zastanie świat „drewniany, a zostawi murowany” ale nie będzie miał szans na wyjście błędnego koła w którym krąży ludzkość: pokrzywdzeni partyzanci uciekają do lasu, dżungli, w góry z dala od społeczeństwa. Tam zbroją się i wkrótce powracają w glorii chwały, z poparciem niezadowolonej ludności obalają rząd, eksterminują jego byłych zwolenników. Głoszą sprawiedliwy i słuszny program po czym chwilę później jak w Folwarku Zwierzęcym stają się tacy sami jak ich poprzednicy. A potem pojawiają się nowi bojownicy o słuszną sprawę... I właśnie w tym schemacie ludzkość krąży od tysięcy lat i nic się nie zmienia. Zmieniły się osoby, zmieniły się instytucje, systemy, ustroje, wszystko po to by było lepiej. Ale wciąż są one tylko teorią która dobrze wygląda na papierze, po jakimś czasie zastępowaną zresztą nową. Taoizm chce to przerwać. Jest jak szturchanie śpiącego człowieka i apel do jego zdrowego rozsądku, na który od początków świata nie było miejsca ani odpowiedniego czasu ..."


Dla mnie osobiście idee taoistyczne mają wymiar indywidualny i tylko w takim kontekście są przeze mnie rozpatrywane - jako droga indywidualnego rozwoju. BUDO doskonale wpisuje się w tę filozofię, dla mnie osobiście - o czym niejednokrotnie na łamach tego wortala wspominałem - moja droga BUDO (uosabiana poprzez "KENJUTSU-RYU SYSTEM"), jest drogą indywidualnego rozwoju, drogą harmonii bazującą na filozofii i technikach samurajskiej szermierki, aplikowanych wyłacznie w formułach zdrowego ruchu, bez elementów jakiejkowliek rywalizacji i walki o "trofea". To jest właśnie moja droga TAO .....

DOMO !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA

TAO TE CHING - source of taoistic philosophy

Dec. 14th, 2011

Recenzja : TAO TE CHING - tłumaczenie i interpretacja Ursula Le Guin



TAO TE CHING - first page


Moi Drodzy,

Ostatnio, ogromną przyjemność sprawia mi studiowanie TAO TE CHING w autorskim tłumaczeniu wybitnej pisarki Ursuli Le Guin (od lat zafascynowanej Taoizmem zarówno filozoficznym, jak i religijnym).
W dziele swego tłumaczenia Ursula Le Guin, napisała de facto od nowa tę księgę taoistycznych mądrości. "Licencia poetica" nie tylko nie przeszkodziła w oddadniu istoty sensu dzieła Lao Tzu, ale bardzo podniosła walor literacki książki. "TAO TE CHING" Ursuli Le Guin czyta się zupełnie inaczej niż inne tłumaczenia tej pozycji. Ogromnie doceniam wrażliwość i kunszt literacki autorki pozwalające na opowiedzenie "własnymi słowami" treści dzieła, przy zachowaniu pełni jego "Ducha", mądrości i niepowtarzalnego klimatu.

Polecam tę niezwykłą książke na zimowe wieczory wszystkim Pasjonatom Kultury Krajów Azji.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański
(Shidoin & Kancho "Kenjutsu-Ryu System")


FOTOGRAFIA:

TAO TE CHING - translated/created by Ursula Le Guin (polish version)

Nov. 30th, 2011

Czym jest TAO KARATE ? / TAO KARATE - what does it really mean ?



TAO KARATE - a system of Health & Fitness



Gdyby ktoś zadał mi pytanie : Czym jest TAO KARATE ?, odpowiem krótko – TAO KARATE to PRZEPŁYW (zgodnie z rozumieniem tego pojęcia zaproponowanym przez PSYCHOLOGIĘ POZYTYWNĄ)


If Somebody ask me : What is a TAO KARATE ?, my answer will be short : TAO KARATE is a FLOW (according to understanding this concept by POSITIVE PSYCHOLOGY)


DOMO !

Dariusz Wyspiański



Niedawno miałem okazję zapoznania się z konceptem systemu ZDROWEGO RUCHU wywodzącym się wprost z TAOISTYCZNEJ FILOZOFII oraz ZAŁOŻEŃ TECHNICZNYCH OKINAWSKIEGO KARATE.
W opinii inicjatorów tego projektu, wywodzących zza "wielkiej wody", TAO KARATE jest próbą zbudowania SYSTEMU ZDROWIA , adresowanego praktycznie dla każdego, opartego na fundamentach technicznych klasycznego Karate wywodzącego się z Okinawy.
TAO KARATE jest więc próbą odwołania się do taoistycznych fundamentów sztuk walk, które – w opinii Fundatorów – rozwijały się nie tylko na terenie Chin, ale były „eksportowane” także poza Chiny „w kierunku” Wysp Japońskich (co generalnie zgodne jest także moją wiedzą, Tao jako filozofia wywarła znaczny wpływ na późniejsze praktyki Zen, była także inkorporowana do systemów filozoficznych i religijnych zarówno Okinawy, jak i Japonii wywierając znaczący wpływ na filozofię praktyki sztuk walk i trening mentalny Samurajów. Można z dużą pewnością stwierdzić, iż większość trendów artystycznych, technologicznych czy filozoficznych trafiało z Chin do Japonii via Okinawę, stąd moje głębokie przekonanie o sensowności kierunku badań podjętych przez Fundatorów systemu oraz wniosków z nich wynikających).
TAO KARATE jest więc kompletnym systemem zdrowych form ruchu odwołujących się do „kihon-waza” okinawskiego Karate.
TAO KARATE nie jest tożsame z Tai Chi, jego sens bowiem odwołuje się do odmiennej specyfiki form ruchu i rodzaju wykorzystywanej energii. Tao Karate jest więc systemem bazującym na równowadze wydatku energii zewnętrznej stabilizowanej praktyką aktywnego oddechu.
W TAO KARATE nie ma złożonych form KATA, TAO nie znosi porządkowania będącego ograniczeniem, TAO KARATE bazuje więc na integracji podstawowych technik z systemem zdrowego oddychania, grupowanym w sekwencje 10-12 wdechów/wydechów, poprzedzonych medytacyjną sesją „oczyszczenia”. To instruktor prowadzący określa kolejność sekwencji stosowanych technik/form ruchowych (w zgodzie ze zdobytą wcześniej wiedzą na temat logiki systemu walki okinawskich form Karate), to Instruktor definiuje także tempo wykonywania sekwencji ruchowych w zależności także od oczekiwań/możliwości uczestników.

Dynamika i charakter praktyki, nie wymaga żadnych specjalnych przygotowań, ani wysokiej sprawności fizycznej. Na początku dominują techniki ręczne, z czasem rośnie dynamika i forma skomplikowania zastosowanych technik, która jednak nie łamie w żadnym elemencie standardu DĄŻENIA DO HARMONII RUCHU I ODDECHU.

Jak dla mnie jest to doskonały system, ZDROWEGO RUCHU, rekreacja dla każdego, odwołująca się do historycznych kanonów sztuk walk.

Z tego co wiem w zakresie stopni i modelu organizacji, system ma być maksymalnie uproszczony – trzy stopnie instruktorskie (nie będzie najprawdopodobniej używana nazwa „Dan”, pozostanie natomiast symbol „czarnego pasa”) oraz kilka (?) stopni uczniowskich, których logika nadawania opierać się będzie na relacji „Mistrz-Uczeń”, a nie wynikach „egzaminów” testujących jedynie poziom sprawności fizycznej, mniej istotny z perspektywy sensu Drogi TAO KARATE.

TAO KARATE nie ma znamion SPORTU/SZTUKI WALKI zakładających obecność różnych form rywalizacji czy konfrontacji, jest to REKREACYJNY SYSTEM ZDROWEGO RUCHU SŁUŻĄCY DĄZENIU DO OSIĄGNIĘCIA PSYCHO-FIZJOLOGICZNEJ HARMONII i DOŚWIADCZANIA TAO w czystej postaci ….
HARMONIJNY RUCH OPARTY NA ANTYCZNYCH FORMACH OKINAWSKICH SZTUK WALK JEST NAJPROSTSZĄ DROGĄ DO DOŚWIADCZENIA PRZEPŁYWU, RELAKSU i ODSTRESOWANIA …..


Tak w największym skrócie prezentuje się koncept TAO KARATE ….., który z mojej perspektywy brzmi niezwykle ciekawie !

Ponieważ mam zaszczyt być zaproszony do udziału w tym projekcie zobowiązałem się do nie przedstawiania żadnych bardziej szczegółowych informacji, pozostawiając decyzję o formie i skali informowania o jego założeniach Fundatorom.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Mihaly Csikszentmihalyi - "Flow"

Nov. 22nd, 2011

Myśl Dnia : "Żródlo Mądrości" - Masutatsu OYAMA





Masutatsu Oyama - Karate Kyokushin Founder


Tako rzecze Mistrz Masutatsu :


"W drodze Budo samoobserwacja daje mądrość. Zawsze przypatruj się swoim ruchom pod kątem możliwości doskonalenia samego siebie..."

Masutatsu Oyama


Domo !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

Greatmaster Masutatsu Oyama

Nov. 3rd, 2011

Myśl Dnia : "SIŁA i MOC" - Lao Zi





Lao Zi (Lao Tsy, Lao Zu) - "Old Master"



"Opanowanie innych to siła, opanowanie siebie to prawdziwa moc...."

Lao Zi - Mistrz Tao



Życiorys Mistrza Lao Zi (źródło : Wikipedia)

Laozi (chiński 老子, dosł. „Stary Mistrz”, wym. lao-dzy/lao-cy); nazwisko: Li Er (李耳); nazwisko pośmiertne: Li Dan (李聃) – półlegendarny chiński filozof, twórca taoizmu. Autor Daodejing, jednej z najważniejszych ksiąg taoizmu, zarówno filozoficznego, jak i religijnego.

Istnienie Laozi nie zostało definitywnie potwierdzone historycznie. Według tradycji żył w VI w. p.n.e., a więc był współczesny Konfucjuszowi. Niektóre przekazy mówią, że był jego nauczycielem, co zdaniem historyków[czyim?] można uznać za taoistyczną propagandę, którą miała w ten sposób wskazywać, że konfucjanizm jest niejako odpryskiem taoizmu.

Inna legenda mówi, że Laozi po śmierci odjechał na zachód i przebywszy Himalaje, trafił do Indii, gdzie został nauczycielem, lub nawet ojcem Buddy. W ten sposób taoistyczni propagandziści dowodzili, że również buddyzm, który przybył do Chin ok. II w. p.n.e., jest odpryskiem rodzimego taoizmu.

Wraz z rozwojem tzw. taoizmu religijnego w okresie dynastii Han, Laozi zaczął być deifikowany. Od tego czasu jest przedstawiany jako nieśmiertelny (xian), który dzięki odpowiednim ćwiczeniom osiągnął nadludzkie moce. W taoizmie religijnym bywa także bóstwem Laojun.

Przypisywane mu nazwisko Li sprawiło, że uznała go za swego przodka dynastia Tang, założona przez Lǐ Yuāna (李淵) w 618 roku. Była to złota epoka taoizmu, a Laozi doczekał się sanktuarium w Louguantai, gdzie według legendy miał podyktować (lub napisać) Daodejing przed odejściem na zachód..."



FOTOGRAFIA:

Master of TAO - Lao Zi (Old Master)


Nov. 1st, 2011

Garść refleksji nie koniecznie pierwszolistopadowych ....



Practice !, The results will come silently ....


Moi Drodzy,

W Październiku minął czwarty rok działalności mego bloga, trzeci rok aktywności mego prywatnego DOJO "Yama Akaaka Hoshi", i kolejny już rok mojej praktyki KENJUTSU.
To droga, która trwa i która daje mi wielką satysfakcję i radość.....

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



Dear All,

In September 2011 my blog has finished fourth year of its activity. Since 2008, my own, private DOJO "YAMA AKAAKA HOSHI" has developed its activity. My own practice of KENJUTSU is still growing up...
I am so happy to feel all the time, that BUDO is my own way, way of life ...


DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA

Real Samurai (Meiji Period) - patterns of all Budo Followers

Oct. 26th, 2011

TAO - SENS DROGI - Thomas Ceraly - "Istota Tao"


TAO

Moi Drodzy,

Pozwalam sobie zacytować fragment książki Thomasa Celary'ego "ISTOTA TAO".
Chciałbym podkreślić ciekawy i twórch charakter interpretacji TAO TE CHING, w wykonaniu autora.

Polecam !

Dariusz Wyspiański



"ISTOTA TAO 
Thomas Celary


Tao jest jednym z najstarszych pojęć wśród chińskich poglądów na istnienie świata i życia. Chociaż tylko jedna szkoła myślenia - taoizm - wzięła od niego swą nazwę, pojęcie to było znane w Chinach co najmniej kilka wieków wcześniej, a następnie wykorzystywane też w odrębnych znaczeniach przez wiele innych szkół filozoficznych, jakie w połowie pierwszego tysiąclecia przed naszą erą pojawiły się w Chinach.
W klasycznych, tradycyjnie wydawanych tekstach chińskich nie stosowano żadnych znaków interpunkcyjnych, a podział tekstu na mniejsze jednostki wprowadzony był przez późniejszych badaczy i komentatorów, przy czym nie zawsze byli oni zgodni, co dodatkowo pozwalało na różne interpretacje dzieła.
Kaligrafia Tao Te Ching pochodzi z manuskryptu Chao MengFu z Dynastii Ming, znajdującego się w kolekcji National Palace Museum na Taiwanie
________________________________________


1. Droga może być przewodnikiem
Droga może być przewodnikiem, ale nie wytyczonym traktem;
można nadawać nazwy, ale nie stałe oznaczenia.
Niebyt zwie się początkiem nieba i ziemi;
byt - matką wszechrzeczy.
Wolny od namiętności może badać nieuchwytne,
wciąż pragnący dojrzy tylko widzialne.
Oba pochodzą z tego samego źródła, różnią się jedynie nazwą;
oba stanowią tajemnicę.
Tajemnica tajemnic
To brama cudów.


2. Wszyscy wiedzą
Kiedy wszyscy wiedzą, że piękno jest pięknem,
to źle.
Kiedy wszyscy wiedzą, że dobro jest dobrem,
nie jest dobrze.
Tak oto byt i niebyt stwarzają się wzajemnie,
łatwe i trudne - uzupełniają,
długie i krótkie wzajemnie kształtują,
niskie i wysokie kontrastują ze sobą,
głosy i echa współgrają ze sobą,
"przed" i "po" idą obok siebie.
Tak oto mędrcy bez wysiłku czynią swe dzieło
i bez słowa udzielają nauk.
Wszystkie istoty pracują bez wyjątku:
jeśli żyją bez pożądliwości,
działają bez zarozumiałości,
i nie skupiają się tylko na sukcesie,
wtedy w swym bezdążeniu
powodzenie ich nie opuści.


4. Droga jest niezakłóconą harmonią
Droga jest niezakłóconą harmonią;
jej potencjał nie może nigdy zostać wyczerpany.
Jest jak głębia, jak źródło wszystkich rzeczy;
stępia ostrza krawędzi,
rozprasza komplikacje,
łagodzi światło,
jedna ze światem.
Niezgłębiona zdaje się trwać wiecznie:
nie wiem, czyim jest dzieckiem,
istniejąca zanim wszystko powstało.


10. Pielęgnując życie i jego świadomość
Pielęgnując życie i jego świadomość,
traktując je jak jedność,
czy możesz powstrzymać je od podziału?
Skupiając w sobie siłę,
czyniąc ją sprężystą,
czy możesz być jeszcze jak dziecko?
Oczyszczając uwagę,
czy zdołasz uczynić ją bez skazy?
Kochając ludzi, rządząc narodem,
czy uda ci się pozostać sobą?
Kiedy wrota nieba otwierają się i zamykają,
czy pozostaniesz niewzruszony?
Chcąc wszystko zrozumieć,
czy możesz być wciąż niewinny?
Tworząc i rozwijając,
tworząc bez posiadania,
czyniąc bez zadufania,
rosnąc bez dominacji:
oto co zwie się siłą tajemną.


11. Trzydzieści szprych
Trzydzieści szprych schodzi się w piaście:
ich wartość dla wozu jest tam,
gdzie ich nie ma.
Kiedy koło garncarskie tworzy naczynie,
wartość naczynia jest dokładnie tam,
gdzie nic nie ma.
Kiedy otwierasz drzwi i okna na przestrzał,
tam właśnie gdzie nie ma nic,
są one użyteczne dla przestrzeni.
A zatem byt jest dla pożytku,
niebyt dla użyteczności.


14. Kiedy patrzysz i nie widzisz
To, czego patrząc, nie dostrzegasz,
zwie się dyskretnym.
To, czego nie słyszysz, słuchając,
zwie się ulotnym.
To, czego nie rozumiesz, choć starasz się pojąć,
zwie się subtelnym.
Tych trzech nie da się zgłębić całkowicie,
zlewają się w jedno;
to, co na górze, nie jest jasne, to, co na dole, nie jest ciemne.
Ciągłe, bezimienne, powraca do nicości.
Zwie się to stanem bez stanu,
obrazem niczego;
zwie się abstrakcją umysłu.
Kiedy stajesz z tym twarzą w twarz, nie widzisz jego oblicza,
kiedy idziesz jego śladem, nie widzisz jego pleców.
Trzymaj się starodawnej Drogi,
aby kierować obecnym istnieniem:
wtedy tylko, gdy poznasz starodawne,
możesz to nazwać właściwą Drogą.


21. Oblicze wielkiej cnoty
Do oblicza wielkiej cnoty
prowadzi wyłącznie Droga.
Jako taka Droga jest nieokreślona i ulotna:
ulotna i nieokreślona, pełna wyobrażeń;
nieokreślona i ulotna, a jednak jest w niej coś istotnego.
Tajemna, skryta, ma w sobie życie:
życie to jest czymś realnym,
zawiera w sobie prawdę.
Od prawieków do dzisiaj
jej nazwa nie zginęła;
dzięki niej dostrzega się całe piękno.
Skąd wiem, że to piękno?
Stąd.


32. Droga jest wiecznie bezimienna
Droga jest wiecznie bezimienna.
Choć prostota jest czymś małym,
świat nie może jej sobie podporządkować.
Jeśli panowie i władcy potrafią się jej trzymać,
wszystkie istoty z natury zapragną ich opieki.
Niebiosa i ziemia łączą się,
spuszczając słodką rosę.
Nie dzieje się to z rozkazu człowieka,
lecz wyłącznie dzięki naturze.
Zacznij kształtować świat, a pojawią się nazwy;
kiedy już się nazwy pojawią,
musisz wiedzieć, kiedy się zatrzymać.
Wiedząc, kiedy się zatrzymać,
nie znajdziesz się w niebezpieczeństwie.
Droga jest dla świata tym,
czym rzeki i oceany dla strumieni w dolinach.


35. Trzymając się Wielkiego Obrazu
Trzymając się Wielkiego Obrazu,
świat posuwa się naprzód bez szkody,
spokojny, cichy, niezmącony.
Tam, gdzie rozbrzmiewa muzyka i trwa uczta,
zatrzymają się przejezdni wędrowcy;
cel Drogi przecież
jest tak jasny, że wydaje się ona bez smaku.
Kiedy na nią patrzysz, jest niewidzialna;
kiedy jej słuchasz, jest niesłyszalna;
kiedy z niej korzystasz, nie da się jej wyczerpać.


38. Najwyższa cnota nie narzuca się
Najwyższa cnota nie narzuca się;
dlatego właśnie ma w sobie moc.
Niższa nie zapomina o nagrodzie;
dlatego nie ma jej mocy.
Najwyższa cnota nie jest wymysłem,
gdyż wymyślić jej nie sposób.
Niższa stworzona jest po to,
by można ją praktykować.
Człowieczeństwo jest stworzone,
lecz nie sposób go wymyślić.
Sprawiedliwość jest dana,
można ją zatem praktykować.
Uprzejmość jest stworzona,
lecz nikt jej nie odwzajemnia;
pozostaje z niej tylko siłą wtłaczany nawyk.
Cnota pojawia się zatem po utracie Drogi;
człowieczeństwo - po utracie cnoty,
sprawiedliwość - po stracie człowieczeństwa,
uprzejmość - po utracie sprawiedliwości.
Etykieta oznacza, że lojalność i zaufanie stają się czymś rzadkim
i że pojawia się zamęt.
Zdolność przewidywania jest kruchym kwiatem Drogi,
jak również początkiem niewiedzy.
Przeto wielcy ludzie skupiają się na istocie,
nie zaś na czymś bez znaczenia.
Zamieszkują istotę rzeczy,
nie jej kwiat.
Porzucają zatem kwiat i skupiają się na istocie.


51. Droga daje życie
Droga daje życie,
cnota pielęgnuje je,
rzeczy użyczają kształtów,
siła rozpędu dopełnia.
Tedy wszystko czci Drogę
i ceni jej Cnotę.
Cześć Drogi
i wartość Cnoty
nie są dane przez nikogo,
lecz trwają niezmienne.
Tak tedy Droga daje życie i pielęgnuje je,
każe rosnąć i dojrzewać,
wznosić się i opadać.
Tworzy, ale nie posiada;
działa bez zarozumiałości,
wspiera wzrost, nie panując nad nim.
Zwie się Ona ukrytą Prawością.


56. Kto wie, nie mówi
Kto wie, nie mówi,
kto mówi, nie wie.
Uśpij zmysły,
zamknij bramy;
stęp, co ostre,
uprość, co złożone;
przyćmij światło,
pojednaj się ze światem.
Zwie się to tajemną jednością.
Nie można z nią się spoufalić,
a przecież nigdy nie jest obca;
nie można czerpać z niej zysku,
nie da się przecież skrzywdzić;
nie można jej oszacować,
a przecież jej wartości nie da się pomniejszyć.
Dlatego jest tak cenna dla świata.


63. Działaj, nie działając
Działaj, nie działając,
staraj się, lecz nie dla starania tylko,
smakuj, co nie ma smaku,
uznawaj małe za ważne,
czyń wiele z niczego,
wrogość odpłacaj dobrocią;
przygotuj się na trudności, kiedy idzie ci łatwo,
zajmij się wielkim, gdy jeszcze jest małe.
Najtrudniejszą rzecz na świecie
trzeba wykonać, kiedy jest łatwa;
największą rzecz na świecie
trzeba wykonać, kiedy jest mała.
Jako że mędrcy nigdy nie czynią wielkich rzeczy,
dlatego mogą dopełnić swojej wielkości.
Jeśli nazbyt łatwo będziesz na wszystko się godził, nie będą ci ufać;
jeśli sprawy sobie ważysz lekce, będziesz miał wiele problemów.
Dlatego dzięki trudnościom
mędrcy nie mają problemów.


78. Najbardziej giętka rzecz na świecie
Nic nie jest w świecie bardziej giętkie
i ustępliwe od wody.
A przecież kiedy atakuje, jest potężna i zwarta,
nic nie jest w stanie się jej przeciwstawić,
gdyż nie można zmienić jej natury.
I tak giętkie zwycięża nieugięte,
uległe zwycięża potężne.
Wie o tym każdy,
ale któż potrafi według tego żyć?
Dlatego mędrzec powiada,
że kto potrafi przyjąć hańbę narodu,
staje na czele państwa;
kto potrafi przyjąć nieszczęścia narodu,
staje się władcą świata.
Prawdziwa mądrość wydaje się paradoksalna.


81. Słowa prawdy nie są piękne
Słowa prawdy nie są piękne,
piękne słowa nie są słowami prawdy.
Dobro nie przekonuje,
przekonujące nie jest dobrem.
Wiedzący nie uogólniają,
uogólniający nie wiedzą.
Mędrcy niczego nie gromadzą,
lecz wszystko oddają innym;
mają tym więcej, im więcej oddadzą.
Droga niebios pomaga,
nie czyniąc krzywdy.
Droga przeznaczona ludziom
jest działaniem bez walki...."
_______________________________________
_

"ISTOTA TAO" - wprowadzenie w podstawy taoizmu na podstawie oryginału Tao Te Ching oraz nauk wewnętrznych Chuang-tzu", tłumaczenie i opracowanie Thomas Celary.


FOTOGRAFIA:

Yang & Yin

Oct. 21st, 2011

ISTOTA TAOIZMU - artykuł "Taoizm - wschodni sposób myślenia"



A symbol of Tao

Moi Drodzy,

Pozwalam sobie na zacytowanie nprawdę znakomitego artykuły opisującego podstawowe założenia TAOIZMU.
Tekst pochodzi ze strony internetowej OŚRODKA PSYCHOTERAPII ZORIENTOWANEJ NA PROCES "POZA CENTRUM".

Polecam

Dariusz Wyspiański
(Sandan, Kenjutsu-Ryu)


"Taoizm - wschodni sposób myślenia

Zachodni sposób myślenia został ukształtowany głównie przez Kartezjusza i Newtona, opierał się on na analitycznym, mechanistycznym i redukcjonistycznym sposobie myślenia. Chińczycy natomiast ujmowali świat w kategoriach o wiele bardziej holistycznych i dynamicznych niż te, w jakich my kiedykolwiek je ujmowaliśmy.

Sądzili oni, że wszystko jest wielkim strumieniem nieustannie przepływającej energii, a jedyną stałą rzeczą we wszechświecie jest ZMIANA.

Ta podstawowa różnica w postrzeganiu świata - z jednej strony w kategoriach stanów, z drugiej procesów jest wyraźnie widoczna już na poziomie językowym. Olbrzymia większość słów chińskich pełni funkcję zarówno rzeczowników jak i czasowników, a dla każdego kto myśli po chińsku świat jest zbiorem procesów, podczas gdy człowiek Zachodu starannie oddzielając przedmioty od wykonywanych czynności rzadko zadaje sobie pytanie: "co dzieje się z pięścią kiedy otwieram dłoń?" - Watts

W kategoriach stanów człowiek Zachodu jest skłonny myśleć także o własnej osobie. Obraz ja - mniej lub bardziej statyczny - zależy od ról z jakimi się utożsamiamy /żony, matki, kochanki, biznesmena, kierowcy.../ oraz od wybranych wydarzeń z przeszłości. To czym jesteśmy właśnie w tej chwili wydaje się być płynne i nieuchwytne, tak więc za bardziej użyteczne uważamy określenie siebie poprzez coś, co w rzeczywistości już nie istnieje, ale ponieważ jest dokładnie określone, zapewni mocną podstawę do przewidywania kim będziemy w przyszłości. Taoista natomiast, świadomy nieustannych zmian zachodzących w nim samym i otaczającym go świecie, doświadcza siebie bezpośrednio, w każdej sytuacji inaczej.

Uwzględnienie sytuacji wynika z bardzo istotnej cechy taoistycznego światopoglądu: świadomości jedności wszechrzeczy, wzajemnego powiązania i oddziaływania na siebie wszystkich zjawisk i zdarzeń we wszechświecie. Człowiek Zachodu - oddzielony od reszty świata - określa najpierw swoje własne chęci i potrzeby, a dopiero potem zastanawia się jak może użyć lub zmienić sytuację, w której się znajduje, by zrealizować swoje wcześniejsze postanowienia. Taoista natomiast, przekonany, że on i wszechświat to całość, nie przeciwstawiając się naturze, zgodnie z zasadą wu wei spontanicznie dostraja swe działania do otaczającej go rzeczywistości. Konsekwencją przekonania o podstawowej jedności wszechświata jest uznanie, że wszelkie różnice i przeciwieństwa są dwiema stronami tej samej rzeczywistości, skrajnymi elementami tej samej całości.

W kontekście wielkiego ładu świata opartego na zasadzie yang i yin - pierwiastku męskim i żeńskim, aktywnym i pasywnym, jasnym i ciemnym, nic nie jest ani absolutnie dobre, ani absolutnie złe. Chodzi o zupełnie inną kategorię - jeśli sytuacja jest bardziej yin należy zachowywać się w sposób yin, jeżeli przeważa element yang trzeba zachowywać się w sposób yang. Cnotą nie jest bycie mądrym, dobrym, czy sprawiedliwym człowiekiem, ale "spełnienie w odpowiedniej chwili właściwej rzeczy, przy zachowaniu określonej miary"- M.L.von Franz

Skąd jednak wiadomo co należy zrobić w danej sytuacji? Chiński sposób myślenia to synchronistyczny, polowy /w przeciwieństwie do kazualnego/ sposób widzenia sytuacji. Pytaniem zasadniczym nie jest pytanie o to dlaczego coś się wydarzyło lecz kwestia jakie znaczące zdarzenia dzieją się w tym samym czasie i do czego mają one doprowadzić. Wiedza ta pozwoli wybrać sposób działania zgodny z Tao. Jako, że wszystkie rzeczy i zdarzenia stanowią część jednej całości, to takim znaczącym wydarzeniem może być np. układ rozrzuconych łodyg krwawnika. Na tym założeniu opiera się I Cing - Księga Przemian w symboliczny sposób mówiąca o uwarunkowaniach jakie w danym monencie istnieją. "Księga Przemian należy bezsprzecznie do najważniejszych dzieł światowej literatury. Jej początki sięgają mitycznej starożytności i po dzień dzisiejszy jest ona przedmiotem studiów najznakomitszych przedstawicieli chińskiej nauki. Niemal wszystkie najbardziej znaczące idee trzech tysięcy lat chińskiej kultury powstały z inspiracji tej księgi. Można więc bez wahania powiedzieć, że w Księgę Przemian została wtopiona najdojrzalsza mądrość tysięcy lat."/R.Wilhelm, 1994,s.17/

Sposób podejmowania decyzji oparty na wróżbie wydaje się nam, ludziom Zachodu, śmieszny. Jesteśmy skłonni działać racjonalnie zdając się na swoją inteligencję, taoista natomiast wie, że gdy pozostawi swój umysł samemu sobie, tak żeby mógł funkcjonować w naturalny dla niego, całościowy sposób, zacznie on okazywać specjalny rodzaj mocy - te. Te jest naturalną spontaniczną mocą, której nie można rozwinąć w żaden rozmyślny sposób. Taoista intuicyjnie, nieintencjonalnie doświadcza rzeczywistości, jego sposób patrzenia można porównać z widzeniem peryferycznym, podświadomym postrzeganiem przedmiotów nie leżących bezpośrednio na linii widzenia centralnego, którym posługuje się człowiek Zachodu koncentrując wzrok kolejno na jednym małym fragmencie rzeczywistości...."



 Dwa słowa komentarza:
 
Taoizm w pierwotnym znaczeniu nie jest systemem religijnym, jest raczej systemem filozoficznym odpowiadającym na pytanie o porządek bytu. Tao to pierwotny, naturalny porządek wszechświata, model systemu przepływu energii i harmonii bytu. Religia taoistyczna, prawidłowo nazywana Neotaoizmem, jest konstruktem znacznie późniejszym i jak każda struktura wyznaniowa ma swoją hierarchię, obrzędy itp. Dla mnie fascynujące są idee pierwotnego Taoizmu, znaczenie modelu dynamicznej równowagi YANG & YIN i prace bardziej filozoficzne niż ezoteryczne dotyczące taoistycznego rozumienia modelu funkcjonowania człowieka i wszechświata.
 TAO jest oczywiście konstruktem chińskim, aczkowliek warto pamiętać, iż także w Japonii ten styl myślenia o świecie znalazł licznych zwolenników  (cyt. pochodzi ze strony "Stowarzyszenia Macierz"):

"Tao (Dao), z japońska Do, Dou, oznacza drogę, ścieżkę, trakt. Pojęcie to odpowiada sanskryckiemu pojęciu Margah - w sensie kultywowania duchowej drogi życia, drogi oświecenia czy wyzwolenia. Sam termin Tao (Dao) jest znacznie starszy niż taoizm współczesny. Znak Tao (道 Dao) pojawia się już chociażby w inskrypcjach wróżebnych sprzed około 3 tysięcy lat. Oznacza wówczas drogę łączącą Niebo z Ziemią, zdolność jednoczenia przeciwieństw oraz wróżebne jasnowidzenie. 

Liczne szkoły i grupy myśli ezoterycznej oraz mistyczno-duchowej w Japonii szeroko czerpały z taoizmu czy wręcz przenosiły nauki taoistyczne do Japonii, praktykując bardziej gorliwie niż sami Chińczycy. Mamy tutaj takie znane organizacje jak chociażby Tai Rei Do czy autentyczne japońskie Usui Rei Ki, a także Omoto Kyo i wiele innych, Idea Drogi, Tao (jap. Do, Dou) bardziej się zakorzeniła w Japonii niźli przetrwała w Chinach i to przynajmniej od około IV wieku przed erą chrześcijańską......"

Dla mnie osobiście TAOIZM FILOZOFICZNY (nie religijny) jest niezwykle inspirującym źródłem rozważań ontologicznych, który na gruncie japońskim wywarł znaczne piętno na krystalizowanie się japońskiej odmiany ZEN.

Przytaczam wikipedyjskie rozumienia pojęcia "Taoizm Filozoficzny":

"Taoizm filozoficzny (道家, daojia) to jeden z głównych (obok konfucjanizmu i buddyzmu) kierunków klasycznej filozofii chińskiej. Związany jest nierozerwalnie z pojęciem dao. Dao jest esencją wszechświata, stanowiącą podłoże wszelkich zmian. Nie może być opisane słowami (a jeżeli – jak głosił Zhuangzi – to tylko za pomocą paradoksów), gdyż ciągle się zmienia, ponadto każdy opis jest jedynie przybliżeniem rzeczywistości. Można jednak poprzez rozwój duchowy osiągnąć stan mędrca taoistycznego i tym samym harmonię z dao.

Innym ważnym pojęciem w taoizmie filozoficznym jest wu wei. Dosłowne tłumaczenie to niedziałanie, a raczej działanie bez wysiłku, działanie w harmonii z dao. Jest to proces akceptowania i harmonizowania swego działania z nurtem wszechświata. Doświadczając dao i w ten sposób poznając je człowiek nabywa naturalnej cnoty de, która pozwala na osiągnięcie harmonii wu wei. Pod tym względem taoizm jest podobny do filozofii głoszonej przez stoików, owa zasada wu wei polega na tym, iż istnieje jakiś plan (wg stoików był to plan boski, wg taoistów było to Dao). Stąd tez niechęć do ingerencji w odwieczne prawa świata, gdyż takowa byłaby sprzeczna z Dao.

Innym niezwykle ważnym pojęciem jest pu (nieociosany kloc, pu w języku chińskim oznacza uczciwy, prosty) – własna, naturalna moc, którą posiadają rzeczy, w swym pierwotnym stanie. Jest ona niebywale krucha i delikatna. Odnalezienie w sobie tej mocy daje radość i szczęście, gdyż odnajdujemy rzeczy takimi jakie one są w rzeczywistości, czyli jaka jest ich prawdziwa natura. Jest to także powiązane z zasadą wu wei, gdyż nie działamy, czyli nie szukamy innej drogi zastosowania danego przedmiotu, a wykorzystujemy jego naturalne właściwości.

Taoizm lekceważył drobiazgowość konfucjanizmu i państwowotwórcze wysiłki legistów, głosząc prostotę, pozorną słabość i ograniczenie porządku władzy i roli państwa do minimum. Sławne cytaty z Daodejing głoszą: Im więcej ustaw i przepisów tym więcej przestępstw i Im mniej rządzi władca, tym lepiej powodzi się jego krajowi. Taoizm filozoficzny miał również duży wpływ na rozwój chanu..."


Pozostając z Szacunkiem
 
Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA :

Tao & Zen Ring


Oct. 9th, 2011

"ŻYCIOWE AIKIDO" - Jacek SANTORSKI - "Droga doskonalenia..."



"ŻYCIOWE AIKIDO" - J.SANTORSKI et al.


Moi Drodzy,

"ŻYCIOWE AIKIDO", to tytuł najnowszej ksiązki autorstwa JACKA SANTORSKIEGO, znanego konsultanta biznesowego, wydawcy, psychoterapeuty. Jacek Santorski jako doradca biznesowy Pana M.Łukasiewicza był współtwórcą sukcesu "LUKAS BANKU" z początku lat dziewięćdziesiątych. Jest właścicielem wydawnictwa, czynnym zawodowo psychoterapeutą i executive coachem. Prywatnie jest praktykiem ZEN. Pan Jacek Santorski nie jest jedynym autorem tytułowej publikacji. Współautorami są dwaj Mistrzowie AIKIDO Paweł BERNAŚ i Paweł OLESIAK, także udzielający się jako konsultanci i trenerzy biznesu.

Publikacja Pana Santorskiego i współpracowników jest pierwszą w Polsce próbą przeniesienia filozofii japońskich sztuk walk na obszar biznesu i generalnie życia we współczesnym świecie. Wcześniej mieliśmy szereg przykładów adaptacji mysli, filozofii i praktyk BUDO do biznesu i życia, w wykonaniu zachodnich autorów. Większość z tych prób była średnio udana (w mojej przynajmniej ocenie). ....
Wszechoagraniająca, tania dydaktyka, dziesiątki rad, pouczeń, wskazówek, zaczynających się od kategorycznych stwierdzeń "musisz", "powinieneś" itp, czyni z tych publikacji mało wyrafinowany "instruktaz", z tezami często mocno "nadinterpretowanymi", brzmiącymi podręcznikowo i mało inspirująco (vide publikacja p. S.KAUFFMANNA - "Strategia w walce, biznesie, życiu - filozofia M.MIYAMOTY" - krytyczna recenzja dostępna na niniejszym blogu).

Na tym tle książka Pana Santorskiego i Współpracowników prezentuje się znacznie lepiej, choć i tu spotykamy się zbyt - jak na mój gust - często z radami  w stylu "Wujka Dobra Rada"  i "jedynie słusznymi" wskazówkami dot.postępowania w różnych sferach życia.
Do mnie tego rodzaju "perswazja" kompletnie nie przemawia....
Mimo tych niewątpliwie "słabszych momentów", książka Panów Santorskiego, Bernasia i Olesiaka może być umiarkowanie inspirująca, szczególnie dla tych czytelników, którzy nie zdają zasad AIKIDO (BUDO) i jego filozofii.
Kilka ciekawych definicji i interesujących analogii czyni "ŻYCIOWE AIKIDO" lekturą przyjemną choć nie wywierająca "oszałamiającego" wrażenia.

Poniżej pozwalam sobie na zaprezentowanie interesującego cytatu, przedstawiającego rozumienie istoty rozwoju w AIKIDO (generalnie w BUDO):


"Wielokrotne powtarzanie prostych sekwencji ćwiczeń nie tylko uczy nas siły, cierpliwości i pokory, ale kształtuje wytrwałość i jest źródłem mocy, której nie musimy eksponować,jednak zachowujemy do niej dostęp w szczególnie wymagających sytuacjach ..."

Ww. opis dot standardu treningu w BUDO, znanego jako "KAISU O KASANERU" - "DOSKONALENIE POPRZEZ POWTARZANIE" stanowiącego fundament w KENJUTSU (także w  moim Systemie "KENJUTSU-RYU"). Jest to jeden z podstawowych elementów filozofii treningu w BUDO niezależnie od rodzaju sztuki walki.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

KENJUTSU- the way of basic BUDO principles (KAISU O KASANERU)

Sep. 12th, 2011

Myśl Dnia : "TEMPO ROZWOJU ...."



Samurai"s way is basing on consequence


"Podążając do przodu, nie martw się tempem marszu, bacz jedynie na to, abyś nie stanął w miejscu...."

Anonimowe powiedzenie samurajskie pochodzące z XVI w.



Dedykuję wszystkim Budokom, zwłaszcza tym, którzy mają swoich uczniów ....
Zaprezentowana mysl doskonale wpisuje się w filozofię mego Samurajskiego wzorca - MUNENORI YAGYU, którzy zwykł mawiać do swoich uczniów: "ĆWICZ, A REZULTATY PRZYJDĄ PO CICHU SAME..." - Podążaj konsekwentnie wytyczoną scieżką, a sukces przyjdzie jako naturalny efekt Twego wysiłku.
Taka jest włanie filozofia treningu w "KENJUTSU-RYU SYSTEM"...

DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

KENJUTSU - the way of persistence

Aug. 26th, 2011

Myśl Dnia : "CEL KARATE...." / "AIM OF KARATE.." MASTER Gichin Funakoshi


 
Shihan Gichin Funakoshi - Shotokan Founder


Tako rzecze Mistrz Shoto :


"Najistotniejszym celem Karate nie jest wygrana ani przegrana, ale perfekcyjny charakter tych, którzy praktykują karate..." - Gichin Funakoshi


What Master Shoto wants to tell Us ?:

"The ultimate aim of karate lies not in victory or defeat but in the perfection of the character of its participants..." - Gichin Funakoshi



DOMO:

Dariusz Wyspianski
(Shotokan practitionner)



FOTOGRAFIA:

The World of Karate Shotokan :

Aug. 24th, 2011

SENS BUDO - czyli - Czy Michael Jordan był Budoką ...?



 

Sword a symbol of BUDO-way





SENS BUDO ……





Moi Drodzy,




Angażując czas i energię w drogę sztuk walk (BUDO), trudno nie oprzeć się pytaniu, w czym odnajduje się sens tej drogi ? ….
Dla jednych jest to poczucie własnej sprawności, dla innych sukcesy sportowe mierzone medalami, tytułami, kolorami przywdziewanych pasów, dla kolejnych to droga wyciszenia, harmonii i autorefleksji….
Do mnie to trzecie wyjaśnienie przemawia zdecydowanie najbardziej …
W etyce ZEN mówi się o sensie praktyki dla samej praktyki.. Wielu antycznych Mistrzów Miecza i wybitnych Samurajów podkreślało istotę samodoskonalenia jako podstawy rozwoju w BUDO.
W moim rozumieniu, praktyka w sama sobie będąc gwarantem rozwoju jest jednocześnie sensem Drogi.

KENJUTSU, bazuje na prostych fundamentach technicznych, prawdą są słowa jednego z japońskich Mistrzów – „
Aby poznać zasady SZTUKI MIECZA, wystarczy kilka chwil, aby je zrozumieć potrzeba lat, aby osiągnąć biegłość – dziesięcioleci…”
Zdanie to kryje – w mojej opinii – sens praktyki KENJUTSU, praktyki bazującej na powtarzaniu prostych form, łączonych w coraz bardziej złożone sekwencje ruchów, konstytuujących ostatecznie „HEIHO”, założenia strategii walki ( a więc „
tego wszystkiego co mam do wykonania na polu walki” – wg. dosłownego sensu brzmienia słowa „Heiho”).
Praktyka KENJUTSU ( i szerzej BUDO) jest zaprzeczeniem rutyny, Im bardziej tracisz kontrolę nad świadomością Twego ruchu, tym mniej precyzyjne stają się Twoje nawyki. Dopiero najwyższe stadia rozwoju w drodze SHU-HA-RI, a więc etap „RI” pozwala Ci przejść na poziom poza świadomy. Jest to więc rodzaj swoistego „transu” z mieczem, transu opartego nie tyle na kreacjonizmie ile na perfekcji opanowania fundamentów technicznych sztuki walki, które pozwalają na przejście do bazującej na czuciu kinestetyczno-ruchowym, nieświadomej „kreacji”.
Etap „RI” nie dotyczy tylko BUDOKÓW. Popatrzmy na
MICHAELA JORDANA, legendy koszykówki – dla mnie wzorca perfekcjonizmu zachodniego sportowca.
Jego ruchy, taniec z piłką i zapierające dech w piersiach manewry „na pograniczu pokonania prawa ciążenia”, to żadna „freelancerka”, a właśnie etap „RI” w rozwoju Jego koszykarskiego rzemiosła. Sukces JORDANA to nie jak chcą niektórzy – NIEPRZECIETNY TALENT POPARTY PRACĄ, ale raczej
ŻELAZNA KONSEKWENCJA, DETERMINACJA, CIEŻKA PRACA I NIEPRZECIETNY TALENT.
Talent jest efemerydą, bez trzech wymienionych wyżej przymiotów charakteru, de facto nic nie znaczy.
Kluczem do sukcesu są więc :
ŻELAZNA KONSEKWENCJA, DETERMINACJA i CIEŻKA PRACA bazująca na ETYCZNYCH FUNDAMENTACH TRENINGU (zawartych w słowach Munenori Yagyu mego Samurajskiego MistrzaNie wiem jak pokonać innych, wiem jedynie jak pokonać samego siebie …”  - co  należy utożsamiać z wewnętrzą motywacją, samoswiadomocią celu i sensu przyjętego kierunku, konsekwetntej determinacji w realizacji swoich celów, życia w zgodzie z własnym systemem wartosci i cierpliwoscią ....)



I to jest właśnie BUDO , dla mnie ……


A zatem – czy MICHAEL JORDAN był BUDOKĄ ?


- Moja odpowiedź brzmi : - ZDECYDOWANIE TAK !, choć nigdy nie uprawiał sztuk walk….






Z Szacunkiem



D.Wyspiański

(„Kenjutsu-Ryu System”, Sandan)






FOTOGRAFIA:



M.JORDAN – ethic, hard work, determination, goal orientation – crucial BUDO values …..

Aug. 23rd, 2011

Myśl Dnia : "Droga dawnych Mistrzów ..." / "The way of ancient Masters..." - Matsuo Basho



 

Matsuo Basho - Samurai, poet, philosopher (XVII century)



"Nie starajcie się iść drogami dawnych mistrzów;
szukajcie raczej tego, czego oni szukali...."




Matsuo Basho



DOMO !


Dariusz Wyspiański






The main idea of MATSUO BASHO :



"Dont follow the way of ancient Masters, rather try to achieve their GOALS..."





Wikipedyjski życiorys poety:



Bashō Matsuo (jap. 松尾芭蕉,) ur. 1644, zm. 28 listopada 1694 – pseudonim Matsuo Munefusy, japońskiego poety, znanego też po prostu jako Bashō, gdyż tak najczęściej podpisywał swoje dzieła. Powszechnie uznawany jest za jednego z największych pisarzy okresu Edo, szczególnie ceniony jest jego wkład w rozwój haikai, za twórcę którego jest uważany, a jego imię stało się nierozerwalne z tym gatunkiem poezji. Urodził się w prowincji Iga niedaleko Kioto jako syn samuraja, sam również był samurajem. Jego pierwszy wiersz został opublikowany w Kioto w 1664 roku. Po śmierci swego pana w 1666 roku porzucił służbę, aby studiować literaturę i kaligrafię. Po roku 1672 przeniósł się do Edo. Był już wtedy uważany za mistrza haiku, wydawał własne tomy poezji i był sędzią na konkursach poetyckich.
Nie był usatysfakcjonowany swoimi osiągnięciami, pocieszenia szukał w filozofii zen. W późniejszym okresie dużo podróżował, tworząc w trakcie podróży dzienniki poetyckie, z których najsłynniejszy Oku no hosomichi (奥の細道, pol. Ścieżki północy), napisany w latach 1689-1690, uchodzi za arcydzieło literatury japońskiej.






FOTOGRAFIA :



Chiba Shusaku Narimasa - Ancient Swordmaster, Hokushin Itto Ryu Soke,


Aug. 14th, 2011

Czym jest prawdziwe KARATE ....?

 
Okinawan Karate

Moi Drodzy,

Zaprezentowany poniżej film autorstwa Thierry'ego Watosay, francuskiego Budoki i mego serdecznego znajomego pokazuje sens istoty KARATE.
KARATE to SZTUKA WALKI i REALNA SAMOOBRONA, KARATE ( w wersji Okinawskiej) to nie tylko "Kata" i ustrukturalizowana forma treningu, ale i full-contactowe KUMITE pozwalające adeptom na przećwiczenie swoich umiejętności w realiach prawdziwej konfrontacji.
Warto zauważyć, iż prezentowane techniki realnej walki cechuje koncentracja na maksymalnej efektywności , prostocie i skuteczności wykonania. Tu nie ma miejsce na "filmowe"  High-Kicki, czy "Tournaround-Kicki",. W realnej konfrontacji najbardziej użytecznymi okazują się techniki - proste, mocne, jak najbardziej skuteczne - to właśnie jest kwintesencją prawdziwego KARATE.

DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański


WHAT IS A REAL MEANING OF KARATE  ?

KARATE (Okinavan styles) is not way of formalized moves, structured techniques, closed on "KATA" forms.
REAL KARATE is also SELF-DEFENCE SYSTEM opened for REAL FIGHT, confrontation between REAL FIGHTERS.
If You see film, showed by my friend from France Mr Thierry Watosay (Practitionner of Japanese Martial Arts), You will noticed - KARATE is an ART based on tough, simple and effectives techniques. Maximum EFFICIENCE and POWER - this is a philosophy of self-defence ....



The real OKINAWAN KARATE is also REAL self defence system....

Aug. 6th, 2011

STRATEGIA - HEIHO ....



nama kanji - HEIHO


STRATEGIA .....

Wyraz strategia w jezyku japońskim kryje się pod znakiem nama, słowo oddajace sens terminu  STRATEGIA to HEIHO - czyli "to wszytko co mam do zrobienia na polu walki".
Militarne konotacje znaczenia słowa strategia nie powinny dziwić,jesli uswiadomimy sobie fakt, iż samurajska kultura kształtowała się na polu walki.
Sens słowa "HEIHO" jest więc bardzo jednoznaczny - dotyczy zbrania i uporządkowania tych wszystkich działań, które doprowadzą mnie do sukcesu, nieważne czy odniesionego w bezposredniej konfrontacji zbrojnej, czy na polu działań biznesowych, sportowych itd ....

"To wszystko co mam do zrobienia ...",  a w jaki sposób mam to zrobić ?

Odpowiedzi na to pytanie dostarczają fundamenty BUJUTSU - samurajskich sztuk, a wsród nich dwie kluczowe zasady:

KAISU O KASANERU - ćwiczenie poprzez powtarzanie - perfekcję i pewnosc zapewni sukcesywne powtarzanie, doskonalenie i szlifowanie umiejętnosci

KIHON O MANABU - Małe formy są fundamentem większych, koncentruj się na perfekcji w opanowaniu podstaw a odniesiesz sukces w bardziej wymagających i skomplikowanych formach działań.

Od siebie dodam, iż obie ww. zasady to fundamenty Systemu "KENJUTSU-RYU"

DOMO !

Dariusz Wyspiański
("Kenjutsu-ryu" system Shidoin)


FOTOGRAFIA:

KENJUTSU-RYU System based on traditional HEIHO rules

Aug. 3rd, 2011

Myśl Dnia : "Szlachetny człowiek..." - Konfucjusz



Konfucjusz (Kong_zi)



"Szlachetny człowiek pozwala wydobyć innym, to co jest w nich najlepszego, mały człowiek czyni na odwrót ..." 

                                  Konfucjusz


Moi Drodzy,

Pozwoliłem sobie na zacytowanie Mistrza Kong_zi, nie bez przyczyny. Dla mnie BUDO, jest "Drogą człowieka szlachetnego" w konfucjańskim rozumieniu.
Szczególnie wyraznego wymiaru nabiera to w kontekście nauczania innych. Każdy kto staje wobec drugiego człowieka w roli Nauczyciela, Mistrza, Mentora czy Coacha powinien rozumieć wymowę ww. słów...

DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański

Poniżej pozwalam sobie załączyć, notkę biograficzną  Konfucjusza (źródło: "polish.crionline")


KONFUCJUSZ (Kong_zi) : 
 "Według tradycji Konfucjusz urodził się w 551 r.p.n.e. w rejonach dzisiejszej prowincji Shangdong, a zmarł w wieku 72 lat w 479 r.p.n.e.

Pochodził z biednej rodziny. Jego ambicją było plastowanie wysokich urzędków państwowych, by z tej pozycji reformować społeczeństwo. Jednak ambicje te poza kilkoma mniej znaczącymi urzędami i garstką uczniów, nie spełniły się. W wieku około 50 lat zrozumiał swe powołanie i przez ostatnie 13 lat swego życia wędrował po podzielonym na feudalne państewka kraju, oferując władcom udzielnych księstw swe rady jak ulepszyć system władzy, szukając jednocześnie okazji wprowadzenia swych idei w życie. Okazja taka nigdy się nie przytrafiła. Tradycja mówi również, że kilkakrotnie zetknął się on z Lao Zim. Na pięć lat przed śmiercią Konfucjusz zajął się wyłącznie nauczaniem i redagowaniem klasycznej literatury. To jemu właśnie przypisuje się kompilację lub częściowe autorstwo pięcioksięgu-kanonu konfucjańskiego, w skład którego wchodzą?Księga Dokumentów, Księga Pieśni, Księga Przemian, Księga Obyczajów oraz Kronika Wiosen i Jesieni, przy czym często wymienia się jeszcze jedną, szóstą księgę-Księgę Muzyki.

Jak przystało na Wielkiego Nauczyciela uporządkował on swe prace w pewnej kolejności od prostych do bardziej złożonych, wymagających wyższego wtajemniczenia. Księgi Pieśni, Dokumentów, Etykiety i Muzyki wyznaczają główny kurs nauki, podczas gdy Księga Przemian i Kronika Wiosen i Jesieni będąc przedmiotem zaawansowanych studiów, zawierają starożytne koncepcje przejęte przez Konfucjusza. Księgi Pieśni i Dokumentów przeznaczone były do czytania i kształcenia symbolicznego, Księgi Etykiety i Muzyki były podstawą kształcenia praktycznego i moralnego, a Księga Przemian i Kronika wiosen i Jesieni przedstawiały filozofię Konfucjusza. Zawierały one społeczne i polityczne koncepcje i były niezrozumiełe dla początkujących uczniów.

Tu należy dodać, że Księga Przemian pochodzi ze starożytnych, nawet dla Konfucjusza, czasów i odzwierciedla koncepcję Yin i Yang oraz teorię Pięciu Czynników. Nieustające waśnie i konflikty w okresie Wiosen i Jesieni zainspirowały Konfucjusza do szukania drogi, która stwarzałaby ludziom możliwość życia razem w pokoju. Jego rozwiązaniem była tradycja. Tak jak inni jemu współcześni, Konfucjusz głęboko wierzył, że był kiedyś okres wielkiego pokoju i pomyślności w Chinach. Ludzie wówczas żyli zgodnie z ustaloną tradycją, która utrzymywała pokój i ład społeczny.

Konfucjusz zakładał, że wszystko, co się dzieje musi być zgodne z ładem nieba.

Ideałem człowieka dla Konfucjusza był człowiek nieustannie samodoskonalący się, badający starożytne księgi, obyczaje i rytuały, dbający o ciągłe doskonalenie swych cnót moralnych i etykiety..."

FOTOGRAFIE:

Budo - a way of Noble Man (according to Confucius philosophy)...


Jul. 31st, 2011

HWARANG-DO Tradycje/Traditions...


HWARANG-DO moral code of Korean Warriors


Moi Drodzy,

Raz w roku, w miejscowosci położonej ok 120 km na południe od stolicy Korei Płd - Seulu, odbywa się
FESTIWAL TRADYCYJNYCH KOREANSKICH SZTUK WALK. Zaprezentowany poniżej fotoreportaż amerykańskiego fotografa Pana DEREKA WINCHESTERA - oddaje czesc natroju tej niewiarygodnie widowiskowej imprezy.
Pokazy dotyczą między innymi koreańskiej szermierki KUMDO.


Pil Sung ! (credo WOJOWNIKÓW HWARANG - elity koreańskiego rycerstwa wszech czasów)


Dariusz Wyspiański



Dear All,

Once a year, in southern part of Korea, an unique event - THE FESTIVAL OF TRADITIONAL KOREAN MARTIAL ARTS is taking place.
Some photos done by an american press photographer Mr. Derek WINCHESTER, are able to show a special mood of this extraordinary event.
KUMDO - a traditional Korean Swordmanship Art is also showed during the Festival.



Pil Sung ! (a creed of HWARANG WARRIORS - The elite of Korean Warriors all the time)

Dariusz Wyspianski


FOTOGRAFIE:

THE FESTIVAL OF TRADITIONAL KOREAN MARTIAL ARTS (South Korea):









Jul. 15th, 2011

Samurajskie Anegdoty : KOWAL ...


 
The art of sword forging ....

Anegdoty nigdy nie są do końca prawdziwe, ale też nigdy nie są do końca fałszywe .....

KOWAL

       Rzecz działa się w XVII wieku w Japonii. W pewnej wsi mieszkał kowal, którego ambicją było wykucie samurajskiego miecza i podarowanie go Daimyo w czasie jego wizyty we wsi. 
      Kowal starał się wykuć miecz łączący elastyczność, z twardością i niewiarygodną ostrością.
Kowal, jako młody człowiek terminował u starego Mistrza Kowalstwa, który kuł miecze dla samurajów – wiedział więc jakich materiałów użyć i jakie techniki kucia stosować by osiągnąć zamierzony efekt.
Niestety, pomimo wielu prób i wysiłku, wyprodukowane przez niego miecze nie były ani elastyczne ani wystarczająco twarde. Łamały się podczas pierwszej próby wytrzymałości…..
Kowal był coraz bardziej zrozpaczony.

- Jak się to dzieje że moje miecze są do niczego ? Przecież robię dokładnie to samo co Mistrz, którego miecze były znakomite. Uzywam takich samych składników i wszystko robię w takiej samej kolejności co stary kowal, a mimo to miecze nie wychodzą !!!

Po upływie kilku miesięcy kowal miał już dość !

-Nie jestem wystarczająco zdolny, pomyślał, Nie byłem zbyt pilnym uczniem mego mistrza !, nadaje się tylko do kucia narzędzi rolniczych.. - stwierdził coraz bardziej przygnębiony.

- Mimo wszystko raz jeszcze spróbuję !   zadecydował w końcu. 
 Po raz kolejny rozłożył narzędzia i zawołał swego pomocnika, który przynosił kamyki z rudą żelaza – niezbędny materiał wyjściowy do wykucia miecza. Pomimo jego nawoływań pomocnik nie pojawił się w kuźni. Zniecierpliwiony kowal zawołał swego najmłodszego syna :

– Takeo ! – idź na wyrobisko, przynieś mi grudki czerwonej ziemi i piasku. 

   Takeo, jako posłuszny syn skinął tylko głową i pobiegł w kierunku wyrobiska. Wrócił po chwili z minerałami. Zadowolony ojciec uśmiechnął się i powiedział z uznaniem – Szybko się uwinąłeś , będzie z Ciebie kiedyś świetny kowal. Syn ukłonił się i wybiegł z kuźni.
  Kowal zabrał się tak jak zwykle do pracy, rozłożył narzędzia, rozpalił palenisko, przygotował naczynia z woda do chłodzenia i hartowania rozgrzanej stali. Kowal pracował z zawziętością i determinacją, jak zawsze, konsekwentnie i perfekcyjnie. Nic nie mogło zostać przeoczone !
    W trakcie pracy zauważył że stal zachowuje się inaczej niż zwykle, daje się łatwiej formować, szybciej się schładza w procesie hartowania. Zachęcony tym niespodziewanym efektem kowal z jeszcze większą energią pracował nad wymarzonym mieczem. Ostatnim etapem procesu było formowanie ostrza – po tym miecz stygł i był gotowy do testu wytrzymałości.
   Kiedy kowal skończył już pracę a wykute ostrze stygło w specjalnej kadzi, do kuźni niesmiało wszedł Takeo. Stanął przed ojcem i ze smutną minał powiedział – Ojcze, nie poszedłem po czerwony kamien na wyrobisko, skad zawsze bierzesz materiał. Przyniosłem go spod skały, która znajduje się nieopodal naszego domu – przepraszam, nie chciało mi się biec tak daleko ….

Takeo opuścił wzrok czekając na reakcje ojca – ten jednak zdumiony wstał, podniósł miecz i zaczął głośno się śmiać ….
- Zapytacie dlaczego ? Otóż w ostatniej próbie wykuł ostrze WYJĄTKOWEJ JAKOŚCI , NAJLEPSZE W ZYCIU , a uczynił to tylko dlatego że ZMIENIŁ SKŁAD materiału do produkcji miecza ……

Kilka miesięcy później kowal podarował swój miecz Daimyo, który zdumiony jakością ostrza mianował go swym nadwornym dostawcą mieczy …

Darowany miecz nosił nazwę „TAKEO”……


„Nie oczekuj sukcesów jeśli ciągle powielasz stare błędy….”

Konfucjusz

„Sami musimy stać się zmianą, do której dążymy w świecie….”

Gandhi

„Tylko eksperymentując otwierasz nowe horyzonty myślenia i działania….”

Stanisław Lem


Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



Niniejszy tekst pochodzi z książki „SAMURAJSKA GALERIA” autorstwa Dariusza Wyspiańskiego (książka w przygotowaniu)


FOTOGRAFIA :

TheSword called "Takeo" ? - Who knows…..

Jul. 1st, 2011

MUSASHI MIYAMOTO - Doskonalenie .../ Improvement ...

 
Young MUSASHI - Vagabond... (taken from "DeviantArt")


Musashi Miyamoto - legendarny SAMURAJ, MISTRZ MIECZA i FILOZOF, który nigdy nie przegrał pojedynku szermierczego, zwykł mawiać : "Tylko poprzez trening doskonalisz swoje umiejętności i stajesz się lepszy. Po 1000 dniach treningu robisz pierwszy krok. Po 10 000 dniach treningu, stajesz się lepszy, rozwijasz się....."


Musashi Miyamoto - legendary SAMURAI, SWORDMASTER and PHILOSOPHER who never lost a fight said : "a practice is only way to get better. After 1000 days of practice, you reach the first step. After 10,000 days of practice, you get better...."


DOMO ARIGATO !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Coeval sculpture - duel Musashi (with stick) vs. Sasaki Kojiro (with long sword)
 

The book of Musashi "GORIN NO SHO" ("The book of five rings")

Jun. 20th, 2011

"SENS DROGI..." - Konfucjanizm, Taoizm, Buddyzm Zen


 


"Dawno temu w Korei, troje sławnych mistrzów z różnych tradycji rozmawiało o ścieżce.

Mistrz Konfucjanizmu powiedział, "Patrz jasno, słuchaj jasno - wówczas wszystko staje się jasne".

Mistrz Taoizmu powiedział, "To jest czyste jak przestrzeń. Utrzymuj umysł czysty jak przestrzeń."

Wreszcie, mistrz Zen powiedział, "Z chwili na chwilę, rób to."

Troje mistrzów miało inny styl mowy, ale znaczenie jest takie samo. Konfucjanizm oznacza utrzymywanie właściwej sytuacji, właściwej funkcji i właściwej relacji o każdej porze. Nigdy nie myślenie o przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości. Tylko ten moment: właściwa sytuacja, właściwa funkcja, właściwy związek. To jest Konfucjanizm.

Taoizm oznacza utrzymywanie umysłu, który jest czysty jak przestrzeń. Brak stwarzania czegokolwiek: niestwarzanie umysłu, niestwarzanie ciała, niestwarzanie "ja", niestwarzanie "ty". Wszystko jest czyste jak przestrzeń. Wówczas odzwierciedlone działanie jest możliwe.

Mowa mistrza Zen oznacza: nie stwarzaj niczego, z chwili na chwilę. Po prostu rób to. Jedynie rób to oznacza nie stwarzaj przeszłości, nie stwarzaj teraźniejszości, nie stwarzaj przyszłości, nie stwarzaj nieba albo ziemi, nie stwarzaj niczego. Z chwili na chwilę, tylko jedna rzecz "Co robisz teraz?"...

Mistrz Zen - Seung Sahn

(cytat pochodzi z forum E-Budda)


Życiorys Mistrza Zeung Sahn'a

Seung Sahn był 78 patriarchą buddyzmu koreańskiego w linii przekazu od Buddy Siakjamuniego. Urodził się w 1927 roku w północnej części Korei. Został mnichem w październiku 1948 roku. W dziesięć dni po wyświęceniu udał się na 100 dniowe odosobnBong Su Nima. W 1957 roku został Opatem Świątyni Hwa Gye Sah w Seulu. Kilka lat później osiągnął Oświecenie. 25 stycznia 1949 roku otrzymał Przekaz Dharmy od Mistrza Zen Ko został zaproszony, aby nauczać Zen w Japonii. W maju 1972 porzucił pozycję sławnego Mistrza w Japonii i Korei, aby udać się samotnie do USA i tam rozpocząć nauczanie Zen. W ten sposób narodziła się Szkoła Zen Kwan Um, skupiająca kilkadziesiąt ośrodków na całym świecie.

Ostatnie lata swojego życia Dae Soen Sa Nim spędził w Korei, w świątyni Hwa Gye Sah i odbywał co roku podróże, nauczając w Azji, Ameryce i Europie. W Polsce mieliśmy okazję gościć go ostatnio wiosną 1998 roku. Mistrz Zen Seung Sahn zmarł w świątyni Hwa Gye Sah w Korei 30 listopada 2004 r. Miał 77 lat. DSSN Seung Sahn udzielił Przekazy Dharmy dziesięciu Mistrzom Zen, oraz - "inka" - pozwolenie nauczania - Mistrzom Dharmy

FOTOGRAFIA:

Zen Master SEUNG SAHN

Jun. 9th, 2011

Rozwój w BUDO... / Progress in a BUDO - way...




Moi Drodzy,


Im dłużej praktykuję BUDO, tym częsciej nurtuje mnie pytanie - Od czego - tak naprawdę - zależy sukces w praktyce BUDO ?

Na dzień dzisiejszy, moja odpowiedź brzmi następująco:

Warunkiem rozwoju w BUDO są 3 wartości (filary) : KONSEKWENCJA, WYTRWAŁOŚĆ I REGULARNOŚĆ.

Niby niewiele, a jednak .......


DOMO !

Dariusz Wyspiański





Dear Friends,

I would like to find an answer of critical question - What are the most important factors of success in a Budo-way ?

From my present perspective, there are three crucial factors: CONSEQUENCE, DILIGENCE, REGULARITY

DOMO !

Dariusz Wyspianski




FOTOGRAFIA:

The essence of BUDO


My own Kenjutsu practice (July 2011 - outside my Dojo)....

May. 24th, 2011

CHUNG MOO DOE – Way of developing Body & Mind and finding a Harmony


                            Chung Moo Doe


Moi Drodzy,

Ponizej ciekawostka, krótka charakterystyka bardzo mało znanej koreańskiej sztuki walki CHUNG MOO DOE, nawiązującej do tradycji pochodzącej z XI wieku.
Warto potraktować CHUNG MOO DOE jako kolejną, udaną próbę stworzenia SYSTEMU, łączącego w eklektycznej, lecz spójnej formule kwintesencję tradycji sztuk walk. System ten stanowi bowiem rekonstrukcję założeń dawnej sztuki walki.

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański


CHUNG MOO DOE – DROGA POSZUKIWANIA HARMONII

Chung (Mind) Moo (Body) Doe (Through practice a way to develop harmony).
Many Moo Doe experts have had difficulty researching Asian Moo Doe history because much of history of Moo Doe has been passed down from generation to generation through a closely guarded oral tradition.
Only a small percentage of what is known about Moo Doe history has come from any written record.
What some historians have discovered about the history of martial arts is from piecing together facts of events depicted in paintings, in murals, on vases and fans, and a rich oral tradition of folklore as well as evidence from architectural ruins, statues and other art forms. Some Moo Doe practitioners believe that Asian art and sculpture, dating back thousands of years, depicts movements from early Moo Doe history.
Although the details of form and movement may be well guarded, history has shown that the greatest results are in the mental and physical development achieved through Moo Doe practice, and how these results tremendously benefit the lives of individuals. It is the strength of Moo Doe that has made many countries in East Asia the tremendous economic and social powers that they are today.
Even in Western culture, many in business and politics study Mushashi's Book of Five Rings, as a guide to success. Correct Moo Doe practitioners guarded their knowledge as they guarded their honor and name. Choosing the right heir to pass their knowledge to was very important. A good student to a higher Moo Doe practitioner was considered as important as his own life. To leave behind knowledge with the wrong person that could harm others was a disgrace and the same as planting a bad seed that could damage future generations. To leave behind knowledge with the right student was to leave behind a good seed to benefit future generations. This meant the honor and respect of a meaningful life.
Most historians agree that the Bagwa line began sometime during the end of the Han Dynasty (206 BC - 228 AD) or the beginning of the Sui-Tang Dynasty (589 - 907). The form taught by the first generation Grand Master was called "Bagwa" after the honored founder of the Chung Moo line. Other names of this line include Bagwa, Goong Bu, Pal Gye Chung, Yin Yang Doe, and Ship Pal Gae. The 7th generation Grand Master Wang Po taught the Chung Moo line of martial arts under the style Yin Yang Doe.
About the time of the 6th or 7th generation Grand Master, other styles of Asian Moo Doe were incorporated into the original Chung Moo Doe line. Today, about 20% of the Chung Moo line is derived from other styles of Asian martial arts.
Throughout the history of almost all of these martial arts the main forms and movement have remained the same. However, over the years it was common for an individual Master to refine form and movements in some of the styles. It was also common for each Master to select a unique name to differentiate that generation of form and movement from the original style.
Over the centuries, a few main styles may have developed a thousand different names to reflect the history and traditions of the people that taught and practiced the style.

FOTOGRAFIA :

Grandmaster “Iron” KIM

May. 18th, 2011

NUNCHAKU - broń z Okinawy ....


</span>

Nie mając nic przeciwko tego rodzaju występom sam staram się sięgać do bardziej tradycyjnych form i od około czterech miesięcy praktykuję pod okiem doswiadczonego adepta z tej własnie szkoły :


</lj-embed>

Na koniec krótkie wyjasnienie historii Nunchaku.
Genezy tej broni należy doszukiwac się na Okinawie w czasach gdy panował nad nią niepodzielnie samurajski ród Shimazu. Ludnosci wiejskiej (nie będącej Samurajami) nie wolno było posiadać żadnej "standardowej" broni. Stąd też ludowa wynalazczosc i inwencja.
Z tego nurtu wywodzi się choćby fajka czy tonfa - inny sprzęt przydatny dla celów samoobrony.
NUNCHAKU jako broń prosta wywodzi się zapewne z banalnego przedmiotu codziennego użytku.
Najbardziej rozpowszechniona legenda głosi i sprzęt ten to nic innego jak cep do łuskania ryżu. Współczesne badania wskazują jednak, iż nie jest to prawdą. NUNCHAKU może wywodzić od końskiego mocowania "muge" (rodzaj uprzęży) ewentualnie od "grzechotki" sygnalizacyjnej, którą posługiwali się nocni strażnicy, a która była czyms w rodzaju "syreny alarmowej" uruchamianej na wypadek zaobserwowania pozaru.
Wersja najbardziej - moim zdaniem - prawdopodobna, sugeruje iż NUNCHAKU przywędrowało z Chin już jako gotowa broń skuteczna nawet w walce przeciwko oponentowi uzbrojonemu w miecz.....
A zatem taka wersja wskazywałaby, iż Nunchaku nie zostało wynalezione na Okinawie .....
No cóż, prawda zapewne leży gdzieś pośrodku.

DOMO !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Nunchaku


Nunchaku practise...

Apr. 29th, 2011

SPORTY WALKI vs SZTUKI WALKI



 
Karate Kyokushin – an example of Fight Sport with Budo Spirit


SPORTY WALKI vs SZTUKI WALKI


Moi Drodzy,

Często w różnorakich dyskusjach pojawiają się problemy interpretacyjne dot. różnic pomiędzy SZTUKAMI a SPORTAMI WALKI.
Analizując różnice, można doszukiwać się ich w historycznych korzeniach – sporty walki maja na ogół znacznie późniejszą genezę (w przypadku japońskich sportów walki jest to na ogół przełom XIX i XX wieku), można odwoływać się do technicznej zawartości, pragmatyczności technik, tytułów, rang, form przekazu, form treningu, etykiety, relacji Mistrz-Uczeń i wielu, wielu innych kryteriów……

Dla mnie osobiście podział jest bardzo prosty.

Sporty walki
to te wszystkie systemy, które bazują na rywalizacji i są ukierunkowane na cel inny niż tylko praktykowanie. Jeśli celem adepta jest Medal, Tytuł, Status, Ranga, Puchar czy jakikolwiek inny element prestiżu wskazujący, iż zdobył on trofeum w bezpośredniej rywalizacji z innymi, to dla mnie jest to sygnałem, iż mamy do czynienia ze SPORTEM opartym na rywalizacji ukierunkowanej na cel.
W takim modelu oprócz wewnętrznej motywacji do treningu, bardzo ważną rolę odgrywa cel o charakterze zewnętrznej nagrody.
Do SPORTÓW WALKI zaliczam więc np.: Karate Kyokushin, Karate Wado-Ryu, Tang Soo Do, Taekwondo, Judo, Kendo, Iaido, Muai Thay i wiele innych.

Sztuki walki to systemy, których istota sprowadza się do praktyki dla sensu samej praktyki. Jest to więc droga doskonalenia w której nie występują elementy sportowej rywalizacji, model konkurencji bazujący na udowadnianiu iż ktoś jest „lepszy” od kogoś innego …..
Celem praktyki sztuk walk nie jest żaden tytuł, medal, czy inny element zewnętrznego prestiżu. Motywacja do treningu ma w dominującym wymiarze wewnętrzny charakter i jest efektem relacji Mistrz-Uczeń. Zewnętrzne atrybuty prestiżu są raczej drugoplanowe i mają bardziej ceremonialny charakter. Rywalizacja bezpośrednia należy do rzadkości, a jeśli występuje (formy KUMITE) ich istota ma rozwojowy charakter (efekt szkoleniowy), a nie wiąże się z pozyskiwaniem nagród i symboli prestiżu.
Do SZTUK WALKI zaliczam min. : Kenjutsu, Aikido, Karate Shotokan i okinawskie style karate, Kyudo, Ju-Jutsu, Hapkido, Iaijutsu, Bojutsu i wiele innych.

Oba nurty dziedziczą najlepsze tradycje wojowników swoich kultur  !

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański

PS. Odmienną kategorią są tzw. Systemy Combatowe - opracowane na użytek militarny, techniki praktycznego wykorzystania umiejętności w celu jak najskuteczniejszego obezwładnienia przeciwnika. Paradoskalnie to te właśnie systemy najbliższe są idei  Bujutsu a więc sumy technik bojowego przeznaczenia - w tym nurcie umieszczam min. :  rosyjskie :"Sistema", "Rukopashnyi boi", polskie : "Combat 56", BAS 3, czy izraelską "Krav-Magę".  Warto pamiętać, iż niemal każdy kraj na potrzeby swoich "Special Operation Forces" dysponuje takim systemem.....


FOTOGRAFIA :

Kenjutsu – an example of Martial Art (Dojo in France)
 
Dojo in USA

Apr. 9th, 2011

Gichin FUNKOSHI - Mistrz SHOTO - "Człowiek Tao ...." cz.1




Master Gichin Funakoshi



Moi Drodzy,

GICHIN FUNAKOSHI - legendarny MISTRZ SHOTO, Twórca KARATE SHOTOKAN (stylu który wywarł ogromny, pozytywny wpływ na moją własną Drogę BUDO), był także twórcą pojęcia "CZŁOWIEK TAO" (choć brzmi to jak tytuł kolejnej ksiązki Pana Macieja Bennewicza). W kolejnych postach pozwolę sobie przdstawić znaczenie tego pojęcia, dzis proponuję zapoznanie się z życiorysem Mistrza.
Artykuł pochodzi ze strony klubu BUDOKAN LUBLIN, kultywującego tradycja Mistrza Funakoshiego.

DOMO !

Dariusz Wyspiański
(Senpai)




MISTRZ SHOTO - Człowiek Tao


"Gichin Funakoshi urodził się w 1869 roku w Shuri na Okinawiei jako 11-letni chłopiec rozpoczął naukę u dwóch największych ekspertów na Okinawie – Yasutsune Azato i Yasutsune Itosu. Dzięki nim Funakoshi poznaje wiekszość szkół karate istniejących wtedy na Okinawie. Pozwoliło mu to w przyszłości uporządkować techniki i kata karate. W 1901 roku, w czasie wizytacji pełnomocnika rządu do spraw szkół, Funakoshi dał pokaz karate, który wywarł na pełnomocniku ogromne wrażenie, co spowodowało, że wysłał on do Ministerstwa Edukacji raport podkreślający zalety zdrowotne i wychowawcze karate. Dzięki temu Anko Intosu przy współpracy swoich uczniów – Yabu Kentsu i Chomo Hanashiro rozpoczął proces wprowadzania karate do szkół na Okinawie. W rezultacie karate znalazło się w 1905 roku w programie nauczania okinawskich szkół – były to szkoła powszechna w Shuri, Pierwsza Szkoła Średnia Prefektury Okinawa, Szkoła Średnia Handlowa oraz oraz Kolegium Nauczycielskie, które to przyjęły karate jako oficjalny przedmiot nauczania w ramach wychowania fizycznego.
Wkrótce w ślady Itosu poszli inni – Chojun Miyagi, Kenwa Mabuni oraz Gichin Funakoshi. Anko Itosu opierając się na analizie kilku kata specjalnie do nauczania w szkołach stworzył, w 1907 roku, pięć znacznie krótszych form Pinian (Heian). Kata Pinian stały się środkiem masowego nauczania, dzięki czemu duże grupy studentów mogły się szkolić jawnie na wzór japońskich sztuk walki. W tym samym roku inny uczeń Itosu – Yabu Kentsu wprowadza nową nazwę – “karate” – pisane jako “chińskie ręce”, oprócz tego używało się zamiennie inne nazwy: Bushi No Te ( ręce wojownika), Tote , ale najczęsciej Te.

Funakoshi jako pierwszy miał zaszczyt przedstawić karate na terytorium Japonii, było to w 1917 roku w Kyoto i w 1922 w Tokyo. System karate Funakoshiego zyskał akceptację i czynne poparcie profesora Jigoro Kano – twórcy systemu walki judo (łagodnej drogi), twórcy ówczesnego systemu wychowania fizycznego w japońskim szkolnictwie, pierwszego Japończyka, członka Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Staje się to początkiem popularyzacji karate w Japonii. W 1922 roku Funakoshi osiedlił się w Tokio i założył pierwszą w Japonii szkołę Karate (Dai Nippon Karate – “wielkie japońskie puste ręce”). Zmiana nazwy (ok.1929r.) z “chińskie ręce” na “puste ręce” wywołała wśród okinawskich ekspertów, przywiązanych do chińskiej kultury, żywe poruszenie. Tydzień w tydzień na łamach Okinawa Times pojawiły się artykuły okinawskich znawców sztuk walki, żądających odpowiedzi na pytanie – dlaczego? We właściwym sobie elokwentnym stylu Funakoshi odpowiadał, broniąc swoich pozycji. Trwało to przez jakiś czas.

Funakoshi już nie powrócił do dawnej nazwy, a po jakimś czasie, nowa nazwa została ogólnie przyjęta. Funakoshiemu udało się dokonać nadzwyczajnego zabiegu – do dzikiej bojowej sztuki dobudował wykładnię filozoficzno-moralną oraz przystosował ją do mentalności Japończyków i japońskiej kultury. Wiele zapożyczył z judo (ceremoniał, system hierarchii stopnii, regulaminy dojo) i w ogóle z japońskiej obyczajowości. Sławna sentencja mistrza “KARATE NI SENTE NASHI” (karate nie uderza pierwsze) stała się dewizą tej sztuki walki. Funakoshi pozmieniał również wszystkie nazwy technik i kata na japońskie, żeby uczniowie mogli go lepiej zrozumieć. Poza tym techniki kata zostały uproszczone przez Funakoshiego, w stosunku do oryginalnych kata z Okinawy. Funakoshi zmienił również zasady treningu. Podczas gdy uprzednio istniały tylko kata, obecnie podzielił ćwiczenia karate na trzy rodzaje: podstawy (kihon), kata i ćwiczenia walki (kumite).

Chojun Miyagi oraz Gogen Yamaguchi (rozwijający Goju-Ryu poza Okinawą) wprowadzili nowy element treningu karate – bunkai, czyli interpretację ruchów kata z partnerem. Bunkai później zostało włączone również do Karate Shotokan. Wszystkie te działania doprowadziły do tego, że karate zostało powszechnie zaakceptowane przez Japończyków, a w 1933 roku Japońskie Stowarzyszenia Sztuk Walki – Botoku Kai uznało karate za sztukę walki będącą elementem dziedzictwa Japonii i jej tradycji samurajskich – “Budo”. Wraz z publikacją Karate-do Kyohan mistrza Funakoshiego w 1935 Karate-do stanęło na mocnym gruncie. Dwa lata póżniej rozmaite organizacje zrzeszające miłośników karate z Okinawy wstąpiły do Botoku Kai i na wyspie powołano filię stowarzyszenia..."


FOTOGRAFIA:

Gichin Funakoshi founder of KARATE SHOTOKAN



KARATE SHOTOKAN

Mar. 31st, 2011

Ogród Japonski we Wrocławiu /Japanese Garden in Wrocław



Japanese Garden in Wrocław - main gate SUKIYA-MON


Moi Drodzy,

Wiosna coraz smielej ukazuje swoje oblicze, warto więc oczekując na pełnię kolorów przyrody odradzającej się po zimowym snie, nasycić oko harmonijnym pięknem japońskiego ogrodu we Wrocławiu.
Ogród powstawał w latach 1902-1913, odrestaurowany został gruntownie (przy wsparciu ekspertów z Kraju Wschodzącego Słońca) w latach 1991-1994/5,w roku 1998 cudem przetrwał dramatyczną powódź, po to by dzis zachwycac pełną krasą swego piękna.
Zaprezentowane zdjęcia pochodzą ze strony www.adamski.pl, ich autorem jest Pan Adamski, prezentują min. : bramę główną SUKIYA-MON, kwiaty Hortensji (jap.紫陽花),kamienną latarnię KASUGA, pawilon herbaciany OZAYAMA, most TAIKO BASHI itp.

I niech przemówią obrazy ......


DOMO !

Dariusz Wyspianski



Dear All,

I would like to show some photos of JAPANESE GARDEN IN WROCLAW taken from www.adamski.pl website. This garden was established in 1902-1913 years, renovated in 1991-95 years with co-operation of Japanese experts. A Garden survived a dramatic flood in 1998, and now is showing its absolutely unique beauty.
Look at this beautiful garden, full of harmony and ZEN Spirit.
You will be able to admire : main gate SUKIYA-MON, Bridge TAIKO BASHI, the flower of Hyginea (jap.
紫陽花), KASUGA light, tea-ceremony (Chado) pavillon OZAYAMA and other fantastic places....

Let's see.....

DOMO !

Dariusz Wyspianski



FOTOGRAFIA:

Ogród Japoński we Wrocławiu / JAPANESE GARDEN IN WROCLAW


Gallery No 1








Gallery No 2



Mar. 29th, 2011

Tradycje BUSHI / Traditions of the BUSHI ....


 
Samurai - the Legacy of Bushido


Moi Drodzy,

Pozwalam sobie na zacytowanie fragmentów artykułu dot. Tradycji BUSHI.
Artykuł został opracowany przez SHIHAN - RYU INSTITUTE z USA i przedstawia w poglądowej formie fundamenty konstytuujące istotę samurajskiego świata wartości.

DOMO !

Dariusz Wyspiański


"TRADITIONS OF THE BUSHI
source :http://www.usjujitsu.net/articles/bushi.htm

Bushi is a general term used to describe the warrior class of feudal and pre-feudal Japan. This term described the aristocratic warrior of the ninth century to the nineteenth century.

The "Samurai" were only one such rank among the Bushi and was by no means the highest. Only through Western ignorance have we classified all Japanese warriors as "Samurai" when the term Bushi is technically more correct.

The term "Samurai" originally referred to servants who waited on nobility. Even later when the term became extended to include a certain kind of warrior, the connotation of service was not completely removed.

The ranks or levels of a Bushi depended upon social status, his martial merit and position of the Shogun’s favor.

Though no particular class of the Japanese nation had a particular monopoly on "Yamato-damashi". There was perhaps no segment of Japanese society so filled with this pride as the warrior class. This was the Bushi. So militarily linked was the term Bushi, that those born as Bushi, but unskilled in the combative arts did not receive the title.

In the 9th century, a truly professional soldier emerged. He made weapon and unarmed fighting arts a condition for survival of society. It was a hundred years later in the 10th century that the military profession became a hereditary privilege. Fathers passed on their knowledge of fighting and skills to sons with training of the young "Bushi" starting at a very early age. The curriculum included fencing, archery, yawara, horsemanship, and use of the spear, tactics, calligraphy, ethics, literature and history.

"Bushido" or "Warrior’s Way", is a system of codes and traditions followed by the warrior class of Japan. The code placed particular emphasis on Justice, Courage, Benevolence, Politeness, Truthfulness, Honor, Loyalty, and self-control.

Justice or rectitude, is the most cogent precept in the code of the "Bushi". Nothing is more loathsome to a Bushi than underhand dealings and crooked undertakings. Some popular thought by warriors in regard to Justice are: "Rectitude is the power of deciding upon a certain course of conduct in accordance with reason, without wavering…to die when it is right to die, to strike when to strike is right". Others speak of it in the following terms: "Rectitude is the bone that gives firmness and stature. As without bones the head cannot rest on top of the spine, nor hands move, nor feet stand, so without rectitude neither talent nor learning can make of a human frame a "Samurai". With it the lack of accomplishments is as nothing".

Courage is a virtue only in the cause of righteousness. Death for an unworthy cause was termed a "dog’s death". The young "Bushi" were continuously drilled and indoctrinated in courage. When young, they were often led to un-nerving places as execution grounds, graveyards, and houses reputed to be haunted. This system of "drilling the nerves" was what often gave the Samurai their "nerves of steel".

Benevolence is thought of as a feminine trait. It was thought an essential part of nature to counter-balance rectitude and stern justice, two masculine traits.

The trait of benevolence includes love, affection for others, sympathy and nobility of feelings. These were considered the highest attributes for the soul.

Politeness is a poor virtue if one does it for fear of offending good taste. The casual visitor in Japan immediately observes politeness, courtesy and excellent manners. They are part of the Japanese way of life. Etiquette is an important part of life in Japan. Bowing, walking, standing, table manners and tea serving were developed as ritual ceremonies. Etiquette harmonized the total being with himself and his environment and expressed mastery of spirit over the flesh.

Gracefulness represented economy of force and provided a reservoir for force. Fine manners meant power in repose.

The tea ceremony directed a person’s thoughts away from the world and as such, was a method to achieve discipline of the soul.

Politeness is activated by tender feeling toward the sensibilities of others. As such, the warrior would weep with those who weep; and rejoice with those that rejoice.

Untruthfulness according to Bushido was deemed cowardly. As such it was dishonorable. Honesty was very important to the Bushi. Honesty was an extension of the Bushi’s vision of courage, so the Bushi endeavored to be honest in all situations.

A vivid consciousness of personal dignity and worth is implicit in the word Honor. Honor was conveyed by such terms as "na" (name) "men-moku" and "guai-bun" (external bearings). Any infringement upon a Samurai’s honor was felt as "ren-shi-shin" (a sense of shame). Disobedience to a code or to a superior produced a feeling of guilt and shame.

According to a Samurai legend "Dishonor is like a scar on a tree, which with time, instead of effacing, only enlarges".

To avoid over-reacting to small slights, the Samurai chided each other for being too short-tempered. They would comfort themselves with the adage "To bear what you think you cannot bear your sword". Patience and forgiveness formed an essential part of the meaning of honor.

Life was thought cheap if honor and fame could be had by giving it up. However, if a cause presented itself that was deemed dearer than life, with serenity and speed, life was ended.

Loyalties to the state or one’s feudal lord were the most important aspects of the trait of honor. School children were taught to sacrifice everything for the Emperor. In Japan, a personal being, the Emperor, represented the laws and the state. Loyalty was an ethical demand stemming from this political theory. A Samurai was obliged to appeal to the intelligence and conscience of his sovereign by demonstrating the sincerity of his words with the shedding of his blood.

Self-control was an important trait for the bushi. It was considered unmanly for a Samurai to betray his emotions on his face. Being stoic is in reality a masking of excitability and emotions. Long years of discipline and self-repression are believed to have created a fertile field for institutionalizing the self-destructive tendency thought essential to regain honor.

To break one area of the "Warrior’s Code" was dishonor. When a Samurai was dishonored he would commit "Seppuku" or death by self-disembowelment. Popularly known as "hara-kiri" (ripping the abdomen), the ritual was carried out in witness of Japanese officials in the following manner:

The condemned man would enter the temple and bow to the witnesses and walk slowly to a raised platform in front of the altar. He then sits back on the altar with the "Kaishaku" crouching on his left side. An official would then come forward bearing a stand holding a short sword, nine and a half inches in length. The condemned receives the sword and reverently raises it to his head with both hands, placing it in front of him. The condemned makes his confession bowing again to the officials. Allowing his garments to slip down to his girdle and remaining naked to the waist, carefully according to custom he tucked his sleeves under his knees to prevent himself from falling backward. According to custom, a noble Japanese gentleman should die falling forward. He then takes the sword in his hand and then stabs himself deeply below the waist on his left side. He would then slowly pull the blade slowly to the right side and then turning the blade in the wound would cut slightly upwards. By law, in order to restore honor he should never show any facial expression. Drawing the sword out, he leaned forward and stretched out his neck. At that moment, the "Kaishaku" still crouching, stands and severs the head with one swift stroke of his sword.

This is the ceremony of "seppuku". As this article indicates, the traditions and duties of the Bushi began at his birth and ended with his death and all was focused on personal honor.

In feudal Japan, often the Bushi were the only device of law and order around. These men of valor, and dignity, often compared to the European Knights were governed by their code: "Bushido". It is through this that BuJutsu or Martial Arts developed and finally Budo or "martial ways"...."


 FOTOGRAFIA:

Samurai - The Warrior of Honor


Mar. 12th, 2011

SOLIDARITY WITH JAPAN .......




Moi Drodzy,

Japonię dotknęla nieznana w historii KLĘSKA ŻYWIOŁOWA, Trzesięnie ziemi (niemal 9 st. w skali Richtera), a w konksekwencji tego TSUNAMI o nieznanej sile (fale ok 9 m).
Na domiar złego, niejasny jest na dzien dzisiejszy, status jednej z pięćdziesięciu czterech japońskich elektrowni nuklearnych.

W TYCH DNIACH, WARTO CZUĆ SIĘ JAPOŃCZYKIEM .....


DOMO!

Dariusz Wyspiański



Dear All,

In these tragic days for all JAPANESE PEOPLE and all HONEST PEOPLE ALL OVER THE WORLD, I would like to say only :

"GOD BLESS JAPAN...."

I support  an idea of polish Budoits Mr Bialowas, who proposed - "One minute of silence in every Dojo, all over the world, for Japanese Brothers..."

DOMO !

Dariusz Wyspiański




FOTOGRAFIA:

Tragic days for Japan.... We are with You !


Mar. 9th, 2011

Tako rzecze Szogun Iemitsu .....


 
Iemitsu Tokugawa - Third Shogun of Tokugawa Dynasty


Tako rzecze Szogun :

‎"WIEDZA KTÓRA NIE PRZEISTACZA SIE W CZYN, JEST BEZUŻYTECZNA"


Tokugawa Iemitsu



Poniżej pozwalam sobie na zaprezentowanie wikipedyjskiego życiorysu Szoguna Iemitsu:

"Iemitsu Tokugawa (jap. 徳川 家光 Tokugawa Iemitsu ur. 12 sierpnia 1604, zm. 8 czerwca 1651 ) - trzeci szogun z dynastii Tokugawa, panował od 1623 do 1651. Był najstarszym synem Hidetady oraz wnukiem Ieyasu.
Hidetada pozostawił swoich doradców, zasłużonych daimyō, aby służyli jako regenci Iemitsu. Iemitsu jednak zdymisjonował tych ludzi i wyznaczył swoich przyjaciół z dzieciństwa. Z ich pomocą utworzył silną, scentralizowaną administrację.

W 1637 wybuchła rebelia przeciw antychrześcijańskiej polityce Iemitsu w Shimabara. Tysiące ludzi zostało zabitych podczas tłumienia buntu i straconych po jego zakończeniu.


W 1639 Iemitsu oficjalnie odizolował Japonię od reszty świata. Ograniczył handel do holenderskich kupców osadzonych na wyspie Dejima w Nagasaki i pełnomocników do wymiany z Chinami. Handel z Koreą był prowadzony przez ród Sō z Tsushimy, a z Królestwem Ryukyu pod kontrolą klanu Shimazu.


W 1643 cesarzowa-władczyni Meishō zrzekła się tronu. Została nastąpiona przez jej młodszego, przyrodniego brata cesarza Go-Kōmyō, który nie lubił szogunatu ze względu na jego gwałtowne i barbarzyńskie metody. Wielokrotnie krytykował on Iemitsu i jego najstarszego syna i spadkobiercę, Ietsunę.

W 1651 szogun Iemitsu umarł w wieku 47 lat. Był pierwszym szogunem z klanu Tokugawa, którego rządy skończyły się wraz ze śmiercią, a nie abdykacją. Jego pośmiertne imię brzmiało Daiyūin. Został zastąpiony po śmierci przez swego syna Ietsunę.

Iemitsu Tokugawa uchodził za bezwzględnego, niezwykle twardego polityka i władcę. Nie znosił sprzeciwu, miał zawsze własne zdanie i własną wizję polityki opartej na izolacji Japonii od reszty świata. Iemitsu chrześcijaństwo postrzegał jako wielkie zagrożenie dla tożsamości Japonii nie tyle w sensie duchowym co raczej organizacyjnym i mentalnym. Chrześcijaństwo traktował jako forpocztę mocarstw zachodnich i zwalczał je z wyjątkową bezwzględnością.

Uważa się, że szogunat narzucił politykę izolacji w wyniku rozszerzających się wpływów hiszpańskich i portugalskich, zagrażających stabilizacji władzy i pokoju na wyspach japońskich. Wzrastająca liczba przechodzących na katolicyzm w południowej Japonii (głównie na Kiusiu) była również tym czynnikiem, który stwarzał zagrożenie. Cesarzowa Meishō (1624–1696) miała wielkie wątpliwości, gdy usłyszała jak Hiszpanie i Portugalczycy osadzają się w Nowym Świecie i doszła do wniosku, że z Japonią może być podobnie.
Protestanckie Anglia i Holandia wzmacniały te przekonania, oskarżając hiszpańskich i portugalskich misjonarzy o szerzenie katolicyzmu jako część polityki kulturalnej dla kolonizowanych krajów azjatyckich. Liczba katolików w Japonii rosła dzięki wysiłkom misjonarzy takich jak Franciszek Ksawery oraz dzięki nawracającym się daimyō. Bezpośrednim przyczynkiem wprowadzenia polityki sakoku (izolacjonizmu), było powstanie na półwyspie Shimabara na przełomie lat 1637-1638, w którym wzięło udział ok. 40 tys. głównie chrześcijańskich chłopów i roninów. W wyniku tego, szogunat oskarżył misjonarzy o podburzanie chłopów do buntu, wygnał ich z kraju i zakazał chrześcijańskich obrzędów pod groźbą śmierci.
Japońscy chrześcijanie, którzy pozostali w kraju, głównie w Nagasaki, utworzyli podziemne wspólnoty i zaczęli nazywać siebie kakure-kirishitan.

Wszelkie kontakty z zewnętrznym światem zostały ściśle podporządkowane szogunatowi. Holenderscy kupcy zostali dopuszczeni do handlu tylko pod warunkiem zgody na powstrzymanie się od aktywności misjonarskiej...."


DOMO !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Kokamon- a mausoleum of Iemitsu Tokugawa

Mar. 8th, 2011

„FORZA” program fitness inspirowany tradycjami KENJUTSU


 
Ilaria Montagnani - a fitness expert, practitionner of japanese martial arts

Moi Drodzy,

Niedawno natknąłem się na artykuł traktujący o programie rekreacyjnym (fitness) autorstwa pracującej w USA, Włoszki ILARII MONTAGNANI.
Program noszący nazwę „FORZA” („SIŁA”) jest w istocie programem fitness bazującym na ćwiczeniach z bokkenem.
Przyznaję, iż jest to pierwsza znana mi próba wykorzystania z powodzeniem KENJUTSU jako źródła inspiracji w budowie bardzo szeroko traktowanego programu „zdrowego ruchu” i kształtowania kondycji. Podążając „tropem” programu „FORZA” i jego Autorki, skonstatowałem, iż program jest bardzo popularny w USA. Oferta Ilarii trafiła na podatny grunt a „FORZA” inspirowana samurajską sztuką walki mieczem, wzbudziła znaczne zainteresowanie wielu adeptek.
Znalazłem nawet na FACEBOOKU wpisy uczestniczek zajęć, akcentujących iż „Forza” stała się dla nich drogą do zainteresowania kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni, filozofią ZEN, czy samurajskimi sztukami walki.

Z pewnością wielu „purystom” sztuk walk, idea Ilarii Montagnani wyda się „świętokradztwem”, „zawłaszczeniem wielowiekowej tradycji” itp.
Osobiście mam pogląd zupełnie odmienny. Opracowanie nowoczesnego systemu „fitness” bazującego na fundamentach KENJUTSU uważam za znakomity pomysł, nie tylko pozwalający na „inne spojrzenie” na „techniki miecza”, ale wpisujący się w wymiar współczesności.
Dziś trudno wyobrazić sobie wojownika trenującego z mieczem po to, by rozwijać „militarne rzemiosło”, za to łatwo znaleźć przykłady osób poszukujących inspiracji do autorozwoju, w świecie współczesnym, zgoła odmiennym od realiów antycznej Japonii…
Nie przemawia do mnie także argument o „świętokradztwie”, „zawłaszczaniu tradycji” itd., często podnoszony przez wielu „mistrzów” akcentujących (słusznie lub nie !), antyczny charakter curricullum swoich stylów.
Uważam bowiem, iż dopóki autor swojego systemu (w tym wypadku Ilaria Montagnani) wprost komunikuje kto jest twórcą proponowanego rozwiązania, z czego się składa i z jakiej tradycji czerpie, nie popełnia żadnego „grzechu”, wręcz przeciwnie jest po prostu uczciwy.....

Taki jest właśnie mój skromny punkt widzenia ……

DOMO !

Dariusz Wyspiański


Informacja o systemie „FORZA”:

„Stworzona przez Włoszkę, Ilarię Montagnani, ta nowoczesna gimnastyka bierze źródło w samurajskiej sztuce walki.
Tyle, że tutaj nie chodzi o agresję ani zabijanie chińskiej mafii, ale o kształtowanie sylwetki i spalanie ogromnych ilości tłuszczu.
Szacuje się, że podczas sesji Forzy uczestnicy tracą ok. 300 - 500 kalorii.
Montagnani przez dziesięć lat zgłębiała techniki Kendo i Aikijujitsu, aby w końcu opracować dla kobiet program fitness - Forza, który nie jest nudny, nie wyczerpuje jak aerobik, a daje świetne efekty. O ile nie zrobimy sobie przypadkiem krzywdy.
Naturalnie, nikt nie ćwiczy z prawdziwymi mieczami, ale z drewnianymi atrapami. Tak naprawdę, dla potrzeb treningu można zaadaptować metrowy kij od szczotki. (autor tekstu nie bardzo jednak wie o czym pisze ….- uwaga D.W.)
Tą to bronią uczymy się zadawać ciosy i pchnięcia, wykonując przy okazji wypady, kucnięcia i całe choreograficzne układy. W efekcie rusza się cały tułów, pracują mięśnie, wyrabia zmysł koordynacji i kontroli. Ciągłe unoszenie, machanie i siekanie mieczem to lepszy fitness niż jednostajne pompki czy aerobik.
Dla ciała i umysłu
Ponadto podkreśla się walory psychologiczne Forzy. Każdej kobiecie świadomość opanowywania ciosów mieczem samurajskim dodaje wiary w siebie i pewności. Azjatyckie sztuki walki są przy tym pokrewne systemom medytacyjnym, w których skupić się trzeba na oddechu, na pojedynczym ruchu, na danym momencie. To świetne odprężenie i zapomnienie od codziennych kłopotów. No i czyż nie jest przyjemnie wyobrazić sobie siebie w roli samurajskiego wojownika?
Jeśli zachęciły was obietnice Forzy, to nie pozostaje nic innego, jak znaleźć odpowiednio długi drąg i przestrzeń, gdzie nie grożą stłuczone naczynia i zacząć gimnastykę od podstaw…

Przykładowy trening :
Każdy z poniższych ruchów powtarzamy przez 15 razy, a między kolejnymi robimy chwilę przerwy.
Cały trening powinien zająć koło kwadransu.

1. Łapiemy miecz oburęcznie, z 10-centymetrowym odstępem między dłońmi - prawa na wierzchu.Stopy razem, ręce lekko ugięte - unosimy miecz ponad głowę. Wykonujemy krok naprzód lewą stopą i jednocześnie wykonujemy cios w dół, aż ostrze dojdzie do poziomu talii. Powracamy do pozycji startowej i powtarzamy 15 razy a potem 15 na drugą nogę.
Ponadto podkreśla się walory psychologiczne Forzy. Każdej kobiecie świadomość opanowywania ciosów mieczem samurajskim dodaje wiary w siebie i pewności. Azjatyckie sztuki walki są przy tym pokrewne systemom medytacyjnym, w których skupić się trzeba na oddechu, na pojedynczym ruchu, na danym momencie. To świetne odprężenie i zapomnienie od codziennych kłopotów.

2. Zaczynamy jak wyżej, ale tym razem robimy noga wielki wykrok, aż uda znajdzie się na poziomie równoległym do podłogi. W tym samym czasie wykonujemy cios, ponownie do poziomu talii. Powtarzamy po 15 razy na obie nogi.

3. Stajemy z nogami na szerokości ramion. Miecz trzymamy przed sobą, bliżej prawego ramienia, z ostrzem wystającym za plecy. Obracamy biodra i ramiona w lewo wykonując poziomy cios, równolegle do podłogi, z ostrzem na wysokości oczu. Kończymy, gdy dolna dłoń na rękojeści dotknie pachy. Powtarzamy 15 razy, również na drugą stronę, po zmianie rąk.

4. Stopy ponownie złączone, miecz w ugiętych rękach, dłonie obok lewego biodra a miecz wyciągnięty z przodu przed nami wzdłuż linii ciała. Robimy wypad prawą nogą, aż udo będzie równoległe z podłogą pchając mieczem w przód jakbyśmy chcieli dźgnąć. Wracamy do pozycji początkowej. Po 15 razy na każdą nogę….”

Źródło : „Gazeta Wyborcza”


ILARIA MONTAGNANI:

http://www.youtube.com/embed/gNuZvd057NY"



FOTOGRAFIA:

Ilaria Montagnani – a founder of „FORZA” fitness system, which is based on KENJUTSU basic rules 


"FORZA" in reality

Mar. 4th, 2011

MĄDROŚĆ i WĄTPLIWOŚCI.... wg. chińskich starożytnych myślicieli



 
Dragon (Kanji)


Moi Drodzy,

Czytając przekazy chińskich myślicieli, trafiłem na następujące zdanie :

"WIELKA MĄDROŚĆ, WIELKIE WĄTPLIWOŚCI, MAŁA MĄDROŚĆ MAŁE WĄTPLIWOŚCI..."

Czyż nie jest to wizjonerska prawda ? dedykuję ją tym, którzy wątpliwości miewają rzadko .....

Domo !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Chinese Dragon - symbol of bravery and wisdom

Feb. 21st, 2011

Recenzja : Rino Cammillieri - „KRUCYFIKS SAMURAJA”



 
"Krucyfiks Samuraja" - R.Cammillieri


Moi Drodzy,

Powieść włoskiego dziennikarza czasopisma katolickiego „IL GIORNALE”, odwołuje się do powstania w regionie Shimabarra z roku 1637. Powstanie przeciwko strukturze władzy lokalnych Daimyo (a w efekcie władzy Szoguna) stanowiło przejaw buntu nadmiernie obciążanych feudalnym fiskalizmem chłopów, wspartych przez Chrześcijan (chłopów i samurajów) walczących o prawo do swobody wyznawanego kultu oraz roninów – którzy stracili samurajski status w wyniku różnorodnych okoliczności (w tym prześladowań chrześcijańskich Daimyo, przez rządy Szogunów z dynastii Tokugawów).
Idea stworzenia powieści wokół barwnych, tragicznych ale i pełnych heroizmu wydarzeń związanych z obroną zamku „Hara” przez Chrześcijan, stawiających przez wiele tygodni zaciekły opór doborowym oddziałom Szogunatu, jawi się interesująco i obiecująco zarazem.
Powstanie z roku 1637 łączące elementy światopoglądowe z walką o godność uciskanych warstw społecznych stanowić może niezwykle ciekawy pretekst do przedstawienia w fabularyzowanej formie wielu elementów opisujących historię Japonii, także historię Chrześcijaństwa w tym kraju.
Niestety, autor powieści miast wyważonej narracji oddającej „ducha epoki” zaserwował czytelnikom ideologiczną „rozprawkę”, w której aż roi się od uproszczeń, czy wręcz banałów.
Sentymentalna fabuła bazująca na czarno-białym obrazie świata (gloryfikowani niemal do świętości za życia, Chrześcijanie i głupi, pazerni, pozbawieni jakichkolwiek cnót samuraje) i egzaltowanej narracji, nie tylko nie porusza, ale momentami śmieszy (co nie było żadną miarą zamierzonym efektem narracji – wątki niezdarnych Ninja, z łatwością pokonywanych w indywidualnych pojedynkach przez chłopów z pobieżną znajomością podstaw sztuki militarnej, to tylko jeden z humorystycznych przejawów braku historycznej rzetelności książki).
Autor szlachetne intencje, mądrość i cnotę honoru przypisuje wyłącznie jednej stronie, drugą przedstawiając w barwach wręcz groteskowo niekorzystnych. Do wspólnego „kotła” z pozbawionymi jakichkolwiek cnót Samurajami, Daimyo i Szogunem, autor wrzuca także duchownych buddyjskich co jest już sporym – jak dla mnie- nadużyciem, by nie powiedzieć przejawem braku taktu w sprawach dość delikatnych.
„Creme de la creme” tej powieści to sposób zaprezentowania postaci Miyamoty Musashiego – przedstawionego jako pazernego półgłówka, opętanego ideą siania spustoszenia wokół siebie w zamian za możliwości uzyskania gratyfikacji (którą stanowi komplet wartościowych mieczy !!! ?)…….
Jak dla mnie lektura powieści Pana Rino Cammillieri nie tylko nie wywołuje autentycznych refleksji ani emocji (może poza nadmierną egzaltacją), nie stanowi także rzetelnego źródła wiedzy o opisywanych wydarzeniach ……
O klasie i narracji Jamesa Clavella, można tylko pomarzyć !

Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA

The Christian Samurai

Feb. 16th, 2011

CZAS W SZTUKACH WALKI .....


 
Sensei (Kanji)


Natrafiłem ostatnio na cytat chińskiego mistrza sztuk walk :

"Jeśli czekasz na ukochaną osobę, nawet chwila trwa jak wieczność, odwrotnie jest w przypadku sztuk walk. Poswięcasz wiele lat treningowi, a ciągle masz wrażenie jakby to była tylko chwila i rosnie w Tobie przekonanie, iż wielka jeszcze praca przed Tobą w drodze do mistrzostwa ...."

Jest w tym zdaniu wiele prawdy. Mistrzostwo jako "CEL", nie jest celem realnym, to raczej drogowskaz wskazujący kierunek ciągłego doskonalenia. Praktyka SZTUK WALK, to nieustanna droga, to stała praktyka i koncentracja. Podążaj nią powoli ale konsekwentnie, działaj ze świadomością, iż każdy krok zbliża się do celu, jakim jest nieustanne samodoskonalenie....

DOMO !

Dariusz Wyspiański

FOTOGRAFIA:

O'Sensei

Jan. 17th, 2011

SAMURAJSKIE PRZYSŁOWIE...



 
The Swordmaster


"Pamiętaj o tym co zostawiasz za sobą, lecz niech nie obciąża cię to na nowej drodzę życia..."

Anonimowe przysłowie samurajskie XVI w.

DOMO !

Dariusz Wyspiański



FOTOGRAFIA:

The Samurai's Spirit

Jan. 5th, 2011

Myśl Dnia : "Słowa....."


 
Samurai


Moi Drodzy,

2011 rok jest czwartym rokiem działalnosci "AKADEMII KENJUTSU".
Niski ukłon dla wszystkich Czytelników, znanych mi osobiście i tych nieznanych....

DOMO !

Dariusz Wyspiański



"Bardziej bolą słowa niż miecz...." / "Kotoba – wa ken – yori kireru..."


Ludowe przysłowie japońskie


FOTOGRAFIA:

The Samurai's sword - a soul of a Warrior

Dec. 29th, 2010

"PRZYPOMNIENIA W PRAKTYCE AIKIDO" - O'Sensei Ueshiba MORIHEI




AIKIDO - way of Spirit of True


Moi Drodzy,

"Przypomnienia w praktyce AIKIDO" to zestaw sześciu fundamentów tworzących zasady procesu treningowego w aikido. Zostały sformułowane przez O'Sensei Ueshibe Morihei w roku 1935.
Najważniejszy - z mojej perspektywy praktyki BUDO - jest punkt czwarty, stanowiący iż :


"Instruktor naucza jedynie jednego, niewielkiego aspektu sztuki walki. Każdy praktykujący musi - poprzez nieustanną praktykę i trening - sam odkryć jej wszechstronne zastosowania."

Zaprezentowany powyżej cytat w pełni oddaje moje stanowisko w kwestii Drogi BUDO:

Trening, codzienna praktyka jest kluczem do zrozumienia istoty Drogi Sztuk Walk. Żaden dwudniowy staż komercyjny sygnowany przez znane nazwisko nie zastąpi codziennej praktyki, w której wykuwają się zarówno techniczne umiejętności , jak i DUCH BUDO....

To dlatego właśnie moje BUDO dalekie jest od jakiejkolwiek komercji....

PS. Punkt trzeci "Przypomnień w praktyce aikido" stanowi iż :


"Trening należy zawsze prowadzić w przyjemniej i radosnej atmosferze..."



DOMO !

Dariusz Wyspiański
(Shidoin & Kancho , system "Kenjutsu-Ryu")



FOTOGRAFIA:

"COMBAT KENJUTSU" Practice - according to O'Sensei philosophy




UWAGA : Zaprezentowana powyżej fotografia pochodzi z prywatnej kolekcji autora. Jej publikacja w jakiejkolwiek formie, bez zgody autora, wywoła natychmiastowe skutki prawne !

Dec. 25th, 2010

Recenzja : Jacek Mendyk - "TOYOTOMI HIDEYOSHI" Seria: Wielcy Wojownicy Japonii





Moi Drodzy,

Książka autorstwa Jacka Mendyka "TOYOTOMI HIDEYOSHI" (Seria: "Wielcy Wojownicy Japonii") to pozycja wyjątkowa.
Opracowanie napisane z historyczną rzetelnoscią, jest w istocie doskonałym esejem historycznym. Autor dokonuje nie lada sztuki, bowiem bez ambicji beletrystycznych potrafi zainspirować i "wciągnąć" czytelnika. Styl pisarstwa Pana Jacka Mendyka to przykład doskonałego eseju historycznego, najwyższej klasy publicystyki naukowej.
Książka zawiera mnóstwo odniesień do źródeł historycznych, odwołuje się do uznanego dorobku naukowego dotyczącego opisu i analizy postaci TOYOTOMI HIDEYOSHIEGO, człowieka wywodzącego się z gminu, który jako pierwszy Wielki Przywódca Militarny zdołał nie tylko zintegrować Japonię, rozbitą dzielnicowo, ale i rzucił wyzwanie Chinom i Korei....
Toyotomi Hideyoshi to postać co najmniej kontrowersyjna, przez to jednak facynująca, zarówno jako lider militarny, polityk jak i człowiek swojej epoki. Autor odwołuje się do źródeł epistolograficznych - dość bogatych zasobów zawierających listy Hideyoshiego adresowane do różnych osób.
Znakomicie zaprezentowane źródła historyczne z jedynie zdawkowym komentarzem autora, pozwalają czytelnikowi na samodzielne wyciągnięcie wniosków i dokonanie oceny postaci.
Publicystyka w wykonaniu Pana Jacka MENDYKA wolna jest od taniej dydaktyki i prostych interpretacji.
Autor biografii Hideyoshiego sugeruje raczej wnioski powołując się na rzetelne źródła lub szeroki kontekst historycznych uwarunkowań. Autor inspiruje czytelnika do własnych przemysleń, unikając podawania gotowych rozwiązań i interpretacji.
W mojej ocenie, jest to bardzo wielki atut tej publikacji.
Postać TOYOTOMI HIDEYOSHIEGO, jaka wyłania się z kart książki Pana Jacka Mendyka ma realną wyrazistość, skrajne emocje, determinację która pcha go do realizacji celów coraz bardziej ambitnych, ale i coraz mniej realnych.
Toyotomi, z jednej strony to uparty parweniusz, który doszedł do najwyższych zaszczytów stosując manipualcje, intrygi i zasadę "cel uświęca środki", ale z drugiej strony to ambitny wizjoner, pragmatyk opętany wizją wielkości Imperium, które budował nie do końca z myślą o sobie jako hegemonie.....
Toyotomi to także tragicznie doświadczony przez los, ojciec tracący ukochanego synka, który po tym wydarzeniu nigdy nie odzyskuje równowagi psychicznej, to także wierny wasal i mściciel Ody Nobunagi, w obronie honoru swego Pana dowodzący najwyższych cnót Samuraja....

I o tym opowiada praca Pana Jacka Mendyka.

Wszystkim entuzjastom Kraju Wschodzącego Słońca i Samurajskiej Kultury z czystym sumieniem polecam.

Jacek Mendyk - "Toyotomi Hideyoshi 1537-1598", seria : "Wielcy Wojownicy Japonii", Wydawnictwo TRIO, Biblioteka Fundacji im. Takashimy (2009)


Z Szacunkiem

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:

Toyotomi Hideyoshi - Great Military Leader & Polititian - First Rouler of unified Japan
 
Armor of Toyotomi Hideyoshi (replica)

Dec. 21st, 2010

ŚWIĄTECZNE ŻYCZENIA / MERRY CHRISTMAS


 



Moi Drodzy,

W związku ze zbliżającymi się Świętami, chciałbym wszystkim Praktykom Budo , życzyć ZDROWYCH I SPOKOJNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA oraz WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W ROKU 2011.
Niech Duch BUDO będący dziedzictwem Samurajskich Cnót BUSHIDO stanowi Drogowskaz w naszej wspólnej Drodze ……

DOMO !

Dariusz Wyspiański



Ladies & Gentleman,

I would like to wish MERRY CHRISTMAS and HAPPY NEW YEAR for all BUDO FOLLOWERS all over the world.
Taking BUSHIDO as a pattern, You create the world of new values.
The Values of real Peaceful Warrior – MAN with honor, ethic, respect and compassion…..


DOMO !

Dariusz Wyspiański


FOTOGRAFIA:


Bushido – pattern of values


Previous 50

May 2012

S M T W T F S
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Tags

Page Summary

Syndicate

RSS Atom
Powered by LiveJournal.com